Pieszy na przejściu ( na pasach ) ...

Tu można inicjować tematy niemieszczące się w zakresie innych kategorii.
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

Pieszy na przejściu ( na pasach ) ...

Post autor: jacky6 »



Późną wiosną ( latoś ) bylem na rehabilitacji ogólnoustrojowej w Pucku.
W swoim miejscu - na forum jest relacja.
Ale ja o czymś innym.
...
Każdego dnia wychodziliśmy bądź na spacer lub na zakupy.
Podchodzimy do przejścia a każdy nadjeżdżający kierowca zatrzymywał swój pojazd abyśmy mogli przejść na drugą stronę.
Wracamy do siebie na południe kraju.
A tu strach podejść pod przejście - wszyscy jadą i trzeba nieraz odczekać dwie kolejki autek z obydwu stron naprzemiennie.
Częstokroć nawet z 20 pojazdów.
Masakra...
Zastanawiam się jak jest z tym zjawiskiem w pozostałych częściach kraju ?

:mrgreen: To przyjemnie czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi... :ugeek:

Awatar użytkownika
Cygana
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 588
Na forum od: 18 lut 2018 00:29
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 4
Podziękował: 1 raz
Podziękowano: 2 razy

Re: Pieszy na przejściu ( na pasach ) ...

Post autor: Cygana »

Mieszkam w miasteczku gminnym i
jest ruch o średnim natężeniu, najlepsze jest to że miejscowi mają problem z zatrzymaniem się na pasach a przyjeżdżający potrafią :roll: :roll: :roll: dlaczego tak się dzieje :!: :!: :!:
Gość

Re: Pieszy na przejściu ( na pasach ) ...

Post autor: Gość »

Mała kultura jeżdżenia ?. Może też w małych miejscowościach ludzie jeżdżą z przyzwyczajenia po swojemu i na pamięć. ;)
Awatar użytkownika
Cygana
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 588
Na forum od: 18 lut 2018 00:29
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 4
Podziękował: 1 raz
Podziękowano: 2 razy

Re: Pieszy na przejściu ( na pasach ) ...

Post autor: Cygana »

Coś w tym jest :roll:
forumowicz

Re: Pieszy na przejściu ( na pasach ) ...

Post autor: forumowicz »

Jeżeli chodzi o ogromną kulturę jazdy dla mnie nr 1 to Szwecja. Zatrzymują się zawsze. Doceniamteż kierowców, którzy w korku wpuszczą auto czekające na podporządkowanej.
U nas różnie...ostatnio nie zatrzymała się nawet L.😉
Natomiast jako codzienny kierowca dodam, że niektórzy piesi i rowerzyści nie mają za grosz wyobraźni...
Kultura na drodze, w sklepie, w tramwaju nie zaley od wielkości miejscowości ani zasobności portfela i klasy posiadanego auta.
Burak burakiem zostanie.
Gość

Re: Pieszy na przejściu ( na pasach ) ...

Post autor: Gość »

ja staram się nie być burakiem,,,, może inni do mnie dołączą, Czyli trzeba tu pracy od podstaw ?? albo... nadwyrężać palec. :lol:
Awatar użytkownika
jacky6
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 7268
Na forum od: 05 mar 2014 14:39
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 8
Podziękował: 34 razy
Podziękowano: 36 razy

Pieszy na przejściu ( na pasach ) ...

Post autor: jacky6 »


Buraki - nawet te cukrowe - wcale nie muszą być posłodzone.
Ale pieszy powinien mieć pierwszeństwo...
Z tym, że istnieją też inne - równoległe uwarunkowania.
Bardzo wielu pieszych - szczególnie tych 70+ mniej / więcej wchodzi na jezdnię w miejscu bynajmniej nie uprzywilejowanym.
I co ?
Nawet się nie rozglądają, nie obserwują ruchu na jezdni.
Walą przed siebie bez orientacji w terenie.
I bądź tu mądry ...
Z mojego punktu widzenia czyli niedowierzania uczestnikom ruchu - stopuję.
Ale wielu innych kierowców - wali prosto przed siebie.
Masakra.

:mrgreen: To przyjemnie czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi... :ugeek:



forumowicz

Re: Pieszy na przejściu ( na pasach ) ...

Post autor: forumowicz »

Czasami gwałtowne hamowanie to jedyny sposób aby uratować idiocie życie lub zdrowie. Ostrożność obowiązuje również pieszego. Wyobraźnia także. Wchodząc na pasy i siadajac na rower staram się o tym pamiętać.
A burak cukrowy...to nadal burak.😁
forumowicz

Re: Pieszy na przejściu ( na pasach ) ...

Post autor: forumowicz »

Z tymi pieszymi na chodnikach i przejściach, to problem w całym Kraju jest taki sam jacky6.
Pieszy na przejściu i bezpośrednio przed nim, to świętość niemalże.
W przypadku jakiejkolwiek kolizji z pieszym w tych miejscach, odpowiada kierowca. Jeżeli nawet zawini pieszy, kierowca musi mieć bardzo wiarygodne dowody i świadków zdarzenia by się obronić.
To na kierowcy spoczywa obowiązek oceny sytuacji na drodze, ograniczenia prędkości, by mógł w porę zareagować.
Osoby starsze są częstym powodem zdarzeń, ale to czego możemy się spodziewać po zachowaniu dzieci i młodzieży szczególnie na rowerach, tego nikt nie jest w stanie przewidzieć.
Zdarzają się nawet przypadki celowych wtargnięć na ulicę czy przejście w ramach zabawy młodych ludzi( czyt. idiotów), by sprawdzać refleks kierowców. Ubaw nie z tej ziemi. :o Życie.
Do tego dołóżmy kierowcę pirata, i strach pomyśleć.
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 21262
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0
Podziękował: 33 razy
Podziękowano: 109 razy

Re: Pieszy na przejściu ( na pasach ) ...

Post autor: Felice »

W UK są trzy rodzaje przejść. Ze światłami to wszystko wiadomo,ale można przejść na czerwonym jak nic nie jedzie,bez świateł pierszeństwo ma kierowca i pulsująca kula,bezwzględne pierszeństwo pieszy.
U nas w mojej ocenie to i piesi i kierowcy nie zawsze są ok. Pieszemu korona z głowy by nie spadła jakby chwilkę się zatrzymał,a kierowcy widząc oznakowanie przejścia mogliby nieco zwolnić.
ODPOWIEDZ