Byłam w "Azalii" na przełomie września i października. Uczucia mieszane... Sanatorium w remoncie, kto dostał pokój po remoncie - był zadowolony. Pozostali w pokojach 3 i 4 -osobowych z łazienkami lub bez. Mieszkałam w pensjonacie "Przy kortach" i jestem zadowolona. Czyściutko, pokój 2-osobowy z kabina prysznicowa i miła obsługa. Jedyne utrudnienie to dojście do sanatorium, ale to tylko 2 minuty...Zabiegi tak rozplanowane, że żadnego nie było 10, a przecież na tak długi pobyt powinno być 10. Tłumaczono nam ,że mamy 54 zabiegi , bo kuracja pitna 3x 250 ml

Kuracja pitna i codzienna gimnastyka zbiorowa w przechodniej świetlicy dała wynik 54 zabiegów na turnus. Masaż suchy - super, kąpiel solankowa - 15 minut, czas trwania gimnastyki różny w zależności od prowadzącego fizykoterapeuty, ale pan Krzysiu jest super

. Jedzonko - minimum, trzeba jeść wszystko i nie wybrzydzać, podanie posiłków daje wiele do życzenia

. Parking w sanatorium to kilka miejsc pod oknami stołówki, a reszta parkuje, gdzie może, np. na trawniku. Uwaga! - parking niestrzeżony, mi okradli samochód. Polecam parking uzdrowiskowy. Aha, pan menadżer niezbyt sympatyczny

. Za to od strony towarzyskiej było super. Sama miejscowość przepiękna i może to wynagrodziło inne niedostatki, ale ja na pewno już tam nie wrócę ...
