Perła Bałtyku - Kołobrzeg sierpeń 2024 pobyt pełnopłatny
: 19 wrz 2024 10:58
Moja opinia dotyczy pobytu pełnopłatnego w sierpniu 2024 w pokoju od strony południowej.
Przed przyjazdem zapoznałem się z opiniami w Internecie i niestety wiele z negatywnych opinii się potwierdziło. Już na samym początku potwierdziła się negatywna opinia o paniach z recepcji. Do obiektu dotarłem kilka minut po godzinie 10, zmęczony całonocną 12 godzinną podróżą pociągiem.
Okazało się że „mój” pokój nie jest jeszcze gotowy i muszę czekać do godziny 14. Pani w recepcji nie zareagowała na moją prośbę o przyspieszenie sprzątnięcia pokoju i obiecała tylko że jak pokój będzie gotowy to zadzwoni (co nie nastąpiło). Przez to trudy podróży odczuwałem jeszcze przez następne 2 dni.
Wszyscy chwalą położenie obiektu, ale: pierwsza pobudka następuje około godziny 5 rano gdy po deptaku przejeżdża samochód sprzątający wyposażony w metalowe szczotki czyszczące; druga pobudka następuje około godziny 7 gdy ktoś czyści znajdujący się przed wejściem do obiektu metalowy kosz na śmieci. Potem przez cały dzień słychać gwar dochodzący z deptaka, oraz nadawaną w kółko przez głośniki na deptaku reklamę kawiarni Widokówka.
Jedzenie jest dobre, ale bez rewelacji. Na jadalni trzeba cały czas pilnować swojego miejsca, żeby nie zostało zajęte. Na windę cały czas trzeba czekać, z basenu można korzystać tylko raz dziennie przez godzinę. Kiedy raz po zabiegu zgłosiłem pracownikowi obsługi , że urządzenie działa nieprawidłowo usłyszałem w odpowiedzi, że go to nie obchodzi.
Sprawdzając opinie zostawione przez Niemców na portalu booking.com natrafiłem na wiele opinii zakończonych słowami: NIE WIDER.
Przed przyjazdem zapoznałem się z opiniami w Internecie i niestety wiele z negatywnych opinii się potwierdziło. Już na samym początku potwierdziła się negatywna opinia o paniach z recepcji. Do obiektu dotarłem kilka minut po godzinie 10, zmęczony całonocną 12 godzinną podróżą pociągiem.
Okazało się że „mój” pokój nie jest jeszcze gotowy i muszę czekać do godziny 14. Pani w recepcji nie zareagowała na moją prośbę o przyspieszenie sprzątnięcia pokoju i obiecała tylko że jak pokój będzie gotowy to zadzwoni (co nie nastąpiło). Przez to trudy podróży odczuwałem jeszcze przez następne 2 dni.
Wszyscy chwalą położenie obiektu, ale: pierwsza pobudka następuje około godziny 5 rano gdy po deptaku przejeżdża samochód sprzątający wyposażony w metalowe szczotki czyszczące; druga pobudka następuje około godziny 7 gdy ktoś czyści znajdujący się przed wejściem do obiektu metalowy kosz na śmieci. Potem przez cały dzień słychać gwar dochodzący z deptaka, oraz nadawaną w kółko przez głośniki na deptaku reklamę kawiarni Widokówka.
Jedzenie jest dobre, ale bez rewelacji. Na jadalni trzeba cały czas pilnować swojego miejsca, żeby nie zostało zajęte. Na windę cały czas trzeba czekać, z basenu można korzystać tylko raz dziennie przez godzinę. Kiedy raz po zabiegu zgłosiłem pracownikowi obsługi , że urządzenie działa nieprawidłowo usłyszałem w odpowiedzi, że go to nie obchodzi.
Sprawdzając opinie zostawione przez Niemców na portalu booking.com natrafiłem na wiele opinii zakończonych słowami: NIE WIDER.