Strona 1 z 1

Jedlina-Zdrój z Domem Zdrojowym ...i nie tylko

: 04 lip 2018 22:19
autor: biedroneczka
Witajcie Kochani :kwiat:
Przyszedł czas napisać Wam co nieco o Domu Zdrojowym i Jedlinie w której spędziłam 25 długich o tej porze roku dni…
Jedlina-Zdrój to spokojne miasteczko z życzliwymi, aczkolwiek trochę wycofanymi mieszkańcami.
Potwierdziły się dość częste opinie, że to przysłowiowa dziura, że nudno, że na miejscu nie ma co zrobić z wolnym czasem… Niestety dla wielu osób przebywających na kuracji, którzy nie są aktywni fizycznie tak tu właśnie jest…
Ale na szczęście nie dla mnie :D :D
Owszem, dwa pierwsze dni, zanim się wszyscy rozpracowali, tak było… ale potem nastąpiła ogólna mobilizacja, żeby nie poddać się wszechobecnej nudzie. W dość dużym skrócie powiem tak: niedola integruje ludzi ;) :serce:
Ponieważ dość szybko zrozumieliśmy, że możemy liczyć tylko na własną inwencję, to dalej już wszystko się poukładało. Zaczęliśmy się organizować i wspólnie spędzać czas… chodzić w góry, jeździć po okolicy i zwiedzać co tylko się dało…
Dopiero po kilku dniach pojawiła się u nas pani z Biura Podróży i zaproponowała nam różne wycieczki w tym także zagraniczne m.in. do Pragi, Wiednia, Drezna… Z niektórymi propozycjami dość mocno się spóźniła, bo my już tam sami wcześniej dotarliśmy, ale na te dalsze chętni się znaleźli.
Jeśli chodzi o wieczory przy muzyce i tańcu to można tu o tym zapomnieć… Jeśli sami się nie zorganizujecie to nic z tego, nikt tutaj dla kuracjuszy o tym nie pomyślał :cry: Jest Kawiarnia „Ciekawa” z właścicielami której można się dogadać i od czasu do czasu coś zorganizować, ale jest z tym naprawdę ciężko… W ciągu dwóch pierwszych tygodni były tylko dwie potańcówki z czego jedna to zaproszenie od tutejszego Związku Emerytów i Rencistów ..hehe… a drugą jakimś cudem zorganizowała nam „Ciekawa”. Następne sami sobie organizowaliśmy z własną muzyczką, potem z pomocą "Ciekawej" zrobiliśmy ognisko z muzyką na żywo i na koniec wieczór pożegnalny aż do godz. 24:00 :shock: :lol:
Zabiegi rehabilitacyjne są na miarę ZUS-owskiego kontraktu, więc wiadomo, że za dużego wyboru nie ma. Rehabilitanci stoją na wysokości zadania i świetnie sobie z kuracjuszami radzą a w dodatku można się z nimi dogadać co do pory zabiegów.
Podobnie zresztą jest z przemiłymi paniami z kuchenki które wydają posiłki, panie sprzątające i te na recepcji też są Ok.
Lekarzy jest dwóch, jeden to przesympatyczny Ordynator i drugi dość młody lekarz też są w porządku. Z paniami pielęgniarkami jest różnie, zależy jaki która ma humor, ale ogólnie nie jest źle. Oczywiście cisza nocna obowiązuje i o 22:00 Dom Zdrojowy jest zamykany na klucz. Panie pielęgniarki robiły obchód a my potem mogliśmy w miarę cicho kontynuować integrację, niekoniecznie we własnych pokojach ;)
Posiłki są serwowane w dwóch turach: 7:30, 12:30, 17:00 oraz 8:00, 13:00, 17:30. Jedzonko bardzo smaczne i urozmaicone i choć nie gotowane w naszym ośrodku, tylko przywożone z ogólnej dla uzdrowiska Szczawno-Jedlina kuchni w Szczawnie Zdroju, to podane zawsze gorące i świeżutkie.
Na koniec mogę Wam powiedzieć, że pomimo wielu obaw związanych z tym miejscem (zwłaszcza po lekturze niektórych opinii napisanych na tym właśnie forum) to jestem szczęśliwa, że trafiłam na to przeurocze Zadupie i poznałam tylu cudownych ludzi a także odwiedziłam tak dużo pięknych miejsc w tym rejonie Dolnego Śląska i wychodziłam się po tych naszych jakże pięknych Sudeckich górach Wałbrzyskich, Kamiennych, Sowich…
...i jeśli mogłabym tam teraz wrócić, to wierzcie mi, zrobiłabym to bez wahania :serce:

Re: Jedlina-Zdrój z Domem Zdrojowym ...i nie tylko

: 04 lip 2018 22:38
autor: Dzia_dek
Biedroneczko :kwiat: z przyjemnością przeczytałem Twoją opinię.
Przyznam, że byłem ciekaw jaka ona będzie, bo tak jak sama
piszesz byłaś na Zadoopiu. Dobrze, że w ten sposób przybliżyłaś
to miejsce. 8-) Może innym będzie mniej straszno tam pojechać. :)

Re: Jedlina-Zdrój z Domem Zdrojowym ...i nie tylko

: 05 lip 2018 07:10
autor: sztani
Biedroneczko dziękuję za opis . Przyłączam się do słów Dziadka w 100% Pozdrawiam :)

Re: Jedlina-Zdrój z Domem Zdrojowym ...i nie tylko

: 05 lip 2018 08:26
autor: kuty
Dziękuję Biedroneczko za opis......ruszyłaś moje wspomnienia z 2012r :D :) :)
PS.....czy "Ciekawa" to dawna Charlota?

Re: Jedlina-Zdrój z Domem Zdrojowym ...i nie tylko

: 05 lip 2018 09:20
autor: forumowicz
Biedroneczko fajnie że Ci się chciało , a opis z przyjemnością przeczytałam .

Kwiatuszek dla Ciebie :kwiat:

Re: Jedlina-Zdrój z Domem Zdrojowym ...i nie tylko

: 05 lip 2018 09:43
autor: biedroneczka
kuty pisze: 05 lip 2018 08:26
....czy "Ciekawa" to dawna Charlota?
Czy ciekawa to dawna Charlotta... hmmm, nie mam pojęcia, ale całkiem możliwe :) Klubo-kawiarnia "Ciekawa" istnieje od pięciu lat, ale wiem, że ten budynek jest własnością Uzdrowiska, więc możliwe, że przedtem miała inną nazwę... Pani Kasia, która wraz z mężem prowadzi ten Klub jest jednocześnie recepcjonistką w Domu Zdrojowym i jakiś czas temu podjęła się zadania przywrócenia tego obiektu do użytku między innymi dla kuracjuszy i mieszkańców Jedliny oczywiście :D ...i muszę powiedzieć, że z dość dobrym skutkiem :kwiat:

Re: Jedlina-Zdrój z Domem Zdrojowym ...i nie tylko

: 05 lip 2018 15:36
autor: kuty
CAM00180.jpg
CAM00180.jpg (77.16 KiB) Przejrzano 3100 razy
To ten obiekt o który pytałem.
Kiedyś "Charlota"..... :D

Re: Jedlina-Zdrój z Domem Zdrojowym ...i nie tylko

: 05 lip 2018 19:33
autor: biedroneczka
No to się zgadza Kuty :D Dawna "Charlota" to teraz "Ciekawa" :kwiat:
WP_20180619_16_07_36_Pro.jpg
WP_20180619_16_07_36_Pro.jpg (51.95 KiB) Przejrzano 3069 razy

Re: Jedlina-Zdrój z Domem Zdrojowym ...i nie tylko

: 06 lip 2018 05:50
autor: natka29
Dziękuję Biedroneczko za opinię. Życzę sobie, aby mój pobyt w Jedlinie we wrześniu również był tak udany.