Bursztyn Bobolin
: 26 kwie 2025 22:21
Witam. Właśnie wróciliśmy z sanatorium w Bobolinie. Obiekt prywatny, bardzo ładny, super obejście. Do plaży i centrum Dąbek niestety trzeba spacerkiem ok. 20 minut. Dla mających problemy z nogami ( chodzeniem) wyjście na plażę może być nie lada wyzwaniem. Blisko morza , wzdłuż wybrzeża bardzo przyjemna ścieżka spacerowa w środku sosnowego lasku, prowadząca do portu rybackiego w Dąbkach. Sanatorium urządzone bardzo luksusowo- hall , recepcja , kawiarnia to prawie muzealne wnętrze , bardzo gustowny wystrój, żywe kwiaty, obrazy, stylowe meble, kryształowe żyrandole. Jest bardzo ładnie, mega czysto, obsługa miła i pomocna. Jedzenie bardzo smaczne, porcje obfite i każdy znajdzie coś dla siebie. Co prawda niektórym kuracjuszom świeża sałata, rzodkiewki, pomidory i zielone ogórki do śniadania i kolacji nie pasowały ale uważam , że to narzekanie bez uzasadnienia. Dwa rodzaje chleba, dwa rodzaje dżemu, cztery rodzaje herbaty, kawa Inka, kakao, mleko i dwa rodzaje płatków śniadaniowych bez ograniczenia oprócz porcji warzyw, sera i wędliny to więcej niż przyzwoite żywienie . Zupa w wazach bez ograniczeń, drugie danie porcjowane. Dla mnie najbogatsze menu sanatoryjne jakie do tej pory spotkałam ( a byłam już w sanatorium 5 razy). Baza zabiegowa fajna, wszystko na czas, obsługa bardzo miła, uśmiechnięta. Ćwiczenia w basenie prowadzone z humorem, fajni ratownicy. Jacuzzi z solanką. Jeśli chodzi o pokoje to niestety bardzo różnie- my dostaliśmy de lux z tarasem, inni mieli z balkonem, bez balkonu a trzecie piętro to pokoje ze skosami i oknami dachowymi
. Ci mieszkający w skosach bardzo narzekali na niewielką przestrzeń, brak możliwości skutecznego wietrzenia. Przy brzydkiej pogodzie okna dachowe uniemożliwiały dostęp świeżego powietrza, poza tym spanie bezpośrednio pod otwartym oknem ( tak są ustawione łóżka) grozi zaziębieniem. Poza tym z łazienki na trzecim piętrze wyziewał brzydki zapach z rur. Pokoje trzyosobowe w skosach są bardzo ciasne, jedna szafa, niekomfortowo. To chyba jedyny mankament tego hotelu. Generalnie dla mnie pobyt udany a Bursztyn to( do tej pory) nr 1 na liście sanatoriów ,w których dane mi było gościć w ramach NFZ 