Albatros Krynica Morska
: 24 sty 2017 16:04
Witam, wlaśnie dziś mija ostatni dzień zabiegowy w Albatrosie, jutro do domu. Uczucia mieszane, baza zabiegowa raczej skromna ale do przeżycia. Rehabilitanci bardzo mili Magda - masaż, Marta- gimnastyka i nasz Bartuś kochany wulkan energii od fizykoterapi. Pokoje skromne taki PRL, koniecznie brać pierwsze piętro bo na drugim zimno i wilgoć. W części pokoi lodówki i balkony( ważne dla palaczy). Nie ma żadnych obchodów ani sprawdzania pokoi byle było cicho po 22. Na dole kawiarnia z piwem i drinkami. Jedzenie niezłe, bardzo smaczne obiady, śniadania i kolacje monotonne. Sama Krynica o tej porze to wymarłe miasto. Jedna restauracja Strzechówka - bardzo smaczne jedzenie, Polo, Lewiatan i jeden mały sklep, apteka i jeden bankomat. Nad morze bliziutko, pasjonaci codziennie polowali na bursztyny. Dodatkowa atrakcja obserwacja dzików z balkonu. Wifi słabe, tv naziemna 100 zł od pokoju. Towarzystwo fajne, współlokatorka super, więc wyjazd udany. Rezultaty medyczne kiepskie ale przy moim problemie to było pewne od początku. Może komuś przydadzą się te informacje.