Wieniec Zdrój, maj2025
: 19 cze 2025 20:06
Przyjęcie przebiegają sprawnie, choć tak od ok 9 bardzo dużo nowych kuracjuszy, wyjazdy starych w tym samym czasie, ale nie ma to wpływu na pracę i sprawność recepcji.Wejście do budynku otwierają o 5, przyjęcia od 8.Dostaje się kartę do pokoju,który już jest przygotowany, idzie do pielęgniarki i ona kieruje do lekarza.Lekarska wizyta jest tylko jedna na początku trwa ok 3-5 min.Wypis dostaje się od pielęgniarki po zdaniu karty zabiegowej.Jak ktoś chce się widzieć z lekarzem w trakcie pobytu ma bóle lub chce zmienić zabieg, to umawia się poprzez pielęgniarkę.
Lekarz średnio zainteresowany,ale można zasugerować zabiegi.Zmiana godziny zabiegu tylko w planowaniu na recepcji.Same zabiegi przebiegają bez czekania o wyznaczonej godzinie od 7 do 19 łącznie z sobotą.
Pokoje są 1,2,3,4 w pokojach szklanki, łyżeczki, czajnik jeden ręcznik wymieniany co tydzień brak fizeliny na zabiegi trzeba kupić 5zł lub mieć swoją. Pokoje klimatyzowane można samemu ustawiać temp.TV płatna chyba 80zł od osoby.Główny budynek to Jutrzenka inne to Hutnik, Wrzos, Hel, Zacisze i Tęcza. Zabiegi w Jutrzence, Hutniku i Tęczy w niej basen, borowina, siarka inne mokre i trochę prądowych. Najspokojniej do mieszkania w Zaciszu, Helu i Wrzosie. Wszystkie budynki oprócz Wrzosu są połączone podziemnym tunelem z Jutrzenką.
Coraz częściej na forum są lansowane przyjazdy dzień wcześniej aby uzyskać lepszy pokój 1 lub 2. Jak ktoś przyjedzie pociągiem po południu lub wieczorem to ma to sens jeżeli swoim transportem, to niekoniecznie. We wcześniejszej opinii ktoś napisał, że 2 tylko dla małżeństw. Bzdura nie jest to prawda.Jak przyjedzie się w miarę rano i poprosi o 2, to jest szansa że taki pokój się otrzyma bez względu czy jest się samemu czy z inną osobą bez względu na płeć i powiązania. Nit z recepcji w to nie wnika, bardziej wścibscy kuracjusze.Pokoje dwuosobowe są z łóżkami małżeńskimi i pojedynczymi.
Co do 1, to jeśli ktoś ma zalecenia od lekarza kierującego lub schorzenia tego wymagające, to też powinien taki pokój otrzymać w miarę dostępu.
Roszczeniowi, snobi, elita i osoby które całe zło istniejące w sanatoriach widzą w wyjazdach małżeńskich (co widać po forumowych przemądrzałych wpisach) jak chcą 1, to powinni przyjechać tydzień wcześniej, mieć przyklejone czerwone serduszko i na recepcji powołać się na forumowego Krzysia z podlaskiego. sukces 100%.
Posiłki podzielone na 5 tur pierwsza od 7,obiad12,kolacja17, przebiega to bardzo sprawnie. Stoliki dwuosobowe co ma zalety i wady, nie sprzyja integracji ale nie powoduje publicznych wścibskich pytań i przesłuchań, różnych głupich uwag przez ciekawskie wszystkowiedzące matrony.
Posiłki bierze się osobiście po wejściu na stołówkę od kelnerki tylko zupy nalane w miseczkę czekają gotowe na stole przy którym się siedzi i są co najwyżej mocno ciepłe.Ogólnie sporo warzyw, chleb do wyboru, zupy słabe nie ma dolewek, drugie dania wystarczające. Kilka diet. NFZ i ZUS jedzą to samo.Dla kobiet wystarczy dla mężczyzn może być trochę mało.
Sama miejscowość to dziura. Trochę sanatoryjnego parku, tężnie, sklep spożywczy, kościół w Jutrzence restauracja i kawiarnia ale drogo kawa lura i mały wybór. Jeden lokal na dworze przy głównej ulicy, lodziarnia ze 2 butiki i sporo lasu z alejkami do spacerów. Do Włocławka kilka kilometrów, jest autobus, którym można przyjechać i odjechać na dworzec kolejowy, ale tylko ok. 6 kursów dziennie, trochę więcej w soboty i niedziele.
Bez swojego auta i przełożenia zabiegów ciężko gdzieś się ruszyć aby coś zobaczyć, czy zrobić zakupy w ciągu tygodnia.Jest wypożyczalnia rowerów i ścieżka rowerowa do Włocławka.
Parking za 21 dni 300zł jak ma się niebieską kartę 150zł, trzeba ją pokazać przy rejestracji na recepcji. Jak są miejsca, to można parkować za darmo koło kościoła, wzdłuż ul.Wienieckiej przy lesie. Koło Hutnika, Helu i Zacisza są miejsca, ale nie jestem pewien, czy ktoś z ochrony się nie czepi jak nie ma się w aucie identyfikatora z recepcji. Na ulicy dojazdowej z Włocławka na dzikim parkingu naprzeciwko sklepu obok lasu.
Na zwiedzanie Włocławka wystarczy kilka godzin. Nic tam ciekawego nie ma, kilka przeciętnych lokalików. W lecie można się wybrać nad jezioro lub Wisłę, ale to rowerem lub autem.
Jeżeli chodzi na miejscu o rozrywki, to nie ma wieczorków zapoznawczych, pożegnalnych, ognisk itp. Są wieczorki taneczne od 19 do 23 w czwartki, piątki i soboty wstęp 15 zł. Bilety kupuje się na recepcji.Barek z alkoholem. Dla szczególarzy i urzędników KAS, zawsze przy barze kupowałem ten sam zestaw płynów, ale cena czasami była inna o kilka zł. i nie zawsze dostawałem paragon.
Ze spraw organizacyjnych wszystkie budynki oprócz Jutrzenki są zamykane o 22. Jutrzenka o 24. Oby wejść do innych budynków po 22 to tylko poprzez Jutrzenkę i tunelem przejść do swojego oprócz Wrzosu bo tam brak tunelu. Nikt nikogo nie kontroluje, czy po 22 jest się w swoim pokoju, innym czy nocuje w lesie pełna swoboda.
Na zakończenie nawiążę do jednej z nieszczęsnych forumowiczek we wcześniejszym poście, która biadoliła że musiała zapłacić za złamaną pokrywę sedesową. Wyposażenie pokoi nie jest najnowsze i trzeba sprawdzać jak wszystko działa i czy zaraz coś się nie urwie. I jak coś źle działa, to trzeba zgłaszać Pani sprzątającej, aby to poprawili choć dla niej to trochę kłopotliwe bo musi pisać jakieś raporty, ale to już jej sprawa dla naszego spokoju.
W mojej łazience deska sedesowa byłą popękana i dość ciężka nie plastikowa trzeba było ją wolno ręką opuszczać aby dalej nie rozwalić. Goście też byli uprzedzani aby po niej nie skakać i dotrwała do końca, co niestety nie udało się słuchawce prysznicowej, która od początku tryskała wodą na boki przy wężyku aż przy ostatnim braniu prysznica urwała się.
Można było tego nie zgłaszać ostatni wieczór, spakować się i oddać karty na recepcji i w drogę, ale zgłosiliśmy na recepcji, mieli naprawić, powiedziano że to element eksploatacyjny i mógł się zużyć.
To było by tyle, czy pojechał bym tam ponownie - NIE, może za 20 lat jakbym miał siedzieć w jednym miejscu. Pochwała za swobodę, zero kontroli, brak czekania i rozpychania się na zabiegi, bardzo dobra organizacja na stołówce, recepcji jak na ok.1500 kuracjuszy z NFZ, ZUS i indywidualnych.
Lekarz średnio zainteresowany,ale można zasugerować zabiegi.Zmiana godziny zabiegu tylko w planowaniu na recepcji.Same zabiegi przebiegają bez czekania o wyznaczonej godzinie od 7 do 19 łącznie z sobotą.
Pokoje są 1,2,3,4 w pokojach szklanki, łyżeczki, czajnik jeden ręcznik wymieniany co tydzień brak fizeliny na zabiegi trzeba kupić 5zł lub mieć swoją. Pokoje klimatyzowane można samemu ustawiać temp.TV płatna chyba 80zł od osoby.Główny budynek to Jutrzenka inne to Hutnik, Wrzos, Hel, Zacisze i Tęcza. Zabiegi w Jutrzence, Hutniku i Tęczy w niej basen, borowina, siarka inne mokre i trochę prądowych. Najspokojniej do mieszkania w Zaciszu, Helu i Wrzosie. Wszystkie budynki oprócz Wrzosu są połączone podziemnym tunelem z Jutrzenką.
Coraz częściej na forum są lansowane przyjazdy dzień wcześniej aby uzyskać lepszy pokój 1 lub 2. Jak ktoś przyjedzie pociągiem po południu lub wieczorem to ma to sens jeżeli swoim transportem, to niekoniecznie. We wcześniejszej opinii ktoś napisał, że 2 tylko dla małżeństw. Bzdura nie jest to prawda.Jak przyjedzie się w miarę rano i poprosi o 2, to jest szansa że taki pokój się otrzyma bez względu czy jest się samemu czy z inną osobą bez względu na płeć i powiązania. Nit z recepcji w to nie wnika, bardziej wścibscy kuracjusze.Pokoje dwuosobowe są z łóżkami małżeńskimi i pojedynczymi.
Co do 1, to jeśli ktoś ma zalecenia od lekarza kierującego lub schorzenia tego wymagające, to też powinien taki pokój otrzymać w miarę dostępu.
Roszczeniowi, snobi, elita i osoby które całe zło istniejące w sanatoriach widzą w wyjazdach małżeńskich (co widać po forumowych przemądrzałych wpisach) jak chcą 1, to powinni przyjechać tydzień wcześniej, mieć przyklejone czerwone serduszko i na recepcji powołać się na forumowego Krzysia z podlaskiego. sukces 100%.
Posiłki podzielone na 5 tur pierwsza od 7,obiad12,kolacja17, przebiega to bardzo sprawnie. Stoliki dwuosobowe co ma zalety i wady, nie sprzyja integracji ale nie powoduje publicznych wścibskich pytań i przesłuchań, różnych głupich uwag przez ciekawskie wszystkowiedzące matrony.
Posiłki bierze się osobiście po wejściu na stołówkę od kelnerki tylko zupy nalane w miseczkę czekają gotowe na stole przy którym się siedzi i są co najwyżej mocno ciepłe.Ogólnie sporo warzyw, chleb do wyboru, zupy słabe nie ma dolewek, drugie dania wystarczające. Kilka diet. NFZ i ZUS jedzą to samo.Dla kobiet wystarczy dla mężczyzn może być trochę mało.
Sama miejscowość to dziura. Trochę sanatoryjnego parku, tężnie, sklep spożywczy, kościół w Jutrzence restauracja i kawiarnia ale drogo kawa lura i mały wybór. Jeden lokal na dworze przy głównej ulicy, lodziarnia ze 2 butiki i sporo lasu z alejkami do spacerów. Do Włocławka kilka kilometrów, jest autobus, którym można przyjechać i odjechać na dworzec kolejowy, ale tylko ok. 6 kursów dziennie, trochę więcej w soboty i niedziele.
Bez swojego auta i przełożenia zabiegów ciężko gdzieś się ruszyć aby coś zobaczyć, czy zrobić zakupy w ciągu tygodnia.Jest wypożyczalnia rowerów i ścieżka rowerowa do Włocławka.
Parking za 21 dni 300zł jak ma się niebieską kartę 150zł, trzeba ją pokazać przy rejestracji na recepcji. Jak są miejsca, to można parkować za darmo koło kościoła, wzdłuż ul.Wienieckiej przy lesie. Koło Hutnika, Helu i Zacisza są miejsca, ale nie jestem pewien, czy ktoś z ochrony się nie czepi jak nie ma się w aucie identyfikatora z recepcji. Na ulicy dojazdowej z Włocławka na dzikim parkingu naprzeciwko sklepu obok lasu.
Na zwiedzanie Włocławka wystarczy kilka godzin. Nic tam ciekawego nie ma, kilka przeciętnych lokalików. W lecie można się wybrać nad jezioro lub Wisłę, ale to rowerem lub autem.
Jeżeli chodzi na miejscu o rozrywki, to nie ma wieczorków zapoznawczych, pożegnalnych, ognisk itp. Są wieczorki taneczne od 19 do 23 w czwartki, piątki i soboty wstęp 15 zł. Bilety kupuje się na recepcji.Barek z alkoholem. Dla szczególarzy i urzędników KAS, zawsze przy barze kupowałem ten sam zestaw płynów, ale cena czasami była inna o kilka zł. i nie zawsze dostawałem paragon.
Ze spraw organizacyjnych wszystkie budynki oprócz Jutrzenki są zamykane o 22. Jutrzenka o 24. Oby wejść do innych budynków po 22 to tylko poprzez Jutrzenkę i tunelem przejść do swojego oprócz Wrzosu bo tam brak tunelu. Nikt nikogo nie kontroluje, czy po 22 jest się w swoim pokoju, innym czy nocuje w lesie pełna swoboda.
Na zakończenie nawiążę do jednej z nieszczęsnych forumowiczek we wcześniejszym poście, która biadoliła że musiała zapłacić za złamaną pokrywę sedesową. Wyposażenie pokoi nie jest najnowsze i trzeba sprawdzać jak wszystko działa i czy zaraz coś się nie urwie. I jak coś źle działa, to trzeba zgłaszać Pani sprzątającej, aby to poprawili choć dla niej to trochę kłopotliwe bo musi pisać jakieś raporty, ale to już jej sprawa dla naszego spokoju.
W mojej łazience deska sedesowa byłą popękana i dość ciężka nie plastikowa trzeba było ją wolno ręką opuszczać aby dalej nie rozwalić. Goście też byli uprzedzani aby po niej nie skakać i dotrwała do końca, co niestety nie udało się słuchawce prysznicowej, która od początku tryskała wodą na boki przy wężyku aż przy ostatnim braniu prysznica urwała się.
Można było tego nie zgłaszać ostatni wieczór, spakować się i oddać karty na recepcji i w drogę, ale zgłosiliśmy na recepcji, mieli naprawić, powiedziano że to element eksploatacyjny i mógł się zużyć.
To było by tyle, czy pojechał bym tam ponownie - NIE, może za 20 lat jakbym miał siedzieć w jednym miejscu. Pochwała za swobodę, zero kontroli, brak czekania i rozpychania się na zabiegi, bardzo dobra organizacja na stołówce, recepcji jak na ok.1500 kuracjuszy z NFZ, ZUS i indywidualnych.