Max i mix wracają.
: 29 sty 2012 19:17
Kochani,właśnie wróciliśmy do domu po tygodniowym pobycie w Krynicy Zdrój.
Zapewne z niecierpliwością czekacie na najświeższe wiadomości i relację pełną przygód i obfitujące w zapierające dech w piersiach akcje...!!!
I nie mylicie się. Tak właśnie było.
Zacznę od tego,że przed wyjazdem nie przespałem nocy. Budziłem się co chwila niespokojny ,żeby nie zaspać na autobus który wyjeżdżał o 12.30.
Ale byłem czujny i oczywiście zdążyłem. Natomiast w czasie podróży do Krynicy zdarzyło się coś zgoła nie przewidzianego. I nie były to dobre znaki nomen-omen,byłem niesamowicie zestresowany gdy przez drogę przebiegły mi 2 ( słownie dwa ) czarne koty. I mój niepokój ( chociaż nie jestem przesądny ) potwierdził się w czasie pobytu. Ale co dam,sprężyłem się,zacisnąłem zęby i wziąłem się w garść. Tym bardziej że doszło do długo oczekiwanego spotkania w realu z najprzystojniejszym gościem z forum - "MAX-em". Od pierwszego spojrzenia wiedzieliśmy że jest to przeznaczenie. Uspokoiłem się i już czułem że wszystko będzie dobrze. Dojechaliśmy szcześliwie do Krynicy.
Autobus przyjechał o czasie i już po zakwaterowaniu i odświeżeniu się mogliśmy udać się na zasłużony "obchód" po okolicznych ośrodkach proponujacych muzykę taneczną. I oto póżnym wieczorem już w pierwszy wieczór emocje sięgają zenitu...!!! Spotykamy "sierotkę" ...!!! hurraaaa....!!!!!
To przeznaczenie. MAX , mix i sierotka.....co za spotkanie....
c.d.n
Zapewne z niecierpliwością czekacie na najświeższe wiadomości i relację pełną przygód i obfitujące w zapierające dech w piersiach akcje...!!!
I nie mylicie się. Tak właśnie było.
Zacznę od tego,że przed wyjazdem nie przespałem nocy. Budziłem się co chwila niespokojny ,żeby nie zaspać na autobus który wyjeżdżał o 12.30.
Ale byłem czujny i oczywiście zdążyłem. Natomiast w czasie podróży do Krynicy zdarzyło się coś zgoła nie przewidzianego. I nie były to dobre znaki nomen-omen,byłem niesamowicie zestresowany gdy przez drogę przebiegły mi 2 ( słownie dwa ) czarne koty. I mój niepokój ( chociaż nie jestem przesądny ) potwierdził się w czasie pobytu. Ale co dam,sprężyłem się,zacisnąłem zęby i wziąłem się w garść. Tym bardziej że doszło do długo oczekiwanego spotkania w realu z najprzystojniejszym gościem z forum - "MAX-em". Od pierwszego spojrzenia wiedzieliśmy że jest to przeznaczenie. Uspokoiłem się i już czułem że wszystko będzie dobrze. Dojechaliśmy szcześliwie do Krynicy.
Autobus przyjechał o czasie i już po zakwaterowaniu i odświeżeniu się mogliśmy udać się na zasłużony "obchód" po okolicznych ośrodkach proponujacych muzykę taneczną. I oto póżnym wieczorem już w pierwszy wieczór emocje sięgają zenitu...!!! Spotykamy "sierotkę" ...!!! hurraaaa....!!!!!
To przeznaczenie. MAX , mix i sierotka.....co za spotkanie....
c.d.n