Właśnie jestem na gorąco po powrocie z tego sanatorium (07.03.2017 r.). Moja opinia nie jest o nim najlepsza, ale do rzeczy.
1. Recepcja pracuje 5 dni w tygodniu od 7-15. Aby dostać się lub wydostać z budynku trzeba używać pestek przy drzwiach (wszystkie inne drzwi pozamykane).
2. Panie pracujące przy zabiegach (poza p. Kasią i masażystką) mało uprzejme.
3. Personel na stołówce bardzo nieuprzejmy (poza mężczyzną). Panie uważają że kuracjusz jest dla nich, a nie one dla niego.
4. Pokoje sprzątane 3 razy w tygodniu (główne ciągi komunikacyjne) - byłem w pokoju typu studio (2 + 2) z jedną łazienką (widać, że od kilku lat po remoncie nic w niej nie robiono). Pokoje wyposażone przeciętnie.
5. Pielęgniarki niezbyt przejmujące się kuracjuszami, robiące przytyki odnośnie pomiaru ciśnienia lub temperatury (może poza jedną lub drugą młodszą), uważają, że zawraca się im głowę.
6. Jedzenie dobre i chyba w wystarczającej ilości bo niewiele osób dojadało.
7. Zabiegi dobrane dobrze, poza gimnastyką i rowerkiem. Cała gimnastyka to wielka pomyłka; odbywa się w byłym pokoju lekarskim (na I piętrze) na taboretach. Całkowity brak miejsca i jakiegokolwiek wyposażenia.
To chyba wszystko, co na gorąco przyszło mi do głowy. Jedyną zaletą tego sanatorium jest położenie. Rzut kamieniem do plaży.
