Jedzenie takie sobie ale ludzie głodni nie chodzili.
No może rozgotowanego makaronu będą mieli dość na długo bo był w nadmiarze


Witaj Zosiu.Zosia pisze:Wczoraj wróciłam ze Szczawna z Domu Zdrojowego. Co zmieniło się tu w ciągu ostatnich kilku lat ? Na pewno większość pokoi. Małe jedynki połączono w dwójki i są naprawdę ładne , duże pokoje. Nowe meble , super łóżka, szafki tylko z szufladami, stolik , krzesła - jak wszędzie. Brakuję jakiejś szafki zamykanej np. na talerzyk, sztućce czy jakieś jedzonko ale... żadnego talerzyka nie ma, szklanki też nie więc po co szafka ? Czajnik na korytarzu. Ponieważ byłam komercyjnie więc coś mi dali kiedy się upomniałam coś dokupiłam i ok. Niestety nie wszystkie pokoje są już po remoncie - do tych drugich lepiej nie trafiać. W Domu Zdrojowym "kultura kwitnie" codziemnie jakieś występy, koncerty - można miło spędzić trochę czasu. ZUS zabiegi ma na miejscu, NFZ chodzi do Zakładu Przyrodoleczniczego. Niemiłą niespodzianką było dla mnie zlikwidowanie zabiegu ręcznego masażu podwodnego - dla mnie najlepszego z zabiegów. Na tablicy nadal wisi nazwa i cena, Pani doktor też posługuje się tą nazwą i przepisuje - hydromasaż. Okazało się ,że ręczny był nieopłacalny . Do każdej wanny potrzebna była zabiegowa a teraz jedna może włączyć trzy wanny a więc oszczędności.
Jedzenie takie sobie ale ludzie głodni nie chodzili.
No może rozgotowanego makaronu będą mieli dość na długo bo był w nadmiarze. Posiłki jako komercyjne niewiele się różniły - drożdżówką, owocem czy trochę większą ilością wędliny, dwa razy jajecznicą. Mnie osobiście to nie przeszkadzało ale do szwedzkiego stołu to daleko. W Zakładzie Przyrodoleczniczym szykowali do otwarcia taki punkt gastronomiczny - kawiarnię . Stały już kwiatki na stołach więc pewnie lada dzień ........ . Ja lubię to miejsce więc mimo drobnych uchybień jestem bardzo zadowolona z pobytu. Pogodę miałam dobrą (tylko jeden dzień padał deszcz )i na tarasie można było się opalać. Aleja rododendronów jeszcze całkiem nie rozkwitła ale bardziej nasłonecznione miejsca pokryły się już kolorowym kwiatem. Ach tańce bym zapomniała
. To stare miejsca o których tu już pisano. Astor, Młyn i Legenda co kto lubi . Gdyby jeszcze jakieś pytania to bardzo proszę w miarę możliwości chętnie odpowiem. Pozdrawiam

Zosiu u mnie brak słonka zimno i zachmurzone nieboZosia pisze:Dziękuję Gosiu ,że się odezwałaśOj nie chciało się wracać
ale dziś po raz pierwszy złożyłam wniosek o rehabilitację do ZUS- zobaczymy . Słoneczka życzę bo u nas zimno i pada


To bardzo dobrze.Zosia pisze: W Domu Zdrojowym "kultura kwitnie" codziemnie jakieś występy, koncerty - można miło spędzić trochę czasu.