Strona 1 z 4

NS a real ...

: 17 mar 2018 18:10
autor: GIENIA
Od trzech miesięcy noszę sie z opisaniem mojej sytuacji , ale czas już nadszedł ...


Jakiś czas temu poznałam , tutaj na forum , bardzo sympatycznego pana .... połaczyło nas setki , jeśli nie tysiące wymienionych wiadomości ..... zwierzeń , relacji z pobytów sanatoryjnych itp...


Wiedziałam , że kolega w listopadzie ub roku będzie w Świnoujściu .... ja wydzwoniłam zwrot do Kołobrzegu :) ... cały czas byliśmy w kontakcie :) wiedziałam , gdzie kolega bywa wieczorami , nawet który stolik ma na wyłaczność zapłacony ... stolik nr 2 ;) ..... postanowiłam koledze zrobic niespodziankę .... pojechaliśmy z przyjacielem do Świnoujścia .... poznałam Go od razu .... wykupiliśmy miejsca przy ich stoliku .... było dziwnie ...
Po powrocie do pokoju , od razu zerknęłam na forum .... a tam wiadomość .... wszystko było fajnie , tylko dwoje wapniaków dokoptowali nam do stolika .... ( kolega jest w moim wieku )

Do dzisiaj nie ma pojecia , ze to byłam ja i przyjaciel , o którym tyyyle Mu pisałam ...

Nadal wymieniamy sie przeżyciami , zwierzeniami ... lubię Go ...

Jak Mu napisać prawdę :?: czy napisać :?: boję się , ze to może zniszczyć wszystko między nami ... :roll: :cry:

Re: NS a real ...

: 17 mar 2018 18:47
autor: +alicja+
wiedziałam , gdzie kolega bywa wieczorami , nawet który stolik ma na wyłaczność zapłacony ... stolik nr 2 ;) ..... postanowiłam koledze zrobic niespodziankę .... pojechaliśmy z przyjacielem do Świnoujścia ....
Gieniu...
ja odniosłam takie wrażenie ( i nie powiem,że miłe) : korespondowałaś "wyłudzając" interesujące Cię wiadomości, po czym postanowiłaś zrobić wątpliwą niespodziankę Koledze, bez powiadomienia i uzgodnienia, zjawiając się przy tym "osławionym" stoliku nr2. Pytam w jakim celu :?: Sprawdzić któż to taki :?: jak wygląda? czy ... :roll: :?:
Skoro, jak piszesz, wymieniacie "szczerą" korespondencję ,ze zwierzeniami itp.- nie widzę sensu tej przedziwnej konspiracji... :roll: :shock: to wręcz inwigilacja i niesmaczne :!:


z pozdrowieniem...

Re: NS a real ...

: 17 mar 2018 18:57
autor: forumowicz
Gieniu nie rozumiem ani zachowania w Krakowie ani tutaj...Po prostu umówiłabym się we dwoje. Albo pozytywne relacje z forum miały by odniesienie w rzeczywistości albo nie. Życie. Ale ja generalnie jestem bardzo bezpośrednią osobą. Nie wytrzymałabym ani 5 minut przy stoliku nie mówiąc kim jestem.

Re: NS a real ...

: 17 mar 2018 19:01
autor: GIENIA
Dziękuję koleżankom za opinie :) może jeszcze ktoś coś w temacie napisze , a wtedy ja się odniosę :)

Re: NS a real ...

: 17 mar 2018 19:06
autor: forumowicz
Florystka pisze: 17 mar 2018 18:57 Gieniu nie rozumiem ani zachowania w Krakowie ani tutaj...Po prostu umówiłabym się we dwoje. Albo pozytywne relacje z forum miały by odniesienie w rzeczywistości albo nie. Życie. Ale ja generalnie jestem bardzo bezpośrednią osobą. Nie wytrzymałabym ani 5 minut przy stoliku nie mówiąc kim jestem.

Zgadzam się z Tobą florystka :D ....też bym nie wytrzymała A pozatym uważam że to nie uczciwe :geek:
Z całym szacunkiem dla Gieni.... :P

Re: NS a real ...

: 17 mar 2018 19:13
autor: +alicja+
Jak Mu napisać prawdę :?: czy napisać :?: boję się , ze to może zniszczyć wszystko między nami
i jeszcze jedno pytanie : jaką prawdę :roll: :?: skoro wybrałaś najgorszy sposób z całego wachlarza możliwości wykonując tym samym "krecią robotę" :roll:
nie życzyłabym sobie takich kontaktów wirtualnych a już realnych tym bardziej :!:

zniesmaczona jestem totalnie :roll:

Re: NS a real ...

: 17 mar 2018 19:15
autor: forumowicz
Gdzieś czytałem niedawno jak nijaka słoneczko Ci miodowała :shock: nie za wcześnie? może Kraków też wymyśliłaś ?to pewne i na niskim poziomie. :?

Re: NS a real ...

: 17 mar 2018 19:15
autor: GIENIA
Jeszcze Ktoś coś ?

Re: NS a real ...

: 17 mar 2018 19:23
autor: forumowicz
Gieniu po co kolejne opinie? Trudno to zinterpretować inaczej. Ale ja się na detektywa nie nadaję...

Re: NS a real ...

: 17 mar 2018 19:25
autor: +alicja+
Jeszcze Ktoś coś ?
a gdzie etykieta, fair play, itp... :roll: :?:

Gieniu :kwiat: , zamieściłaś post i prosiłaś i komentarz :roll:
takie są m o j e odczucia odnośnie opisanej sytuacji, nie odbieraj jako "atak",
wyraziłam wprost własne zdanie...