sanatorium "Równica" w Ustroniu
: 22 sie 2009 13:11
Właśnie wróciłam z sanatorium "Równica" w Ustroniu (Beskid Śląski). Byłam tam na 10-dniowym turnusie rehabilitacyjnym pełnopłatnym. Szczerze odradzam wyjazd wszystkim wybierającym się do tego sanatorium. Zarówno sam budynek, warunki mieszkaniowe, jak i poziom zabiegów, posiłki są poniżej krytyki...
Meble w pokojach są stare, łóżka niewygodne, łazienki okropne. Posiłki jak za czasów kartkowych; skromne, nieurozmaicone. Jeśli chodzi o zabiegi, to obowiązują tam jakieś bzdurne limity. Nie otrzymuje się zabiegów najbardziej potrzebnych czy wskazanych przy danym schorzeniu, tylko takie, które właściwie można otrzymać wszędzie, np. w miejscu zamieszkania (zabiegi prądowe). Mimo, że mam poważne schorzenie kręgosłupa i zalecenie od lekarza prowadzącego, aby leczyć się m.in. poprzez masaż leczniczy i gimnastykę w wodzie, nie otrzymałam tych zabiegów w ordynacji lekarskiej. Tak jak przyjechałam zbolała do sanatorium, tak wyjechałam z niego równie, jeśli nie bardziej - cierpiąca.
Gimnastyka indywidualna w sanatorium to jakieś kpiny. Panowie rehabilitanci podwieszają pacjentów na podwieszkach i ... zajmują się rozmową, albo w ogóle wychodzą z sali. Sala gimn. nie spełnia podst. standardów sali do ćwiczeń rehabilitacyjnych; nie grzeszy czystością, nie jest wyposażona w odpowiedni sprzęt rehabilitacyjny. Podwieszki i rowerki to za mało. Brak jest specjalnych piłek, taśm, a przede wszystkim - instrukcji panów mgr, jakie ćwiczenia i w jaki sposób należy wykonywać. Każdy ćwiczy tak, jak nauczył się w swojej rodzimej przychodni czy od swojego rehabilitanta w miejscu zamieszkania.
To nie w porządku.
Sam budynek sanatorium i atmosfera tam panująca, to oddzielny temat. Budynek powinien przejść gruntowny remont! Nie powinno się przyjmować do san. osób
w b. podeszłym wieku, którym pobyt w san. raczej może zaszkodzić, a nie pomóc. Osoby te zachowują się b. głośno, w dzień i w nocy, często odmawiają pójścia czy zawiezienia na zabiegi, ponieważ zwyczajnie nie mają siły...
To też nie jest w porządku.
Reasumując; sanatorium "Równica" to relikt przeszłości... Jeśli chcecie się Państwo leczyć, czy rehabilitować, wybierzcie inne sanatorium. Chętnie czekam na podpowiedź... Kruszyna
Meble w pokojach są stare, łóżka niewygodne, łazienki okropne. Posiłki jak za czasów kartkowych; skromne, nieurozmaicone. Jeśli chodzi o zabiegi, to obowiązują tam jakieś bzdurne limity. Nie otrzymuje się zabiegów najbardziej potrzebnych czy wskazanych przy danym schorzeniu, tylko takie, które właściwie można otrzymać wszędzie, np. w miejscu zamieszkania (zabiegi prądowe). Mimo, że mam poważne schorzenie kręgosłupa i zalecenie od lekarza prowadzącego, aby leczyć się m.in. poprzez masaż leczniczy i gimnastykę w wodzie, nie otrzymałam tych zabiegów w ordynacji lekarskiej. Tak jak przyjechałam zbolała do sanatorium, tak wyjechałam z niego równie, jeśli nie bardziej - cierpiąca.
Gimnastyka indywidualna w sanatorium to jakieś kpiny. Panowie rehabilitanci podwieszają pacjentów na podwieszkach i ... zajmują się rozmową, albo w ogóle wychodzą z sali. Sala gimn. nie spełnia podst. standardów sali do ćwiczeń rehabilitacyjnych; nie grzeszy czystością, nie jest wyposażona w odpowiedni sprzęt rehabilitacyjny. Podwieszki i rowerki to za mało. Brak jest specjalnych piłek, taśm, a przede wszystkim - instrukcji panów mgr, jakie ćwiczenia i w jaki sposób należy wykonywać. Każdy ćwiczy tak, jak nauczył się w swojej rodzimej przychodni czy od swojego rehabilitanta w miejscu zamieszkania.
To nie w porządku.
Sam budynek sanatorium i atmosfera tam panująca, to oddzielny temat. Budynek powinien przejść gruntowny remont! Nie powinno się przyjmować do san. osób
w b. podeszłym wieku, którym pobyt w san. raczej może zaszkodzić, a nie pomóc. Osoby te zachowują się b. głośno, w dzień i w nocy, często odmawiają pójścia czy zawiezienia na zabiegi, ponieważ zwyczajnie nie mają siły...
To też nie jest w porządku.
Reasumując; sanatorium "Równica" to relikt przeszłości... Jeśli chcecie się Państwo leczyć, czy rehabilitować, wybierzcie inne sanatorium. Chętnie czekam na podpowiedź... Kruszyna