Koleczkowo
: 22 kwie 2018 22:15
Witajcie Kuracjusze.
Zakończyłam pobyt w Koleczkowie. Podzielę się swoimi wrażeniami. Ośrodek z zewnątrz wygląda zachęcająco. Leży bezpośrednio przy drodze, więc na spacer nie było gdzie pójść. Za ośrodkiem las. Do sklepu daleko. W środku dość czysto. Obiady smaczne ( zupy zabielane mlekiem nie każdemu smakowały), śniadania i kolacje monotonne. Porcje wystarczające, głodna nie chodziłam. Z pań kelnerek najsympatyczniejsza pani Dorota. Turnus mało liczny, bo tylko 40 osób, możliwe, że z powodu świąt. Pokoje 2-3 os, są też 1. Ogólnie słabo wyposażone. Za telewizor starego typu malutki płacisz 80 zł( za pokój), za plazmę 100 zł, lodówka 40 zł. Czajnik 1 na korytarzu. W pokojach brak szklanek , sztućców, talerzyków. Fizjoterapeuci profesjonalni, sympatyczni, można się ze wszystkim dogadać. Niestety było ich tylko dwoje. Masażysta pan Piotr potrafi działać cuda. Baza zabiegowa bardzo skromna dosłownie jak w przeciętnej przychodni. Basenu nie było, solanek też nie podobno w Sopocie mieli przerwę techniczną. Jeździliśmy na basen we własnym zakresie.Obchodu nie było. Ogromnym minusem jest równoczesne funkcjonowanie domu opieki dla seniorów. Dla osób, które przyjeżdżają poprawić swój stan fizyczny i psychiczny widok człowieka niedołężnego działa depresyjnie. Natomiast widok wynoszonych zwłok głównym wejściem może być dla niektórych ogromnym stresem. Niesamowitą zagadką jest pani manager. Wymuszona uprzejmość to dużo powiedziane. Natomiast bardzo miła była dla osób planujących umieścić seniora w owym ośrodku. Przepływ informacji słaby. Organizacja imprez dodatkowych wykracza poza obowiązki tej pani. Mieliśmy jeden wieczorek za opłatą 10 zł i DJ nawet próbował śpiewać (tragedia).Wieczorki przy muzyce mieliśmy organizować sobie sami. Był to mój kolejny pobyt w sanatorium i jeśli miałabym je ocenić to daję 2 na 10 pkt. Oczywiście kluczowe jest towarzystwo z którym się przebywa. Pozdrawiam stolik nr 1. Ogólnie wszystkim odradzam to sanatorium, bo stan zdrowia tam się nie poprawi.
Zakończyłam pobyt w Koleczkowie. Podzielę się swoimi wrażeniami. Ośrodek z zewnątrz wygląda zachęcająco. Leży bezpośrednio przy drodze, więc na spacer nie było gdzie pójść. Za ośrodkiem las. Do sklepu daleko. W środku dość czysto. Obiady smaczne ( zupy zabielane mlekiem nie każdemu smakowały), śniadania i kolacje monotonne. Porcje wystarczające, głodna nie chodziłam. Z pań kelnerek najsympatyczniejsza pani Dorota. Turnus mało liczny, bo tylko 40 osób, możliwe, że z powodu świąt. Pokoje 2-3 os, są też 1. Ogólnie słabo wyposażone. Za telewizor starego typu malutki płacisz 80 zł( za pokój), za plazmę 100 zł, lodówka 40 zł. Czajnik 1 na korytarzu. W pokojach brak szklanek , sztućców, talerzyków. Fizjoterapeuci profesjonalni, sympatyczni, można się ze wszystkim dogadać. Niestety było ich tylko dwoje. Masażysta pan Piotr potrafi działać cuda. Baza zabiegowa bardzo skromna dosłownie jak w przeciętnej przychodni. Basenu nie było, solanek też nie podobno w Sopocie mieli przerwę techniczną. Jeździliśmy na basen we własnym zakresie.Obchodu nie było. Ogromnym minusem jest równoczesne funkcjonowanie domu opieki dla seniorów. Dla osób, które przyjeżdżają poprawić swój stan fizyczny i psychiczny widok człowieka niedołężnego działa depresyjnie. Natomiast widok wynoszonych zwłok głównym wejściem może być dla niektórych ogromnym stresem. Niesamowitą zagadką jest pani manager. Wymuszona uprzejmość to dużo powiedziane. Natomiast bardzo miła była dla osób planujących umieścić seniora w owym ośrodku. Przepływ informacji słaby. Organizacja imprez dodatkowych wykracza poza obowiązki tej pani. Mieliśmy jeden wieczorek za opłatą 10 zł i DJ nawet próbował śpiewać (tragedia).Wieczorki przy muzyce mieliśmy organizować sobie sami. Był to mój kolejny pobyt w sanatorium i jeśli miałabym je ocenić to daję 2 na 10 pkt. Oczywiście kluczowe jest towarzystwo z którym się przebywa. Pozdrawiam stolik nr 1. Ogólnie wszystkim odradzam to sanatorium, bo stan zdrowia tam się nie poprawi.