Strona 1 z 2

Dokumenty przesłane przez NFZ

: 25 mar 2012 11:23
autor: bodana2
Wraz ze skierowaniem do sanatorium NFZ przysłał mi wniosek na leczenie, który wystawił mi lekarz prowadzący w 2010 roku. Czy tak się obecnie praktykuje? Poprzednio otrzymywałam tylko skierowanie do konkretnej placówki. Może ten dokument trafił do koperty pomyłkowo?

Re: Dokumenty przesłane przez NFZ

: 28 mar 2012 20:53
autor: forumowicz
Witaj
w 2011 byłam w sanatorium. Mnie również oddano wniosek o skierowanie do sanatorium uzdrowiskowego. Oddałam to wszystko na miejscu w sanatorium, do którego mnie skierowano. Jestem z warm-maz. Nie martw się tym, ważne że dostałeś już "przydział". Niech martwią się inni (urzędnicy). Zyczę zdrowia. :D

Re: Dokumenty przesłane przez NFZ

: 28 mar 2012 22:45
autor: bodana2
Dziękuję za informację.Jestem rownież z warm.-maz. NFZ. Czyli to u nas norma. Miałam nawet do nich dzwonić, ale pomyślałam, że popytam ludzi na forum. Przecież na forum są osoby " na bieżąco" po wyjazdach lub przed pobytem w sanatorium. Jadę w piątek i zabiorę ze sobą to skierowanie zgodnie z radą. Pzdrawiam i życzę również udanego pobytu w sanatorium.

Re: Dokumenty przesłane przez NFZ

: 11 kwie 2012 10:55
autor: Gosia43
Witam ;) Zawsze tak było zwracają całą dokumentacje jaką złożyłaś do NFZ. Napewno na nim masz zatwierdzenie lekarza NFZ.Na końcu wnisku .Wskazanie jakie uzdrowisko, data od i do kiedy oraz miejsce oraz pieczontkątki NFZ. ;) Zabierz ze sobą całą dokumentacje i nawet jak masz wypisy ze szpitala ;) pozdrawiam miłego wypoczynku życze

Re: Dokumenty przesłane przez NFZ

: 11 kwie 2012 22:48
autor: pogodynka
Wszystko w porzxądku - bo ja dostałam taki sam "pakiecik" ... Niestety stało sie tak jak podejrzewałam . Sanatorium w Gołdapii mnie przesladuje , poniewaz od poniedziałku zaczynam turnus z ZUS i kilka dni przed jego koncem NFZ umyslił sobie posłac mnie w to samo miejsce . Zwróciłam skierowanie z prośba o wyznaczenie innego miejsca i terminu ... Ciekawe co odpiszą ....

Re: Dokumenty przesłane przez NFZ

: 12 kwie 2012 13:52
autor: Gosia43
pogodynka :) A czy Twój NFZ wiedział o wyjeżdzie z ZUS :?:

Re: Dokumenty przesłane przez NFZ

: 12 kwie 2012 21:15
autor: pogodynka
Owszem , wiedział :) Dzwoniłam :) A jak tylko dostałam skierowanie od NFZ napisałam pieknę zgrabne pisemko dołączając kserokopię dokumneów z ZUS . Przeciez to nie wczasy - nie mam wpływu na tamten termin a zrezygnowac tez nie moge bo zabiora mi zasiłek rehabilitacyjny.

A dzis dostałam odpowiedz z NFZ :
Albo biore ten wyjazd albo wogole nie mam na co liczyc . Ustawa nie daje im mozliwosci zmiany terminu lub miejsca. To skierowanie poszpitalne , aoni musza mi je przydzielic w ciagu poł roku . Czekali do konca ... no i mozliwosci zmiany juz nie ma .
Więc albo jadę na dwa turnusy z rzędu : czyli od 16 kwietnia do 1 czerwca , albo .... cofaja do lekarza kierującego dokumenty , a ja mogę sie starac po roku o kolejny wyjazd ( juz nie poszpitalny) i musze ok dwóch latek odczekac w kolejce na przydział .

Hmm... no i co zrobilibyscie na moim miejscu ? Do jutra musze sie zdecydowac .....cCzuje ze to bedzie nieprzespana noc ...

Re: Dokumenty przesłane przez NFZ

: 12 kwie 2012 21:41
autor: forumowicz
pogodynka- trza brać, co dają :o

Re: Dokumenty przesłane przez NFZ

: 13 kwie 2012 10:58
autor: Anka
Witaj pogodynko! spróbuj zamienić na normalny pobyt sanatoryjny i to pół roku powinni Ci zaliczyć.Będzie częściowa odpłatność za turnus i może warto!Pozdrawiam :)

Re: Dokumenty przesłane przez NFZ

: 13 kwie 2012 13:01
autor: pogodynka
Próbowałam :) Czegokolwiek . Stwierdzili , że muszą zwrócić owe skierowanie do lekarza , który je wystawił . Mogę złożyć kolejne - niestety dopiero po roku . I muszę swoje znów odczekac .
wiecie dochodzę do wniosku , że tam siedzą albo ludzie niepoważni , albo bez serca . Zadzwoniłam dzis żeby zapytać w jaki sposób mam sie rozdwoić przez te kilka dni , bo byłam juz gotowa wykorzystać oba turnusy .... Zaczeli jeszcze raz przeglądac dokumenty i kazali dzwonić do sanatorium , żeby oni sie wypowiedzieli . W sanatorium przemiła Pani stwierdziła - ze mam dzwonic do ZUS - zeby oni turnus skróćili o te kilka dni .
Zus nic skracał nie będzie - mogliby co najwyżej wyjazd mi przełozyc ... gdyby nie to , że on jest juz w poniedziałek i nie znajdąnikogo na moje miejsce .
Hmm... Efekt jest taki , że jadę na turnus ZUS-owski bo nie da sie go odwołać ....

Czytając Wasze posty ta na tym forum zauwazyłam , że dla niemal wszystkich kuracjuszy wyjazd sanatoryjny kojarzy sie z czyms przyjemnym ...Niestety mi - kojarzy się tylko z wielkim stresem i ogromem formalnosci do załatwienia w aparacie naszej biurokracji .... Az wstyd sie przyznać , że ja też biurwa ...

Pozdrawiam Was wszystkich cieplutko .
Odezwę sie po moim powrocie z sanatorium .