Bułgaria owszem relatywnie tania, ale trzeba się przygotować, że architektura nadmorskich miejscowości, zresztą nie tylko nadmorskich, to komuno wróć.

Poza tym całkiem przyjemnie, plaże szerokie, ale piaseczek nie taki cudowny jak nad Bałtykiem. Ciekawostka, wjazd do miejscowości Złote Piaski płatny, szlabany jak na granicy i trzeba przy wyjeździe myto zapłacić.
Turcja przepiękny kraj, bardzo otwarty na turystów, lubią Polaków i myślę, że jeśli chodzi o warunki hotelowe, to lepsze niż w Bułgarii, choć ja z hoteli nie korzystam, więc ocena bardzo powierzchowna. Jak dla mnie ważne przede wszystkim jest to, że można nocować na dziko. Jak dasz radę wjechać i potem wyjechać to i na plaży można spędzić nockę

, oczywiście nie mówię o dużych kurortach. Jeden i drugi kraj to świetna miejscówka dla vanlifu i off-roadu wyprawowego, a o to w Europie już coraz trudniej.
Przepraszam, że nie na temat, ale o Kołobrzegu wiem niewiele, bo byłam tylko na krótki wypad w długi weekend już dość dawno temu. To nie moje klimaty, bo zwyczajnie lubię zadoopia, ale rozumiem fanów, bo każdy ma swoje upodobania.
