Strona 1 z 1
WIENIEC-ZDRÓJ 3 czerwiec
: 16 mar 2012 20:58
autor: andrzej409
Witam.Dostałem skierowanie Zus od 3 czerwca do Wieńca -Zdrój .Czy ktoś tam już był ? Jakie są tam warunki? Będę jechał z samochodem Warszawy .Proszę o wiadomość Pozdrawiam
Re: WIENIEC-ZDRÓJ 3 czerwiec
: 21 mar 2012 20:00
autor: jolajola
Ja też jadę w tym terminie do Wieńca z Głowna pod Łodzią. Także chciałabym się dowiedzieć jak tam jest. Pozdrawiam, Jola.
Re: WIENIEC-ZDRÓJ 3 czerwiec
: 12 maja 2012 16:04
autor: kerim007
Właśnie wróciłem z Wieńca Zdrój .Byłem tam w kwietniu 2012.Przed wyjazdem obejrzałem stronę internetową , muszę przyznać że strona to mistrzostwo świata tylko ni cholery nie ma nić wspólnego z rzeczywistością , moim zdaniem niedopuszczalnie jak na te czasy. Bród i smród. W pokojach odrapane ściany , sprzątanie 2 razy w tygodniu w zasadzie polega na rozmazaniu brudu na podłodze. Przez 24 dni nie był wymieniana pościel i ręcznik. Łazienka i stan wc nie będę pisać. Radzę zaopatrzyć się w środki czystości . Stołówka śmierdzi już na wejściu. Posiłki podawane w bardzo nieapetyczny sposób. Postawienie na 6 osobowy stół jednego talerza z nawalonymi na kupę ziemniakami i minimalnymi kawałkami mięsa jest dalekie od normy, sztućce i zastawa stołowa brudne i uszkodzone. Warunki poniżej jakichkolwiek norm. W obiekcie w którym mieszkają kuracjusze i są wykonywane zabiegi trwa remont, czyli walenie młotami, wiercenie, doprawdy to nie są warunki do zdrowienia. Świetny park , tyko bez ławek, bo wszędzie remont. Fontanny nie działają. Z plusów bardzo dobre położenie, dookoła lasy i świetny personel medyczny, rehabilitacyjny . Aż szkoda że muszą pracować w takich warunkach. To jednak na dzisiejsze czasy za mało. ZUS na nasze podreperowanie zdrowia płaci z naszej kieszeni duże pieniądze stąd nasze oczekiwania są wyższe. Możliwe, że w okresie letnim można sobie zagospodarować czas spacerami, wypoczynkiem na ławeczce(jeżeli się znajdą) w słońcu i jakoś zleci. Turnusy jesienno-zimowe są pod zdechłym Azorem. Deszcz i zimno wyklucza spacery. Pozostaje siedzenie w pokoju(klitce) . Wszystko odbywa sie na łóżku. Ileż można grać w karty z towarzyszami niedoli. Brak świetlicy, np ze stołem do ping-ponga. Nie każdy ma ochotę na wieczorek przy muzyce, wypada wtedy zaserwować sobie jakieś piwo czy lampkę wina. To dla tych bardziej rozrywkowych. A co ma zrobić facet, który nie szuka przygód, naprawdę jest chory i przyjechał odpocząć. Myślałem że jadę w suuuuper miejsce a trafiłem w miejsce do dupy