Strona 1 z 8
Zabiegi czy pseudozabiegi?
: 18 mar 2016 09:11
autor: forumowicz
Pojawiło się zaskakujące zjawisko.
W sanatoriach coraz częściej serwują jako zabiegi, takie rzeczy jak np. łykanie suplementów, picie wody mineralnej (niekoniecznie miejscowej), pseudomasaże na rozmaitych zdezolowanych fotelach, sesje spa, itp.
NFZ ściśle określa procedury lecznicze, które należy stosować jako zabiegi w sanatoriach. Jednak sanatoria często stosują zamienniki.
Spotkaliście się z jakimiś ciekawymi pseudozabiegami?
Re: Zabiegi czy pseudozabiegi?
: 20 mar 2016 19:43
autor: Dagna
Ja byłam na turnusie z ZUS i był trening relaksacyjny - leżenie na materacu i słuchanie muzyki i poleceń z taśmy o oddychaniu przyjęciu jakiejś tam pozycji itp - oczywiście zagłuszane prawie chóralnym chrapaniem 3-4 osób no i oczywiście śmiech reszty jak polecenie było żeby się wyciszyć a tu komuś się akurat głośniej chrapnęło. Trwało to pół godziny. Z NFZ to tylko ta woda "źródlana" po której większość miała biegunkę i przy kolejnej wizycie u lekarza odstawiali albo sami nie pili i inhalacje przy skierowaniu na choroby narządy ruchu.
Re: Zabiegi czy pseudozabiegi?
: 20 mar 2016 21:08
autor: Maja1912
Witam
Dagna nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie z ZUS był 8 x trening relaksacyjny jako dodatkowy zabieg, nie liczony do ogólnego limitu zabiegów refundowanych
Pozdrawiam

Re: Zabiegi czy pseudozabiegi?
: 21 mar 2016 17:36
autor: forumowicz
Mnie kiedyś lekarz zaordynował 1 (jeden) zabieg gimnastyki indywidualnej, żeby niby liczba zabiegów się zgadzała

Re: Zabiegi czy pseudozabiegi?
: 21 mar 2016 18:58
autor: gosiaczek63
Dagna pisze:Ja byłam na turnusie z ZUS i był trening relaksacyjny - leżenie na materacu i słuchanie muzyki i poleceń z taśmy o oddychaniu przyjęciu jakiejś tam pozycji itp - oczywiście zagłuszane prawie chóralnym chrapaniem 3-4 osób no i oczywiście śmiech reszty jak polecenie było żeby się wyciszyć a tu komuś się akurat głośniej chrapnęło. Trwało to pół godziny. Z NFZ to tylko ta woda "źródlana" po której większość miała biegunkę i przy kolejnej wizycie u lekarza odstawiali albo sami nie pili i inhalacje przy skierowaniu na choroby narządy ruchu.
Witam

chyba byłyśmy na tych samych turnusach,gdyż ta idiotyczna relaksacja z chrapaniem w tle i słuchaniu szumu morza bez morza doprowadzała mnie do szału,że zmuszona byłam za przyzwoleniem lekarza zrezygnować.Natomiast zmuszanie ludzi do picia obrzydliwej wody w Krynicy Zdrój kończyło się wylewaniem do umywalki.A tak na marginesie zlecone zabiegi są często nie trafione w danej chorobie,no bo niby w jaki sposób mam leczyć chore biodro bądz kręgosłup piciem wody

Żeby nie było tak pesymistycznie to zlecają też i skuteczną rehabilitację,gimnastyka w basenie czy dobrze wykonany masaż klasyczny,bardzo poprawiają kondycję.
Re: Zabiegi czy pseudozabiegi?
: 22 mar 2016 10:09
autor: forumowicz
Jednak zgodnie z Zarządzeniem Prezesa NFZ z dnia 23 listopada 2015 r., krenoterapia, czyli kuracja wodą pitną, jest traktowana jako pełnoprawny zabieg uzdrowiskowy.
Re: Zabiegi czy pseudozabiegi?
: 23 mar 2016 10:39
autor: forumowicz
Jeśli idzie o relaksację, to jest ona jak najbardziej wskazana.
We współczesnym zwariowanym świecie dominuje hałas i "wyścigi szczurów".
Czy wiecie, że większość ludzi nie potrafi spokojnie usiedzieć nawet trzech minut?
Ponieważ, jeśli nawet spokojnie usiądą, to mają mętlik myślowy w głowach.
Uważam, że lepiej jest słuchać śpiewów ptaków (nawet nagranych na płytach), niż słuchać bezsensownej paplaniny otaczających nas ludzików

Re: Zabiegi czy pseudozabiegi?
: 23 mar 2016 13:32
autor: AgaC
Tylko dlaczego podczas sprzyjającej pogody ta relaksacja musi obywać się w dusznej, małej sali ? Nie lepiej wyjść z kuracjuszami na łąkę, do parku? Poleżeć na trawie? Przytulić się do drzewa? Mnie ta Zusowska forma zupełnie nie relaksuje. Ponieważ zasypiam w minute idę zawsze na takie zajęcia z poduszką i mam dodatkowe pół godzinki snu

I tyle mojego

Re: Zabiegi czy pseudozabiegi?
: 23 mar 2016 13:57
autor: Suzen
Mnie osobiście dziwi fakt,że zabieg-masaż kręgosłupa trwa tylko ...10 minut.Jest to zdecydowanie za krótko.
Za to okłady borowinowe zdarzało się ,że trwały dłużej niż 20 minut.Nawet 30.Niekiedy myślałam,że o mnie zapomnieli.

A mogłabym tak ...leżeć...i zdrowym być.

Re: Zabiegi czy pseudozabiegi?
: 23 mar 2016 14:17
autor: forumowicz
AgaC pisze:...zasypiam w minute idę zawsze na takie zajęcia z poduszką i mam dodatkowe pół godzinki snu

I tyle mojego

Właśnie, tyle twojego
