Obiekt sanatorium - bardzo duży. Plusem jest, że wszystkie zabiegi są na miejscu i nie trzeba opuszczać budynku, jedynie krążyć po licznych korytarzach (łatwo zabłądzić!). Baza zabiegowa - moim zdaniem przeciętna, atmosfera przemiału i bezosobowego podejścia. Taśma. Załamał mnie basen. Nigdy więcej. Dość mały, przeznaczony do gimnastyki. Niestety higiena uczestników pozostawiała wiele do życzenia co dało się odczuć (dosłownie!) już w przebieralni. Po kilku takich razach poprosiłam lekarza o wypisanie mnie z basenu bo zwyczajnie bałam sie zakazić jakimś choróbskiem.
Zadowolona byłam z wyżywienia - niemałe porcje i urozmaicone.
Najlepsze ze wszystkiego jest położenie sanatorium - w pięknym i rozległym parku - oaza spokoju dla lubiących spacerować. Miejscowość nieciekawa, nie ma tam co robić więc pozostają spacery.


