Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum na którym możemy wyrazić swoją opinię na temat ośrodka, w którym byliśmy. Podziel się z innymi wrażeniami o sanatorium, szpitalu uzdrowiskowym. Zapytaj kuracjuszy jak było podczas ich turnusu. Jakie mieli warunki zakwaterowania i zabiegi rehabilitacyjne.
Sanatorium było minęło. Zakwaterowanie dobre - trafił mi się pokój jednoosobowy w studio (drugi trzyosobowy). Koledzy prowadzili intensywne życie sanatoryjne, ale zasypiałem szybko. Panie w recepcji bardzo miłe. Wyżywienie nie najgorsze - chociaż to catering. Jedna centralna kuchnia na wszystkie sanatoria. Początkowo był problem z jakością ziemniaków, których nie dało się zjeść. Parę skarg i ziemniaki zmieniły się w jadalne. Przyprawy - pieprz czarny oraz maggi sam sobie kupiłem. Sól była. Ocet do galaretki nie zawsze. Panie kelnerki miłe i uśmiechnięte. Kwestia zabiegowa - oczywiście maksimum ogólnej gimnastyki na sali wypełnionej materacami. Tylko czy o to chodzi ? Gimnastykuję się sam w miejscu zamieszkania. Pozostałe zabiegi w porządku. Na szczęście nie zapisano mi kranoterapi (picia wody). Fizjoterapeuci mili i profesjonalni. Na zabiegi niestety trzeba dochodzić do zakładu przyrodoleczniczego. Olbrzymi budynek, gdzie kuracjusz przez pierwsze trzy dni ustawicznie się gubi i spóźnia na zabiegi. Horror jest zwłaszcza pierwszego dnia pobytu, - taki "dance macabre". Topografię budynku można jednak z czasem opanować. Lekarza widziałem tylko raz - gdy mi przepisywał zabiegi. Może i to dobrze ? Codzienny pomiar temperatury przed zejściem schodami do stołówki na śniadanie - ale niektórzy znaleźli patent na ominięcie pielęgniarki z "pistoletem". Covid był, ale nikt oficjalnie nam tego nie powiedział - były za to puste miejsca przy stolikach w stołówce. Kwestia sklepowa? Sklepy w centrum Ustronia. Dobrze zaopatrzony Lewiatan (polecam piołunówkę 50 vol), Lidl oraz Carrefour. Był też wurst-truck gdzie sprzedawano wyroby z dziczyzny. Na terenie sanatorium kawiarni brak. Zorganizowanych wycieczek brak. Sam sobie zrobiłem wycieczkę na Równicę, Skrzyczne, Szyndzielnię i Klimczok. Internet szybki i darmowy. Telewizja płatna. Parking płatny 215 zeta - dostajesz kartę parkingową tylko, że szlabany cały czas otwarte - bo popsute. Niektórzy nie zapłacili a i tak wjeżdżali parkowali. Trzy tygodnie szybko minęły. Kasy wydane mnogo. Teraz czekam na ozdrowienie. Pozdrawiam czytających.
Przeciętne sanatorium. Skromnie, czysto, luksusów brak. Jak ktoś sam sobie zorganizuje zagospodarowanie czasu wolnego, to da się przeżyć. Poza tym, do sanatorium jedziemy się leczyć a nie szaleć.