Dokumenty przesłane przez NFZ
Dokumenty przesłane przez NFZ
-
forumowicz
Re: Dokumenty przesłane przez NFZ
w 2011 byłam w sanatorium. Mnie również oddano wniosek o skierowanie do sanatorium uzdrowiskowego. Oddałam to wszystko na miejscu w sanatorium, do którego mnie skierowano. Jestem z warm-maz. Nie martw się tym, ważne że dostałeś już "przydział". Niech martwią się inni (urzędnicy). Zyczę zdrowia.
Re: Dokumenty przesłane przez NFZ
Re: Dokumenty przesłane przez NFZ
-
pogodynka
- Pomocny Kuracjusz

- Posty: 77
- Na forum od: 14 lut 2012 18:03
- Oddział NFZ: Warmińsko-Mazurski
- Staż sanatoryjny: 1
Re: Dokumenty przesłane przez NFZ
-
pogodynka
- Pomocny Kuracjusz

- Posty: 77
- Na forum od: 14 lut 2012 18:03
- Oddział NFZ: Warmińsko-Mazurski
- Staż sanatoryjny: 1
Re: Dokumenty przesłane przez NFZ
A dzis dostałam odpowiedz z NFZ :
Albo biore ten wyjazd albo wogole nie mam na co liczyc . Ustawa nie daje im mozliwosci zmiany terminu lub miejsca. To skierowanie poszpitalne , aoni musza mi je przydzielic w ciagu poł roku . Czekali do konca ... no i mozliwosci zmiany juz nie ma .
Więc albo jadę na dwa turnusy z rzędu : czyli od 16 kwietnia do 1 czerwca , albo .... cofaja do lekarza kierującego dokumenty , a ja mogę sie starac po roku o kolejny wyjazd ( juz nie poszpitalny) i musze ok dwóch latek odczekac w kolejce na przydział .
Hmm... no i co zrobilibyscie na moim miejscu ? Do jutra musze sie zdecydowac .....cCzuje ze to bedzie nieprzespana noc ...
Re: Dokumenty przesłane przez NFZ
-
pogodynka
- Pomocny Kuracjusz

- Posty: 77
- Na forum od: 14 lut 2012 18:03
- Oddział NFZ: Warmińsko-Mazurski
- Staż sanatoryjny: 1
Re: Dokumenty przesłane przez NFZ
wiecie dochodzę do wniosku , że tam siedzą albo ludzie niepoważni , albo bez serca . Zadzwoniłam dzis żeby zapytać w jaki sposób mam sie rozdwoić przez te kilka dni , bo byłam juz gotowa wykorzystać oba turnusy .... Zaczeli jeszcze raz przeglądac dokumenty i kazali dzwonić do sanatorium , żeby oni sie wypowiedzieli . W sanatorium przemiła Pani stwierdziła - ze mam dzwonic do ZUS - zeby oni turnus skróćili o te kilka dni .
Zus nic skracał nie będzie - mogliby co najwyżej wyjazd mi przełozyc ... gdyby nie to , że on jest juz w poniedziałek i nie znajdąnikogo na moje miejsce .
Hmm... Efekt jest taki , że jadę na turnus ZUS-owski bo nie da sie go odwołać ....
Czytając Wasze posty ta na tym forum zauwazyłam , że dla niemal wszystkich kuracjuszy wyjazd sanatoryjny kojarzy sie z czyms przyjemnym ...Niestety mi - kojarzy się tylko z wielkim stresem i ogromem formalnosci do załatwienia w aparacie naszej biurokracji .... Az wstyd sie przyznać , że ja też biurwa ...
Pozdrawiam Was wszystkich cieplutko .
Odezwę sie po moim powrocie z sanatorium .


