Co wiemy o migrenie*?
- serendipity
- Super Kuracjusz

- Posty: 495
- Na forum od: 17 gru 2011 18:45
- Oddział NFZ: Dolnośląski
- Staż sanatoryjny: 5
Co wiemy o migrenie*?
Dopadła mnie z aurą 22 kwietnia tego roku. Ale głowa bolała mnie bardzo często od zawsze, 10 lat temu wylądowałam w szpitalu na oddziale udarów, ale nic nie znaleźli;)
Teraz odebrałam mri i widać 2 zdarzenia.
Czy ktoś z Was ma migrenę i może podzielić się ze mną w bólu?
Czy ktoś miewa aury?
Chętnie na priv.
*bardzo proszę o niecytowanie tego, co można znaleźć w necie:)
- medi
- Przyjaciel forum

- Posty: 8472
- Na forum od: 22 lip 2011 15:26
- Oddział NFZ: Mazowiecki
- Staż sanatoryjny: 6
Re: Co wiemy o migrenie*?
- agunia3
- Przyjaciel forum

- Posty: 4334
- Na forum od: 23 wrz 2012 18:17
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 3
Re: Co wiemy o migrenie*?
U mnie historia z migreną zaczęła się jakieś 20 lat temu, wiedziałam że moje objawy wskazują na migrenę i poszłam do lekarza pierwszego kontaktu. Wypróbował na mnie dwa rodzaje tabletek ale po nich ból był jeszcze gorszy i częstszy. Dał skierowanie do neurologa, po badaniu dna oka, tomografii i eeg (celem wykluczenia innych chorób) dostałam tabletki, niestety to był tylko ketonal po którym ból głowy nie przechodził a doszedł ból żołądka. Poszłam do innego neurologa i dostałam w końcu lek, który mi pomaga - choć to tylko dwie tabletki, które kosztują ok. 50 zł, problemem u mnie jest to, że jestem uczulona na salicylany więc mnóstwo dostępnych leków u mnie odpadło.
Wiele rzeczy może wywołać ból migrenowy: stres, niewyspanie lub zbyt długie spanie, sery, wino, zmiana klimatu, wahania hormonalne, zapachy. Gdy mam gdzieś wyjechać to zawsze biorę ze sobą tabletki bo wiem, że mnie dopadnie to draństwo, wahania hormonalne raz w miesiącu też mają na mnie wpływ, no i oczywiście stres.
Nie mam aury, czasem ból zaczyna się niewinnie jakby to był ''zwykły ból głowy'', czasem poznaję, że zbliża się migrena jak odrzuca mnie zapach kawy - nie mówiąc o jej smaku. Oczywiście drażni mnie światło, zapachy, mam nudności lub wymioty, czasem kłuje mnie w okolicy oka. Ból migrenowy czuje się po jednej stronie głowy. Najlepiej położyć się w cichym, chłodnym miejscu, z zimnym okładem na głowie i spać. Gdy nie mam mojej tabletki to tak muszę robić, wtedy ból trwa zwykle u mnie 2-3 dni.
Jest to przypadłość, której nie można całkowicie wyleczyć, można tylko dbać o wyeliminowanie czynników jej wywołujących i wzięcie odpowiedniej tabletki w odpowiednim czasie aby zablokować atak.
Re: Co wiemy o migrenie*?
Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka.
- andrzej1955
- Przyjaciel forum

- Posty: 19503
- Na forum od: 27 sty 2011 16:52
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 10
- Podziękowano: 5 razy
Re: Co wiemy o migrenie*?
- Atina
- Przyjaciel forum

- Posty: 13164
- Na forum od: 19 sie 2011 09:29
- Oddział NFZ: Pomorski
- Podziękował: 158 razy
- Podziękowano: 76 razy
Re: Co wiemy o migrenie*?
- biedroneczka
- Przyjaciel forum

- Posty: 4424
- Na forum od: 03 sty 2012 09:40
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 8
Re: Co wiemy o migrenie*?
Może warto było by zainteresować się tą dziedziną medycyny niekonwencjonalnej, skoro przynosi ulgę w cierpieniu
Re: Co wiemy o migrenie*?
Miałam robione różne badania ale wszystkie wyniki były w normie.
Jakieś 3 lata temu miałam pierwszy raz atak migreny z aurą ,przestraszyłam się niesamowicie , aura dopadała mnie kilka razy dziennie trwała jakiś pół godziny z dnia na dzień było coraz gorzej , oczywiście wizyta u neurologa , lekarz stwierdził że objawy wyglądają na migrenę ale zaniepokoiło go to że wcześniej przy napadach migrenowych nie występowała aura ,miałam zlecone szereg badań , ale już nie zdążyłam zrobić , z bardzo silnym bólem wylądowałam w szpitalu , rezonans i stół .... Okazało się ,że przyczyną tych intensywnych dolegliwości bólowych głowy z aurą przypominające bóle migrenowe było modelowanie rdzenia przez dysk w odcinku szyjnym kręgosłupa .
Teraz też mam ataki migrenowe z aurą albo sama aurę bez bólu no prawie bez bólu. Najlepiej dla mnie to zaszyć w ciepłym łóżeczku z głową przykrytą ciemnym kocem i przespać się z tą wredną "koleżanką ".
Trzeba nauczyć się z tym żyć i mieć nadzieje że ta dolegliwość dopadać nas będzie coraz rzadziej .
