XXI wiek. Czasy mamy teraz coraz bardziej e........
Science fiction z czasów naszej młodości to teraz nasze codzienne reality show. Świat wirtualny wciąga nas i pochłania . To w jego granicach zaspokajamy wiele ludzkich potrzeb. Tam kupujemy, leczymy się, spowiadamy, składamy życzenia i .bywa, że ..zakochujemy się.
Ta ostatnia kwestia nie dotyczy tylko gimnazjalistów. Jak się dobrze rozejrzeć to e-miłość przytrafia się ludziom w dużo poważniejszym wieku. Podobnie,jak ta zwykła, niesie za sobą potężną dawkę emocji, nadziei i bolesnych doświadczeń. Niby wszystko jest tak samo, ale przychodzi taki moment, kiedy e-uniesienia trzeba skonfrontować z rzeczywistością
Jest wiele takich historii, kiedy to on lub ona - z obawy przed rzeczywistością rozpływają się w wirtualnej mgle.
Bywa też i tak, że książę na białym koniu okazuje się emocjonalnym kurduplem, a królewna całkiem nie przypomina tej z portretu.
Czasem taki układ po prostu nie sprawdza się w realu.
Wtedy zawsze można pójść po piwo do....Biedronki
