Strona 1 z 7

Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

: 14 paź 2016 17:45
autor: Narewka
Mam pytanie.Moi znajomi, , małżeństwo z 50 letnim stażem, przyjeżdżają we wtorek do Kołobrzegu. Ponieważ dziś dowiedziałam się, że nie mają zagwarantowanego jednego pokoju, to on chce przywieźć żonę i zostawić, a sam z tego powodu, , że nie razem, , zrezygnować.Jak myslicie, jakie mogą być kosekwencje tego? Podpoeiedzcie coś, tak na cito, bo muszę im doradzić, a nie wiem co.
Pozdrawiam z nerwowego dziś Kołobrzegu.

nie wolno rezygnować z leczenia sanatoryjnego...

: 14 paź 2016 18:22
autor: jacky6
Serio ?
Co prawda w prawie powielaczowym NFZ wydrukowano, że nie mają oni gwarantowania odrębnego pokoju dla małżeństw to jednak stało się to zwyczajem.
Co bym doradził ?
Tak jak ja bym postąpił. Po prostu przyjechalibyśmy razem i tak długo siedziałbym w recepcji aż ugięliby się. 8-)
Najprawdopodobniej rura by im zmiękła zanim zapadłby zmrok.
Tak na marginesie - łońskiego roku w sanatoryjnym baraku w Gołych Czałkowicach zakwaterowano małżeństwo w pokoju 3 łóżkowym (osobowym ?) - ale nikogo im nie dokwaterowano. :twisted:

:mrgreen: :ugeek:

Re: Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

: 14 paź 2016 18:35
autor: forumowicz
Jeszcze nie przebrzmiały echa kwaterowania małżeństw w dwójkach, a tu proszę samo życie.

Narewko, myślę , że powiedziałaś znajomym , że takie "obrażanie " się to żadne rozwiązanie , w praktyce jednak najpierw przyznają te dwójki małżeństwom , a później całej reszcie .
Myślę , że konsekwencją takiej rezygnacji w może być nawet obciążenie kosztami (przecież to nie wypadek losowy), a przy następnym wniosku mogą państwa odpowiednio zweryfikować .
To prawie jakbym zrezygnowała ponieważ nie dostałam jedynki :?

Re: Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

: 14 paź 2016 18:41
autor: Narewka
Też się tego obawiam.tego obciążenia za pobyt.on się nie obraża, tylko musi mieć pomoc żony w pewnych sprawach.
Chcieli też dopłacić do trojki, podobno nie ma, bo obłożenie 100%.Mają 29 dwojek, a ma przyjechać 40 małżeństw, no i maja dlatego rozdzielać.

Re: Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

: 14 paź 2016 19:01
autor: forumowicz
To znaczy , że nie dopełniono pewnych formalności, jeśli małżonek wymaga opieki , to taka informacja powinna być już na etapie wniosku do sanatorium. Teraz to tylko takie rozwiązanie :wziąć zaświadczenie od lekarza , że pan bezwzględnie powinien mieć opiekę i przedstawić w sanatorium . Jest jeszcze poniedziałek do załatwienia kwitu, trzeba myśleć pozytywnie - znajdzie się rozwiązanie .

nie rezygnować z leczenia sanatoryjnego

: 14 paź 2016 19:11
autor: jacky6
Narewka pisze: Chcieli też dopłacić do trojki, podobno nie ma, bo obłożenie 100%.Mają 29 dwojek, a ma przyjechać 40 małżeństw, no i maja dlatego rozdzielać.
To NFZ nie wiedział kogo ( ile małżeństw ) tam kieruje ? :roll:
To zarząd sanatorium nie zareagował, jak dostał umowy - skierowania ? :roll:

Wszystko to rozgrywało się ponad kilka tygodni przed rozpoczęciem turnusu i można było jeszcze raz "przetasować" skierowania.

Doprawdy powiadam Wam bezmyślność, nieodpowiedzialność i bezkarność urzędnicza wchodzi na szczyty ...

:mrgreen: :ugeek:

Re: Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

: 14 paź 2016 19:36
autor: Maria777
Narewka pisze:Też się tego obawiam.tego obciążenia za pobyt.on się nie obraża, tylko musi mieć pomoc żony w pewnych sprawach.
Chcieli też dopłacić do trojki, podobno nie ma, bo obłożenie 100%.Mają 29 dwojek, a ma przyjechać 40 małżeństw, no i maja dlatego rozdzielać.

Jeżeli ktoś rezygnuje ze względu na rodzaj pokoju NFZ powinien obciążyć kosztami w 100%. W sanatorium pomoc żony potrzebna tak? a w domu tej pomocy nie potrzebuje i poradzi sobie bez niej? Może czas skończyć z tymi "niby" małżeńskimi pokojami!!!

Re: Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

: 14 paź 2016 20:54
autor: medi
A nie pomyślałaś że w domu też potrzebuje pomocy .Lekarze piszą z automatu że sprawny i samodzielny bo według nich inaczej sanatorium nie przydzielą .Tekst typu napiszemy niższe ciśnienie bo mogą nie dać skierowania też już słyszałam .Mam obecnie w domu dwoje dziadków i zapewniam Cię że o pewne "przysługi" nie poproszą nikogo innego prócz współmałżonka ...nawet własnych dzieci .Zawsze można wziąć zaświadczenie/zwolnienie chorobowe z odroczeniem wyjazdu np.na grypę ...oboje i wyjechać w innym terminie .Wtedy już odpowiednio przygotowanym z zaświadczeniem w ręku :evil: :evil: :evil: A tak w ogóle to przypomniał mi się dowcip " Bóg łaskawym okiem spojrzał na chłopa i obiecał mu spełnić jego życzenie .Chłop chwile pomyślał i powiedział- :Panie Boże mój sąsiad ma taką piękną krowę ...-I co chcesz mieć taką samą ? zapytał Bóg .-Nie .Chcę żeby mu ona zdechła ......Pozdrawiam .Jakoś ludzie lubią jak inni mają gorzej niż oni sami .Jakaż to radość jak można komuś zaszkodzić ..ech

Re: Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

: 14 paź 2016 21:11
autor: Maria777
- 3 obce osoby w jednym pokoju
Narewka pisze:Mam pytanie.Moi znajomi, , małżeństwo z 50 letnim stażem, przyjeżdżają we wtorek do Kołobrzegu. Ponieważ dziś dowiedziałam się, że nie mają zagwarantowanego jednego pokoju, to on chce przywieźć żonę i zostawić, a sam z tego powodu, , że nie razem, , zrezygnować.Jak myslicie, jakie mogą być kosekwencje tego? Podpoeiedzcie coś, tak na cito, bo muszę im doradzić, a nie wiem co.
Pozdrawiam z nerwowego dziś Kołobrzegu.
Widocznie nie potrzebuje w domu jej pomocy skoro chce ją zostawić w sanatorium i wrócić sam do domu. Małżeństwa urządzają sobie wczasy za pieniądze z NFZ, niech sobie hotel wynajmą jak im pokoje nie pasują. Dobrze ktoś napisał, że powinien być pokój 4-os dla dwóch małżeństw razem, tak jak mieszkają osoby wyjeżdżające samotnie, 3 czy 4 obce osoby w jednym pokoju. I jakoś nikt nie narzeka.

Re: Rezygnacja z leczenia sanatoryjnego

: 14 paź 2016 21:33
autor: medi
Narzeka i ...z zawiści że ktoś może mieć lepiej wymyśla takie głupoty :twisted: :lol: :lol: :lol: