Niedojazdy do sanatorium
: 13 lis 2022 10:19
Witam Szanowne Państwo
Na stronach NFZ Olsztyn była informacja że czas oczekiwania na skierowanie do sanatorium zależne jest od schorzenia pacjenta i wynosi od 6 do 8 miesięcy. Wykombinowałem sobie żeby pojechać wiosną lub latem. We wrześniu zrobiłem wymagane badania i zaniosłem do swojej pani doktor z prośbą o wypisanie skierowania, skierowanie dostałem prawie od ręki 13.09.22, chwile poczekałem i pismo do NFZ wysłałem na początku października. 14.10.22 dostałem potwierdzenie że zostałem zarejestrowany i czekam w kolejce która wynosi ok. 5 miesięcy. Wypadało że w słonecznym marcu pojadę ...no trudno, kiedyś już byłem w marcu, (Szczawno Zdrój). Wrzucam swój numer skierowania do przeglądarki a ta leci jak szalona...setki dziennie. Po miesiącu od wysłania zgłoszenia dostaję skierowanie do sanatorium....7.01.23.............GOŁDAP...........Krótko mówiąc po miesiącu oczekiwania skierowanie do sanatorium. Byłoby ok gdyby nie GOŁDAP....nie dość że na końcu świata to w środku zimy.
Mam zamiar nie jechać i stąd moje pytania
1. Wiem ze powinienem zwrócić....może ktoś bardziej potrzebuje
2. Jak zwrócę bez uzasadnienia ....to rok znów czekam
3. Nie dojadę i co??? płace coś?
4. Nie zwrócę skierowania- konsekwencje?
5. W necie ostatnio znalazłem wypowiedź Kraski, że w drugim kwartale 2022 było prawie 3500 tzw. nie dojazdów.
6. Ponoć pracują nad nowelą ustawy, że to sam kuracjusz i wybrane przez niego sanatorium będą ustalać gdzie i kiedy
stawić się na kurację (podobnie jak kuracjusze komercyjni)
Wiem że to trochę egoistyczne, ale dwa miesiące to jednak szmat czasu i różne rzeczy mogą się przytrafić, jak odeślę, to rok w plecy
Pytanie do forumowiczów miał ktoś skierowanie do sanatorium ....nie odesłał i nie pojechał????
pozdrawiam
Na stronach NFZ Olsztyn była informacja że czas oczekiwania na skierowanie do sanatorium zależne jest od schorzenia pacjenta i wynosi od 6 do 8 miesięcy. Wykombinowałem sobie żeby pojechać wiosną lub latem. We wrześniu zrobiłem wymagane badania i zaniosłem do swojej pani doktor z prośbą o wypisanie skierowania, skierowanie dostałem prawie od ręki 13.09.22, chwile poczekałem i pismo do NFZ wysłałem na początku października. 14.10.22 dostałem potwierdzenie że zostałem zarejestrowany i czekam w kolejce która wynosi ok. 5 miesięcy. Wypadało że w słonecznym marcu pojadę ...no trudno, kiedyś już byłem w marcu, (Szczawno Zdrój). Wrzucam swój numer skierowania do przeglądarki a ta leci jak szalona...setki dziennie. Po miesiącu od wysłania zgłoszenia dostaję skierowanie do sanatorium....7.01.23.............GOŁDAP...........Krótko mówiąc po miesiącu oczekiwania skierowanie do sanatorium. Byłoby ok gdyby nie GOŁDAP....nie dość że na końcu świata to w środku zimy.
Mam zamiar nie jechać i stąd moje pytania
1. Wiem ze powinienem zwrócić....może ktoś bardziej potrzebuje
2. Jak zwrócę bez uzasadnienia ....to rok znów czekam
3. Nie dojadę i co??? płace coś?
4. Nie zwrócę skierowania- konsekwencje?
5. W necie ostatnio znalazłem wypowiedź Kraski, że w drugim kwartale 2022 było prawie 3500 tzw. nie dojazdów.
6. Ponoć pracują nad nowelą ustawy, że to sam kuracjusz i wybrane przez niego sanatorium będą ustalać gdzie i kiedy
stawić się na kurację (podobnie jak kuracjusze komercyjni)
Wiem że to trochę egoistyczne, ale dwa miesiące to jednak szmat czasu i różne rzeczy mogą się przytrafić, jak odeślę, to rok w plecy
Pytanie do forumowiczów miał ktoś skierowanie do sanatorium ....nie odesłał i nie pojechał????
pozdrawiam