"Wrzos" jest vis a vis "Gracji"-bywałam tam na kiermaszach:)))) najczęściej kamieni szlachetnych.
Co podpowiedzieć?????-najgorsze są sobotnie popołudnia i niedziele-wolne od zabiegów, i wtedy sie tęskni.

(((
Weż balsam do ciała-po basenie z solanką mozna zadrapać się na smierć-a jest to typowy zabieg dla ludzi z chorymi narządami ruchu.
Nie wiem jaki masz "temperament" / nie, nie:))) mam na mysli ten drugi ")))/ , ale ja , żeby szybko zleciało, w weekendy jeżdziłam na wycieczki-byłam w Toruniu , byłam na pieszej po Ciechocinku, duzo czytałam, i rozwiązałam chyba najwięcej krzyżówek w swoim życiu.
Klapki / nie stawaj nigdzie bosymi stopami/, kostium kąpielowy, ludzie, którzy byli we Wrzosie chwalili kuchnie-więc głodna nie będziesz.
Jest kawiarenka internetowa, pewnie mogłabys wziąć laptopa/spytaj, czy jest w sanatorium dostęp wi-fi/
Jest to taka sama przygoda dla dorosłych ludzi, jak kolonie dla dzieci.
My mielismy troszkę ciężej, bo to okres przedświateczny/ turnus kończył się 21.12.2009/, więc tęskniło się podwójnie!!!
Ciechocinek jest bardzo zadbany, zielony, wszędzie klomby z kwiatami, parki-bedziesz zadowolona, zobaczysz.
A jesli nawet czegoś zabraknie, to sa sklepy-zawsze możesz dokupić.Kiepsko jest z bankomatami-tzn. są 2 czy 3, ale jakiś takich mało wg. popularnych banków:)))
Tężnie są cudne.....straszszszsznie Ci zazdroszczę tego terminu.
Jest super cukiernia, gdzie dają zaje.......... ciastka, i jeszcze lepszą kawę-my z Elą, tak w niedzielę rano zawsze byłysmy stałymi klientkami:)))
Nie wiem , co jeszcze.......książek nie targaj ze sobą-jest biblioteka w mieście i napewno coś można wyporzyczyć w sanatorium.
Ja zostałam przywieziona przez męża, a wracałam sama / koszt paliwa 280 pln-koszt busa na prywatnej linii 42 pln/, więc nadmiar bagazu wysłałam do domu pocztą kurierską:)))))A jak wyjdziesz z Wrzosa i spojrzysz w lewo......to ten bunkier , to własnie "Gracja", na wprost masz Pałacyk Prezydencki i park.
Aha, zwracają za dojazd, i w sumie nie ważne czym jechałaś i za ile, tylko wypełnia się druczek z recepcji i liczą drogę pociagiem 2 kl x2 i dostajesz gotówke do ręki:)))) Więc na ciastka i kawe w niedziele masz. Były panie, które w sobote i niedzielę na posiłkach stawiały sie na galowo-czarna spódnica , biała bluzka, perły na szyji........

))) hm, ja miałam głownie sportowe ciuchy, i dlatego, po tygodniu jakaś pani, wzięła mnie za rehabilitantkę:)))))
Po co ci TV??? maj, wszystko kwitnie dookoła, pachnie a Ty chcesz w tv patrzeć??? Pozdrawiam K.