Szarotka Polanica Zdrój
: 18 lis 2016 00:14
Sanatorium, które lata świetności ma już za sobą, chociaż w obiekcie funkcjonuje stosunkowo nowoczesna winda.
Cienkie materace na łóżkach, rozpadające się krzesła.
W łazienkach smród gnijącej pod brodzikiem wody.
W pokoju grzyb na wiecznie zaparowanych oknach, brudno, pajęczyny na ścianach i gruba warstwa kurzu na kloszach. Serwis sprzątający poza wszelką krytyką.
Chłodne grzejniki, trudno wysuszyć ręczniki po zabiegach wodnych.
Jedzenie słabe, porcje np. masła mocno niedoważone - bywało, że na jedną bułkę nie starczyło.
Codziennie !!! na śniadanie lub kolację był twarożek lub inny serek podobnego typu. KOSZMAR
Obiady o temperaturze odległej od gorącej - catering dowozi posiłki godzinę przed, w związku z czym zwłaszcza obiady chłodne.
Mały parking na 6 samochodów, płatny telewizor (80 zł za 5 programów) i wypożyczenie czajnika.
Najlepszym co mogło się trafić to lekarz i pielęgniarki.
Mimo, iż na zabiegi chodzi się do Wielkiej Pieniawy, to rodzaje zabiegów i baza zabiegowa bardzo bogata.
Szkoda tylko, że pora chłodna.
A co do atrakcji turystycznych, polecam:
Piękny Park Zdrojowy
Skalne Miasto
Błędne Skały
Praga
Zamek w Litomyślu na Morawach i w pakiecie Jaskinia Macochy
Przy całodniowych wycieczkach nie ma co liczyć na całodzienny prowiant. W paczce było małe masełko, kilka plasterków sera żółtego i kilka topionego, kilka plasterków wędliny, mała butelka wody, jabłko, wafelek i banan. Bez pieczywa. W żaden sposób nie pokrywa to całodziennego wyżywienia.
Obowiązkowa jest opłata klimatyczna. Rano pobudkę robią panowie z dmuchawami (spalinowymi) do liści, a w pobliżu Szarotki ma swoje "gniazdo" kolejka turystyczna, cyklicznie nawołująca klientów upierdliwym gwizdaniem.
Cienkie materace na łóżkach, rozpadające się krzesła.
W łazienkach smród gnijącej pod brodzikiem wody.
W pokoju grzyb na wiecznie zaparowanych oknach, brudno, pajęczyny na ścianach i gruba warstwa kurzu na kloszach. Serwis sprzątający poza wszelką krytyką.
Chłodne grzejniki, trudno wysuszyć ręczniki po zabiegach wodnych.
Jedzenie słabe, porcje np. masła mocno niedoważone - bywało, że na jedną bułkę nie starczyło.
Codziennie !!! na śniadanie lub kolację był twarożek lub inny serek podobnego typu. KOSZMAR
Obiady o temperaturze odległej od gorącej - catering dowozi posiłki godzinę przed, w związku z czym zwłaszcza obiady chłodne.
Mały parking na 6 samochodów, płatny telewizor (80 zł za 5 programów) i wypożyczenie czajnika.
Najlepszym co mogło się trafić to lekarz i pielęgniarki.
Mimo, iż na zabiegi chodzi się do Wielkiej Pieniawy, to rodzaje zabiegów i baza zabiegowa bardzo bogata.
Szkoda tylko, że pora chłodna.
A co do atrakcji turystycznych, polecam:
Piękny Park Zdrojowy
Skalne Miasto
Błędne Skały
Praga
Zamek w Litomyślu na Morawach i w pakiecie Jaskinia Macochy
Przy całodniowych wycieczkach nie ma co liczyć na całodzienny prowiant. W paczce było małe masełko, kilka plasterków sera żółtego i kilka topionego, kilka plasterków wędliny, mała butelka wody, jabłko, wafelek i banan. Bez pieczywa. W żaden sposób nie pokrywa to całodziennego wyżywienia.
Obowiązkowa jest opłata klimatyczna. Rano pobudkę robią panowie z dmuchawami (spalinowymi) do liści, a w pobliżu Szarotki ma swoje "gniazdo" kolejka turystyczna, cyklicznie nawołująca klientów upierdliwym gwizdaniem.