Strona 1 z 1

Sanatorium ,,Nauczyciel" w Szczawnicy

: 15 cze 2016 14:11
autor: ALDI 2004
Co sądzicie o sanatorium ,,Nauczyciel" w Szczawnicy?

Re: Sanatorium ,,Nauczyciel" w Szczawnicy

: 15 cze 2016 15:10
autor: malgonia
dawniej to było bardzo kiepskie sanatorium,ale teraz pewnie jest inaczej

Re: Sanatorium ,,Nauczyciel" w Szczawnicy

: 15 cze 2016 21:43
autor: sinobrody
malgonia pisze:dawniej to było bardzo kiepskie sanatorium,ale teraz pewnie jest inaczej
Czy kiepskie??? Hmm. Pierwszy raz byłem w Szczawnicy w Nauczycielu 18 lat temu, a ostatni raz chyba ze 4 lata temu bo 3 lata temu byłem w Dzwonkówce.
Byłem zadowolony podczas pierwszego pobytu i byłem zadowolony podczas ostatniego.
Zależy czego się oczekuje. Jedzenie było dobre, zabiegi jak wszędzie gdzie nie ma basenu, podczas ostatniego pobytu stołowaliśmy się w odnowionej jadalni, a w zabiegach
w zasadzie nic się nie zmieniło. Dużym plusem Nauczyciela jest cena np. turnusu rehabilitacyjnego. 1450 zł za jedynkę w sezonie to tyle co nic.
Próbowałem zrobić rezerwację już w styczniu i okazało się, że już w styczniu nie było można otrzymać jedynki.
Dlatego wybrałem Dzwonkówkę. Nieco drożej, ale co tam, ważne, że znowu będę w Szczawnicy. :D

Re: Sanatorium ,,Nauczyciel" w Szczawnicy

: 16 cze 2016 11:16
autor: ALDI 2004
Dziękuję bardzo. :)

Re: Sanatorium ,,Nauczyciel" w Szczawnicy

: 16 cze 2016 14:47
autor: GIENIA
Mam dokładnie takie samo zdanie o Nauczycielu i Dzwonkówce , jak Sinobrody :)

Re: Sanatorium ,,Nauczyciel" w Szczawnicy

: 16 cze 2016 19:12
autor: hala5102
ALDI 2004 pisze:Co sądzicie o sanatorium ,,Nauczyciel" w Szczawnicy?
Byłam w 2012r. i ja mam nie najlepsze wspomnienie o Nauczycielu. Pielęgniarki jak żandarmy już przed 22-gą siedzą w holu i kapują kto kiedy wraca. Zabiegi rzeczywiście jak wszędzie...bez rewelacji. W pogodne dni gimnastyka poranna na tarasie widokowym (Dzwonkówka ma na co popatrzeć :lol: ). Brak kawiarni. Nic się nie działo. Ognisko organizowaliśmy sobie sami (oczywiście za zgodą p. ordynator). Na tańce do Hutnika lub "Malinowej"(już nie funkcjonuje, zamknięta :( ).
A najlepsze i skandaliczne było to, że na tydzień przed wyjazdem gro kuracjuszy (ja także)dostało w garść recepty na leki, bo cyt. "SKOŃCZYŁY SIĘ IM ZAPASY! W moim przypadku był to jodek potasu do jonoforezy, która miała być zrobiona jeszcze tylko dwa razy, a na recepcie była pojemność leku 1 LITR! Mówiono, że tak się robi w tym ośrodku pod koniec każdego turnusu. Zapewne mają podwójny zysk, bo ludzie wykupują leki i je zostawiają. Nikt ich nie zabiera ze sobą, a NFZ swoją drogą płaci im za zabiegi i za leki potrzebne do ich wykonania. ALDI 2004, jeśli ten proceder praktykuje się tam nadal, to nie dajcie się w to wciągnąć i oponujcie przeciwko temu kategorycznie! Po powrocie zawiadomiłam NFZ o tej sprawie i powiedziano mi, że ni maja prawa obarczać lekami pacjentów. Leki i zabiegi mamy ZA DARMO! Ośrodki muszą nam to zapewnić! A poza tym ośrodek położony najwyżej. Dla wielu osób wdrapać się do niego po "kocich łbach" to nie lada wyzwanie. Ducha można wyzionąć! Pozdrawiam :)

Re: Sanatorium ,,Nauczyciel" w Szczawnicy

: 16 cze 2016 20:19
autor: sinobrody
Byłam w 2012r. i ja mam nie najlepsze wspomnienie o Nauczycielu. Pielęgniarki jak żandarmy już przed 22-gą siedzą w holu i kapują kto kiedy wraca. Zabiegi rzeczywiście jak wszędzie...bez rewelacji. W pogodne dni gimnastyka poranna na tarasie widokowym (Dzwonkówka ma na co popatrzeć :lol: ). Brak kawiarni. Nic się nie działo. Ognisko organizowaliśmy sobie sami (oczywiście za zgodą p. ordynator). Na tańce do Hutnika lub "Malinowej"(już nie funkcjonuje, zamknięta :( ).
A najlepsze i skandaliczne było to, że na tydzień przed wyjazdem gro kuracjuszy (ja także)dostało w garść recepty na leki, bo cyt. "SKOŃCZYŁY SIĘ IM ZAPASY! W moim przypadku był to jodek potasu do jonoforezy, która miała być zrobiona jeszcze tylko dwa razy, a na recepcie była pojemność leku 1 LITR! Mówiono, że tak się robi w tym ośrodku pod koniec każdego turnusu. Zapewne mają podwójny zysk, bo ludzie wykupują leki i je zostawiają. Nikt ich nie zabiera ze sobą, a NFZ swoją drogą płaci im za zabiegi i za leki potrzebne do ich wykonania. ALDI 2004, jeśli ten proceder praktykuje się tam nadal, to nie dajcie się w to wciągnąć i oponujcie przeciwko temu kategorycznie! Po powrocie zawiadomiłam NFZ o tej sprawie i powiedziano mi, że ni maja prawa obarczać lekami pacjentów. Leki i zabiegi mamy ZA DARMO! Ośrodki muszą nam to zapewnić! A poza tym ośrodek położony najwyżej. Dla wielu osób wdrapać się do niego po "kocich łbach" to nie lada wyzwanie. Ducha można wyzionąć! Pozdrawiam :)
Zacytowałem aby było mi łatwiej się odnieść do tego tekstu.
Byłem pewnie w tym samym okresie co "Hala 5102" i mam zupełnie inne odczucia.
Nie wiem jak są traktowani kuracjusze z NFZ ponieważ z NFZ w Nauczycielu byłem tylko raz 18 lat temu.
Wszystkie późniejsze pobyty były komercyjne.
Kuracjusze z Dzwonkówki nie muszą patrzeć na ćwiczących w Nauczycielu ponieważ w Dzwonkówce również gimnastyka jest na tarasach.

Kawiarni nie ma w Nauczycielu ani w Dzwonkówce. Przypuszczam, że z prostej przyczyny: kawiarnia musi na siebie zarobić.

Nic nie wiem o receptach, które mieliby wykupywać kuracjusze na rzecz sanatorium, ale skoro tak piszesz to pewnie tak było.
Dziwię się jedynie, że dorośli ludzie pozwoli na takie traktowanie. Ja bym ich wyśmiał.

Zarzut, że wysoko??? W górach przeważnie jest z góry i pod górę albo pod górę i z góry. No takie są góry i sanatoria w górach.
W ofercie Nauczyciel podaje, że jest to najwyżej położone sanatorium w Szczawnicy. Dla jednych to wada, a dla innych zaleta.
Mnie to nie przeszkadza chociaż już swoje lata mam. :D

Z jednym zarzutem się zgodzę. W Nauczycielu w czasie tzw. wolnym nikt się kuracjuszem nie zajmuje.
Pod tym względem w Dzwonkówce jest ciekawiej, ale jest o 300 zł drożej za 2 tyg. turnus.


Jeżeli o mnie chodzi to w zasadzie nikt nie musi mi organizować czasu wolnego. Daję sobie doskonale radę sam, ale pewnie niektórzy woleli by mieć to zorganizowane.
Prawda jest taka, że dzisiaj tylko nieliczne sanatoria mają tzw. kaowców, ale mają również znacznie wyższe ceny za pobyt.
W ubiegłym roku byłem w takim wypasionym sanatorium czterogwiazdkowym i tak również nikt niczego nam nie organizował.

Jeździłem do Szczawnicy do Nauczyciela i będę jeździł nadal. Lub do Dzwonkówki jeżeli nie załapię się w Nauczycielu. :)

Re: Sanatorium ,,Nauczyciel" w Szczawnicy

: 17 cze 2016 09:40
autor: hala5102
sinobrody, chyba dobrze wiesz, że komercja, to co zupełnie co innego. Ja nie powiem, że nas tam traktowano źle, ale pewne rzeczy, o których napisałam po prostu mi się nie podobały. Ja wówczas swej recepty nie zrealizowałam. Przywiozłam ja do domu, by mieć dowód dla NFZ. Co drugi rok jeżdżę do sanatorium właśnie komercyjnie i mam pewne porównanie. Czasu też mi nikt nie musi organizować. Umiem go sobie zagospodarować. Tym bardziej w Szczawnicy. Tak samo z tym podejściem pod górę po tych kamieniach, ale dużo osób na to narzekało. Tyle! Pozdrawiam :)

Re: Sanatorium ,,Nauczyciel" w Szczawnicy

: 17 cze 2016 10:32
autor: sinobrody
hala5102 pisze:sinobrody, chyba dobrze wiesz, że komercja, to co zupełnie co innego. Ja nie powiem, że nas tam traktowano źle, ale pewne rzeczy, o których napisałam po prostu mi się nie podobały. Ja wówczas swej recepty nie zrealizowałam. Przywiozłam ja do domu, by mieć dowód dla NFZ. Co drugi rok jeżdżę do sanatorium właśnie komercyjnie i mam pewne porównanie. Czasu też mi nikt nie musi organizować. Umiem go sobie zagospodarować. Tym bardziej w Szczawnicy. Tak samo z tym podejściem pod górę po tych kamieniach, ale dużo osób na to narzekało. Tyle! Pozdrawiam :)
Każdy ma prawo do własnego zdania. Ty masz takie zdanie, a ja zupełnie inne o Nauczycielu.

Komercja. W zasadzie nie odczułem, że byłem jakoś szczególnie traktowany.
Siedziałem razem z kuracjuszami z NFZ, jadłem to samo co oni, na zabiegi chodziłem również tak jak kuracjusze z NFZ
więc w czym niby jest ta różnica?
Podobnie jest w Dzwonkówce, we Wrzosie w Ciechocinku i wielu innych sanatoriach.
Niektóre oczywiście starają się jakoś dowartościować tych komercyjnych i sadzają ich osobno.
Tak miałem np.w Zimowicie w Dusznikach i kilka lat temu w Szczawnie w Zaciszu gdy było jeszcze normalnym sanatorium.
Nic wielkiego tyle, że siedzieliśmy osobno i dodawano nam do posiłków a to drożdżówkę, a to jakiś owoc lub jogurt. Tyle, jedzenie mieliśmy takie samo jak z NFZ.
Z tym czasem wolny w Nauczycielu jest faktycznie nieciekawie. W tym sensie, że nikt się kuracjuszami nie zajmuje.
W Dzwonkówce była i mam nadzieję jest nadal Pani Wiesia, która na co dzień pracuje na zabiegach, a dodatkowo organizuje kuracjuszom różne urozmaicenia.
Podobnie było w Zimowicie w Dusznikach. Tam również pani od zabiegów dodatkowo zajmowała się organizowaniem czasu kuracjuszy.
Mimo, że nie było kawiarni to zorganizowano nam wieczorek na stołówce i było naprawdę super, a następnie wspólnie z Chemikiem ognisko przy muzyce i tańcach.
Tego w Nauczycielu faktycznie brakuje.
Wierzę, że Tobie nie przeszkadza, ze Nauczyciel wysoko, ale czytając twój poprzedni tekst można było odnieść wrażenie, ze to wina sanatorium, że jest wysoko.
Winą NFZ jest, ze kierują ludzi mniej sprawnych i w bardzo już podeszłym wieku do tego typu sanatoriów.Pozdrawiam i życzę udanych turnusów i może do zobaczenia w Szczawnicy :D :kwiat:

Re: Sanatorium ,,Nauczyciel" w Szczawnicy

: 18 cze 2016 00:21
autor: hala5102
sinobrody pisze: "...Pozdrawiam i życzę udanych turnusów i może do zobaczenia w Szczawnicy :D :kwiat: "
Dziękuję :kwiat: . Może ;) . Pozdrawiam także :)