Atrium Polańczyk maj/czerwiec 2026
: 24 cze 2026 18:04
Turnus pełnopłatny.
W Rzeszowie zlot gwiaździsty, skąd zabrałem autem Zosię i Krystynę. Podróż na spokojnie, niby nie daleko, ale wąskie i kręte drogi znacząco spowolniły jazdę.
Do Atrium dotarliśmy przed południem. Meldunek w recepcji i klucze do pokoju. Do pokoju dotarliśmy później. Lekarza w Atrium już nie było, więc skierowano nas do Amer-Polu (ten sam właściciel). Tam lekarz jeszcze był. Pani doktor kontaktowa, można było się dogadać i zabiegi dostaliśmy pomagające.
Trochę były problemy z planowaniem i obsadą fizjoterapeutów (brak jednej osoby), ale Panie dość sprawnie z tym sobie radziły nie skracając czasu zabiegów.
Pokój jednoosobowy ok, poza wykładziną dywanową, która była już dość zużyta. Brak chłodziarki, nie można nawet wypożyczyć. Były też inne odświeżone pokoje z nowszymi meblami.
Posiłki serwowane do stolika, w zasadzie wystarczające. Śniadania i kolacje monotonne z sałatkami dziwnie przyprawionymi (dla mnie).
W budynku jest basen, ze strefą SPA.
Właściciel jest miłośnikiem motoryzacji, a szczególnie motorów Harley Davidson. W obu ośrodkach jest wystawka tych pojazdów. Są też i inne marki.
Polańczyk Zdrój to właściwie jedna ulica długości ok 2-3 km od ronda do cypla przy jeziorze Solińskim. Przy niej wszystko się znajduje. Dużo zadbanej zieleni. Park Zdrojowy to zadbany fragment lasu z alejkami, ławeczkami, małą tężnią i siłownią terenową. Dwa popołudnia i wszystko wiadomo co i gdzie.
Co w wolnym czasie? Spacery, rejsy statkiem, kajaki. Balety w Solince, Azylu w Dedalu, Atrium (płatne 10 zł), oraz w Zakapiorku. Zakapiorek zaczął działać w długi weekend czerwca i od razu zabrał klientów Atrium.
W karczmie Zakapior od poniedziałku do piątku występy lokalnych muzyków śpiewających balladowo. Gratyfikacja co łaska do kapelusza.
My zmotoryzowani organizowaliśmy sami sobie wycieczki.
Do Soliny na zaporę, oraz przejazd kolejką gondolową na wieżę widokową.
Sine Wiry 2 godzinny spacer przez las.
Cerkiew w Łopience.
Cisna i przejazd koleją Bieszczadzką, Karczma Siekierezada.
Myczkowce - zapora, Ogród Biblijny, Park miniatur oraz mini zoo w Ośrodku Caritasu. Dodatkowo spacer nad wodospad na rzece Olszanka.
Sanok – zamek i wystawa prac Beksińskiego.
Ustrzyki Dolne – muzeum Młyn, Muzeum Przyrodnicze (polecam), cerkiew greko-katolicka.
Myczków – Muzeum Kultury Bojków
I całodzienna do Iwonicza Zdroju i Rymanowa Zdroju. W tym letnim okresie podobały mi się obie miejscowości.
Zdjęcia też będą.
W Rzeszowie zlot gwiaździsty, skąd zabrałem autem Zosię i Krystynę. Podróż na spokojnie, niby nie daleko, ale wąskie i kręte drogi znacząco spowolniły jazdę.
Do Atrium dotarliśmy przed południem. Meldunek w recepcji i klucze do pokoju. Do pokoju dotarliśmy później. Lekarza w Atrium już nie było, więc skierowano nas do Amer-Polu (ten sam właściciel). Tam lekarz jeszcze był. Pani doktor kontaktowa, można było się dogadać i zabiegi dostaliśmy pomagające.
Trochę były problemy z planowaniem i obsadą fizjoterapeutów (brak jednej osoby), ale Panie dość sprawnie z tym sobie radziły nie skracając czasu zabiegów.
Pokój jednoosobowy ok, poza wykładziną dywanową, która była już dość zużyta. Brak chłodziarki, nie można nawet wypożyczyć. Były też inne odświeżone pokoje z nowszymi meblami.
Posiłki serwowane do stolika, w zasadzie wystarczające. Śniadania i kolacje monotonne z sałatkami dziwnie przyprawionymi (dla mnie).
W budynku jest basen, ze strefą SPA.
Właściciel jest miłośnikiem motoryzacji, a szczególnie motorów Harley Davidson. W obu ośrodkach jest wystawka tych pojazdów. Są też i inne marki.
Polańczyk Zdrój to właściwie jedna ulica długości ok 2-3 km od ronda do cypla przy jeziorze Solińskim. Przy niej wszystko się znajduje. Dużo zadbanej zieleni. Park Zdrojowy to zadbany fragment lasu z alejkami, ławeczkami, małą tężnią i siłownią terenową. Dwa popołudnia i wszystko wiadomo co i gdzie.
Co w wolnym czasie? Spacery, rejsy statkiem, kajaki. Balety w Solince, Azylu w Dedalu, Atrium (płatne 10 zł), oraz w Zakapiorku. Zakapiorek zaczął działać w długi weekend czerwca i od razu zabrał klientów Atrium.
W karczmie Zakapior od poniedziałku do piątku występy lokalnych muzyków śpiewających balladowo. Gratyfikacja co łaska do kapelusza.
My zmotoryzowani organizowaliśmy sami sobie wycieczki.
Do Soliny na zaporę, oraz przejazd kolejką gondolową na wieżę widokową.
Sine Wiry 2 godzinny spacer przez las.
Cerkiew w Łopience.
Cisna i przejazd koleją Bieszczadzką, Karczma Siekierezada.
Myczkowce - zapora, Ogród Biblijny, Park miniatur oraz mini zoo w Ośrodku Caritasu. Dodatkowo spacer nad wodospad na rzece Olszanka.
Sanok – zamek i wystawa prac Beksińskiego.
Ustrzyki Dolne – muzeum Młyn, Muzeum Przyrodnicze (polecam), cerkiew greko-katolicka.
Myczków – Muzeum Kultury Bojków
I całodzienna do Iwonicza Zdroju i Rymanowa Zdroju. W tym letnim okresie podobały mi się obie miejscowości.
Zdjęcia też będą.