Strona 1 z 3

Proszę o rady. Pierwszy raz w sanatorium.

: 17 lut 2020 15:27
autor: Dariusz59
Witam. Zwracam z moimi wątpliwościami do znawców sanatoryjnych realiów. Jestem w tym temacie całkowitym nowicjuszem. Dostałem skierowanie do Wysowej, do Beskidu, wyjeżdżam 10 marca. Jest to moje pierwsze sanatorium w życiu, nie wiem czego się spodziewać. Konkretnie chodzi mi o zakwaterowanie i wyżywienie. Czy jeżeli współlokatorzy nie będą mi z jakichś względów odpowiadać, to czy jest możliwość zmiany pokoju? Ludzie są różni, ja jestem raczej samotnikiem, więc wolałbym jakichś spokojniejszych kolegów. Słyszałem że pokoje są przydzielane według kryteriów wiekowych. Trochę się tego obawiam. Teoretycznie nie jestem młodzieniaszkiem, ale uważam że jestem dość sprawny umysłowo i mam dość szeroki światopogląd. Komputery, smartfony, internet, muzyka w każdej odsłonie (oprócz disco polo) to nie jest dla mnie żaden problem. Sprawy damsko-męskie też nie są dla mnie jakąś prehistorią, chociaż brak umiejętności pląsania jest pewnie jakimś utrudnieniem :? Nie lubię dyskutować o polityce, a szczególnie z wyznawcami jedynej słusznej opcji :) Jeżeli trafię na disco polowca, zwolennika słusznej opcji, to czy będzie możliwość zmiany pokoju? Druga sprawa to jak wygląda sprawa posiłków? Nie chodzi mi o menu. Raczej jak wygląda procedura. Śniadanie każdy dostaje na osobnym talerzu, czy jest jakaś wspólna micha? Do tej pory bywałem tylko na wczasach, prywatnie i wszędzie był szwedzki stół. I to samo pytanie dotyczy obiadów. Czy każdy ma swój talerz i swoją porcję? Bo jak rozumiem zupa jest w wazie wspólna? Z tego co czytałem na forum to czasami jakieś aspołeczne typy, czyli na przykład jakieś obżartuchy są przesadzane do samotnych stolików. Ja akurat nie uważam tego za karę. Jestem po operacji resekcji żołądka, więc jem dość symboliczne ilości i w zasadzie powinienem nawet zabierać sobie część posiłku do pokoju do późniejszego zjedzenia. Ogólnie na jeden posiłek powinno być około 100-150 gramów. Mało.Tylko że pięć razy dziennie. Dlatego musiałbym sobie dzielić bo sama zupa to już w zasadzie wyczerpie normę. To wtedy kotlecik czy co tam dają do pojemniczka i zjeść później. Nie wiem, czy takie rzeczy są praktykowane. Będę wdzięczny za jakieś porady. Pozdrawiam.

Re: Proszę o rady.

: 17 lut 2020 15:45
autor: ANDY12345
Znajdziesz na forum wiele cennych uwag i też porad.
Szukaj w tematach: Sprawy formalne, Inne sprawy okołosanatoryjne, Oceń sanatorium. Opinie o sanatoriach, Na każdy temat (tam masz wypowiedzi dot. pierwszego razu w sanatorium), a także dot. schorzeń w dziale Rehabilitacja. Powodzenia i miłej lektury

Re: Proszę o rady.

: 17 lut 2020 16:39
autor: Muzyczka
Darek..
Każdy ma swoją porcję na talerzyku..W wazie zupa mleczna lub na obiad, jak chcesz, lejesz sobie ile chcesz....weź ten pojemnik plastikowy w raxie czego..lub na talerzyku zaniesiesz sobie na potem..Z lokatorem różnie może być..Radzę wcześniej być..lub popytać...
Pozdrawiam serdecznie..

Re: Proszę o rady.

: 17 lut 2020 17:27
autor: Gość
Darek nie łam się. Poczytaj na Forum i pozytywnie do przodu. Czytając Ciebie widziałam siebie parę lat temu. I nie taki diabeł straszny. Jedzenie jak napisała Muzyczka weźmiesz do pokoju, zawsze jest więcej chlebka, plasterek czegoś i będzie dobrze, pojemniczek na drugie danie... tylko bez szans na podgrzanie. W zależności od ośrodka napisz, zadzwoń, wiem, że raczej z opisanym charakterem będzie Ci łatwiej w jedynce. Może się uda. Jeżeli nie, też bądź dobrej myśli, Panie często intuicyjnie dobierają fajnie osoby. Poza tym jedziesz na wiosnę, nikt nie zmusza nikogo (no mnie na pewno) aby być przyklejonym do współspaczy. Jedziesz tam również odpocząć psychicznie. Miejsca zazdroszczę. Dla samotników idealnie, nawet tych na pół gwizdka.
Zabierz dobry nastrój to ważne. Trzymam kciuki za Twój wyjazd bi wierzę, że wszystko będzie tak jak być powinno czyli super.
Jak już trafisz na wyznawcę jedynej słusznej opcji zamknij mu pyszczek na dzień dobry, wdanie się w polemikę sprowadzi Cię na inny poziom. Nie warto.
Pozdrawiam :kwiat:

Re: Proszę o rady. Pierwszy raz w sanatorium.

: 17 lut 2020 19:28
autor: Ja-ga
Dariusz :)
Doskonale rozumiem twoje obawy, zwłaszcza dotyczące "współspacza". Ja zwykle staram się o jedynkę. Dzwonię do sanatorium i proszę, błagam o to. Czasem nie ma problemu, a czasem trzeba opowiedzieć o swoich trudnościach np. zdrowotnych(nerwica). Ostatnio miałam przy stoliku koleżankę pewnej opcji politycznej, ale powiedziałam, że nie chcę rozmawiać o polityce. Jedzie się na leczenie i odpoczynek. A wśród kuracjuszy można znaleźć bratnią duszę przy stole, na zabiegach czy spacerze. Życzę powodzenia.

Re: Proszę o rady.

: 17 lut 2020 19:56
autor: Dariusz59
forumowicz pisze: 17 lut 2020 17:27 Darek nie łam się. Poczytaj na Forum i pozytywnie do przodu. Czytając Ciebie widziałam siebie parę lat temu. I nie taki diabeł straszny. Jedzenie jak napisała Muzyczka weźmiesz do pokoju, zawsze jest więcej chlebka, plasterek czegoś i będzie dobrze, pojemniczek na drugie danie... tylko bez szans na podgrzanie. W zależności od ośrodka napisz, zadzwoń, wiem, że raczej z opisanym charakterem będzie Ci łatwiej w jedynce. Może się uda. Jeżeli nie, też bądź dobrej myśli, Panie często intuicyjnie dobierają fajnie osoby. Poza tym jedziesz na wiosnę, nikt nie zmusza nikogo (no mnie na pewno) aby być przyklejonym do współspaczy. Jedziesz tam również odpocząć psychicznie. Miejsca zazdroszczę. Dla samotników idealnie, nawet tych na pół gwizdka.
Zabierz dobry nastrój to ważne. Trzymam kciuki za Twój wyjazd bi wierzę, że wszystko będzie tak jak być powinno czyli super.
Jak już trafisz na wyznawcę jedynej słusznej opcji zamknij mu pyszczek na dzień dobry, wdanie się w polemikę sprowadzi Cię na inny poziom. Nie warto.
Pozdrawiam :kwiat:
Dziękuję za rady. Postaram się je zastosować. Chociaż z jedynką może być problem, bo w Beskidzie nie ma jedynek :/ Pozdrawiam :kwiat: ;)

Re: Proszę o rady. Pierwszy raz w sanatorium.

: 17 lut 2020 20:05
autor: Dariusz59
Ja-ga pisze: 17 lut 2020 19:28 Dariusz :)
Doskonale rozumiem twoje obawy, zwłaszcza dotyczące "współspacza". Ja zwykle staram się o jedynkę. Dzwonię do sanatorium i proszę, błagam o to. Czasem nie ma problemu, a czasem trzeba opowiedzieć o swoich trudnościach np. zdrowotnych(nerwica). Ostatnio miałam przy stoliku koleżankę pewnej opcji politycznej, ale powiedziałam, że nie chcę rozmawiać o polityce. Jedzie się na leczenie i odpoczynek. A wśród kuracjuszy można znaleźć bratnią duszę przy stole, na zabiegach czy spacerze. Życzę powodzenia.
Tak jak napisałem Majce, w Beskidzie chyba nie ma jedynek. Niechby nawet był dwójka, to jedną osobę może uda się jakoś spacyfikować. W grudniu miałem operację w Opolu i razem ze mną leżał facet który tak masakrycznie chrapał, że byłem o krok od zabójstwa. Dostał jakiś plaster przeciwbólowy i spał po nim i w dzień, i w nocy. Ostatniej nocy nie wytrzymałem i poszedłem do pielęgniarki która pozwoliła mi się położyć w pustej sali. Z drugiej strony może ja się okażę niewygodnym współlokatorem? Zobaczymy. Po pierwszym razie będę miał jakieś rozeznanie. Staram się nie grymasić bo skierowanie dostałem ekspresowo, niecały miesiąc od złożenia wniosku. Dlatego pewnie w takiej dziurze. Ale jeżeli chce się odpocząć to każde miejsce jest dobre. Kończę te dywagacje, spokojnej nocy :kwiat:

Re: Proszę o rady. Pierwszy raz w sanatorium.

: 17 lut 2020 20:23
autor: Ja-ga
:serce: Zajrzałam na stronę Beskidu i rzeczywiście nie ma jedynek. Chrapanie to naprawdę zmora. Ja zwykle trafiałam na chrapiące osoby. Pozostaje mieć nadzieję na fajnego kolegę, a jak się nie da, to koniecznie proś o zmianę. Mam nadzieję, że będziesz zadowolony. Pozdrawiam. Dobrej nocy.

Re: Proszę o rady. Pierwszy raz w sanatorium.

: 17 lut 2020 20:25
autor: henrys66
W Wysowej byłem ostatnie trzy lata z rzędu w tym raz w beskidzie. Pokoje czteroosobowe ale da się wytrzymać. Jak coś to pytaj.Pozdrawiam.

Re: Proszę o rady. Pierwszy raz w sanatorium.

: 17 lut 2020 21:38
autor: Dariusz59
Dzięki, będę pytał ;) Pozdrawiam.