Sanatorium "Zimowit" 2010

Forum na którym możemy wyrazić swoją opinię na temat ośrodka, w którym byliśmy. Podziel się z innymi wrażeniami o sanatorium, szpitalu uzdrowiskowym. Zapytaj kuracjuszy jak było podczas ich turnusu. Jakie mieli warunki zakwaterowania i zabiegi rehabilitacyjne.
zbych
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 155
Na forum od: 23 kwie 2010 21:20

Sanatorium "Zimowit" 2010

Post autor: zbych »

Czy ktoś był w bierzącym roku w sanatorium Zimowit Duszniki Zdrój. W postach z ubiegłego roku dowiaduję się o strasznych warunkach jakie tam panowały. Byłbym wdzięczny gdyby ktoś napisał kilka słów o warunkach jakie tam panują obecnie. Może zmieniło się coś na lepsze? :?:
zbych
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 155
Na forum od: 23 kwie 2010 21:20

Re: Sanatorium "Zimowit" 2010

Post autor: zbych »

Jakieś marne to forum. Niby tysiące ludzi co roku korzysta z leczenia sanatoryjnego, a na forum siara. Chyba jednak do tego "Zimowita" bedę musiał jechać w ciemno. tak po prawdzie to nie mam innego wyjscia.
Grzegorz
Pomocny Kuracjusz
Pomocny Kuracjusz
Posty: 67
Na forum od: 20 gru 2008 16:15

Re: Sanatorium "Zimowit" 2010

Post autor: Grzegorz »

Widać nie miałeś szczęścia co do sanatorium ale nie martw się, możliwe, że kto nie ma szczęścia do sanatorium, ten ma szczęście w miłości :)))
zbych
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 155
Na forum od: 23 kwie 2010 21:20

Re: Sanatorium "Zimowit" 2010

Post autor: zbych »

Grzegorz pisze:Widać nie miałeś szczęścia co do sanatorium ale nie martw się, możliwe, że kto nie ma szczęścia do sanatorium, ten ma szczęście w miłości :)))
To czy miałem szczęście czy nie to się okaże dopiero po turnusie. Samo sanatorium, jego standard nie świadczy jeszcze o udanym bądź nie pobycie, ale fakt: lepiej wypoczywać w godziwych warunkach. Niestety obecnie jesteśmy całkowicie zdani na łaskę i niełaskę personelu. W poprzednich latach gdy się chciało załapać na jedynkę wystarczyło w miarę wcześnie przyjechać i nie było problemu, a nawet udawało się zrobić taką nieformalną rezerwację telefonicznie. Teraz na moje telefoniczne pytanie kiedy mam przyjechać, Pani z Zimowita odpowiedziała mi, że to nie ma najmniejszego znaczenia kiedy przyjadę. To gdzie mnie ulokują zależy wyłącznie od personelu. To pewnie takie ustalenia zostały wprowadzone z myślą o walce z korupcją ha,ha,ha.
brydzia
Aktywny Kuracjusz
Aktywny Kuracjusz
Posty: 31
Na forum od: 10 lis 2009 22:43

Re: Sanatorium "Zimowit" 2010

Post autor: brydzia »

Tak, czy inaczej, jest Wam wszystkim czego pozazdrościć-TERMINU!!!!
Ja byłam listopad/grudzien 2009 w Ciechocinku w Gracji.....ośrodek w trakcie remontu, cała elewacja w rusztowaniach i siatce-sniadanie o g.7.30-plus siatka za oknem-ciemność.Dzień krótki, do domu daleko, swięta za chwilę....a ja mam Pana za oknem , który pogwizduje-gdzie iśc przy -18?????
Wiosna w pełni, więc cieszcie oczy zielenią!!!
A co do małej ilości wpisów.....jak zobaczysz, kto w wiekszości jest w sanatorium, że ludzie boja się dużej wanny z solanką, jazdy windą....to zmienisz zdanie:))))Nie spodziewaj się od nich wpisów na forach.
Pozdrawiam wszystkich- i tych jadących w ciemno i tych, którzy wiedzą , czego mozna się spodziewać:))))
zbych
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 155
Na forum od: 23 kwie 2010 21:20

Re: Sanatorium "Zimowit" 2010

Post autor: zbych »

Nie jest tak źle jak przedstawia brydzia. To nie jest mój pierwszy wyjazd do sanatorium i jak do tej pory to na każdym turnusie był cały przekrój wiekowy. Począwszy od dwudziesto parolatków, a skończywszy na leciwych damach i chłopakach. Przynajmiej tak było na tych kilku moich bytnościach w sanatoriach, a byłem: W Świnoujściu, Szczawnicy, Szczawnie zdroju, Polanicy i Ciechocinku. Co do terminu to trzeba umieć zaplanować. Wiadomo, że ostatnio czas oczekiwania określają NFZ na około 20 m-cy. Czyli należy składać wniosek w listopadzie i nie ma siły- musi wyjść bardzo późną wiosną lub latem. Jeżeli załatwia się poszpitalne to tam okres oczekiwania jest do 3 m-cy i również należy to sobie zaplanować odpowiednio inaczej jeździ się jesienią, zimą i wczesną wiosną. :lol:
brydzia
Aktywny Kuracjusz
Aktywny Kuracjusz
Posty: 31
Na forum od: 10 lis 2009 22:43

Re: Sanatorium "Zimowit" 2010

Post autor: brydzia »

Wiesz......ja tego nie planowałam, w ramach ustalania dlaczego drętwieja mi dłonie i stopy, ustalono TC kręgosłupa, a tam ...złamanie w odcinku szyjnym.
Ja nie byłam z NFZ, tylko z ZUS-u-w ramach prewencji rentowej, i prawda jest, ze przedział wiekowy 25+ do 40+.
Natomiast na turnusie , równolegle z nami był NFZ i tam byli ludzie 65+, rolnicy, górnicy i górale:))))))
Oj, działo, się działo.
Po zwolnieniu lekarskim , zostało mi przyznane swiadczenie reh.-a w mazowieckiem na skierowanie czekałam 5 mcy.......i w sumie była to ostatnia chwila , zaraz kończyło mi się 180 dni świadczenia.
Uwierz, ze wolałabym każdy inny termin-z wielu powodów.
zbych
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 155
Na forum od: 23 kwie 2010 21:20

Re: Sanatorium "Zimowit" 2010

Post autor: zbych »

brydzia pisze:Wiesz......ja tego nie planowałam, w ramach ustalania dlaczego drętwieja mi dłonie i stopy, ustalono TC kręgosłupa, a tam ...złamanie w odcinku szyjnym.
Ja nie byłam z NFZ, tylko z ZUS-u-w ramach prewencji rentowej, i prawda jest, ze przedział wiekowy 25+ do 40+.
Natomiast na turnusie , równolegle z nami był NFZ i tam byli ludzie 65+, rolnicy, górnicy i górale:))))))
Oj, działo, się działo.
Po zwolnieniu lekarskim , zostało mi przyznane swiadczenie reh.-a w mazowieckiem na skierowanie czekałam 5 mcy.......i w sumie była to ostatnia chwila , zaraz kończyło mi się 180 dni świadczenia.
Uwierz, ze wolałabym każdy inny termin-z wielu powodów.
Zgoda, że nie wszystko i nie zawsze uda się zaplanować. Ja mam od lat problemy ze strunami głosowymi to mogę sobie to jakoś rozplanować. Pewnie z tym wiekiem to jest różnie na różnych turnusach, ale jeżeli chodzi o rolników to się nie zgodzę. Oni jeżdżą z KRUSu i mają piękne, super wyposażone sanatoria. Mam kolegę, który jeździ z KRUSU i mówił mi w jakich warunkach wypoczywają chłopki. NFZ się nie umywa. Z tym okresem oczekiwania to bywa różnie w różnych NFZ- ja jestem z dolnośląskiego i u nas tak to wygląda. Teoretycznie przysługuje sanatorium raz do roku, a u nas oczekuje się prawie dwa lata??? Co do terminu to oczywiście inaczej wypoczywa się zimą dajmy na to w Szczawnicy, a zupełnie nie ma co robić w Ciechocinku lub Szczawnie Zdroju.
brydzia
Aktywny Kuracjusz
Aktywny Kuracjusz
Posty: 31
Na forum od: 10 lis 2009 22:43

Re: Sanatorium "Zimowit" 2010

Post autor: brydzia »

Może i mają-byli w "Gracji", byli także we "Wrzosie" i cięzko jeden czy drugi nazwać "wypasionym":)))
Jeśli mówimy o rolniku na 100 ha przez 30 lat i płaconych regularnie składkach nawet na KRUS, to OK, ale są też "rolnicy", wiesz, poletko jak chusteczka do nosa,zaczął obrabiać 5 lat temu , więc napewno do wypasionego ośrodka go nie wyślą, bo za co??? On przez 5 lat nie wpłacił nawet na połowę swojego pobytu.
Miałam tylko nadzieję, że w takim terminie, nie bedzie tłoku i bedę mogła zmienic, ale okazało się, ze własnie przed świ etami jest tłok, głownie panów, wiadomo czemu....???? Po co w domu trzepać dywany, myć okna, skoro można poleżeć w solance????I tak wylądowałamw Ciechocinku na 3 tygodnie, z datą wyjazdu 21.12.2009-MASAKRA.Wracałam w te pierwsze, duże mrozy, brrrrrrrrrr
Pozdrawiam i cały czas zazdroszczę:)))
zbych
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 155
Na forum od: 23 kwie 2010 21:20

Re: Sanatorium "Zimowit" 2010

Post autor: zbych »

Właśnie wróciłem z "Zimowita" w Dusznikach Zdroju. Te krytyczne uwagi odnośnie wymienionego sanatorium zupełnie się nie potwierdziły. Owszem, warunki zakwaterowania są różne, ale jest prowadzony remont ciągły i pokoje po remontach są super. Piękne łazienki, panele na podłogach, nowe meble, standard super. Jedzenie smaczne, zawsze świeżutki chlebek ( bez ograniczania), to samo z zupami, personel bardzo miły. Był zorganizowany bal u nas w "Zimowicie" wspólnie z "Chemikiem" było bardzo elegancko, a w rewanżu byliśmy na grilu w "Chemiku" tak skrytykowanym przez jedną z uczestniczek wcześniejszego turnusu. Gril był zorganizowany na uroczej polance, gdzie są ustawione na stałe stoły z ławami, jest podłoga do tańczenia - zadaszona, przygrywał fajny zespół, było duże ognisko i przygotowane metalowe, długie widelce do pieczenia kiełbasek, ale kto nie miał ochoty to mógł otrzymać gotową kiełbaskę z grila. Były wystawione przyprawy i chleb oraz w dużym termosie herbata. Nikt nikomu niczego nie wydzielał. Można było na miejscu kupić piwko, resztę się przyniosłoi było naprawdę super. Zupełnie nie rozumiem krytyki jednej z kuracjuszek która była na poprzednim turnusie. Prawda jest taka, że właśnie jedynie "Zimowit" i "Chemik" organizują takie rozrywki dla swoich kuracjuszy. Jeżeli chodzi o Duszniki to jest czyściutko, dużo kwiatów, są organizowane wycieczki, a jeżeli chodzi o "balety" to polecam "Parkową". Jest sporo miejsca do tańczenia, przygrywa sympatyczny zespół, dobrać sobie tylko odpowiednie towarzystwo i jestem przekonany, że bedziecie wspominać pobyt w "Zimowicie" w Dusznikach równie miło jak ja.
ODPOWIEDZ