PRZYJAŹŃ
Bardzo wielkie słowo ,iluż mamy Prawidziwych Przyjaciół tych na dobre i na złe ,żekłbym znajomych serdecznych kolegów ,koleżanek.
W roku 2002 podczas Mundialu w Japoni & Korei byłem kolejny raz w Kołobrzegu mieszkałem dopiero co wyremontowanym sanatorium Mewa I pachnialo remontem czystoscią.
W pierwszym dniu skierowano mnie wtedy po odstaniu kolejki w Mewie I gdzie miałem skierowanie , odesłano Mnie do Mewy V( santorium cukrzycowe) obecnie budynek po remoncie Mewa IV ,wtedy przed remontem Kultowego ośrodka budynku gdzie skoszarowani byli Cukrzycy.
O warunkach tam panujących standartach wyposażenia nie będę wspominal ,ale na owe czasy w/w budynek był chyba Numerem 1 w POLSCE ,jako TEN NAJGORSZY , stary zagrzybiały , z totalnym brakiem warunków sanitarnych 2 toalety i 2 prysznice na całe piętro .Tak toalny sy...
Kazano mi placic a obok stał odnowiony wyremontowany budynek do ktorego to mialem .skierowanie !!!!!!!!!!!
Awantura i dostalem swoje miejsce w Mewie I
To gwoli wprowadzenia jako Diabetyk ,bylem w grupie ,ktora miala posrednio odrebny tok sanatoryjny , dodatkowe badania , dodatkowe zajęcia czy tez dodatkowe bonusy.
Pierwszy dzien i Szok na Stołowce przy stole chyba Najbardziej zadbane rówiesniczki plus gentelmen w Naszym wieku.
Bez słow juz w pierwszy dzień we czwórkę poszlismy na ..prywatny wieczorek taneczny ..do Sanu
Na turnusie tym był Nasz rówieśnik Pan z Matką , Marek był niewidomym człowiekiem ,który wtedy chorował juz ponad 35 lat choroba w jego przypadku poczynila totalne spustoszenia problemy z nerkami , problem ze wzrokiem i nie tylko .
Po 2-3 dniach podczas wspołnego korzystaniu z pogadanek , pobran krwi , zabiegow jedna z Pań towarzysząca Naszej Grupie pod wezwaniem !! postanowila odciążyc Mame Marka -odprowadzając po zabiegu z zakladu Przyrodoleczniczego do Mewy V.
Wtedy też postanowilismy poprostu wieczorem ot tak odciązyc Mamę biorąc ..Niewidomego ..na tańce ..
Wierzcie Mi wiele osob poprostu nie wierzyło jak Człowiek z problemami ze wzrokiem potrafi Tańczyc .
Grupa Nasza stawała się z każdym dniem liczniejsza doszła do 8 osób nomen -omen 4 X 2
Ja podczas pogadanek byłem ciekaw opini dot choroby wtedy skończylem 18 lat i poniekąd bałem się widząc ..powiklań , kilka krotnie byłem Przewodnikiem Marka po Kolobrzegu znając to miasto prawie od podszewki zaproponowałem czy to w pojedynkę czy tez w malej grupce spacery nie tylko deptamiem ,ale i kolobrzeska starówka nie zapomnę wrażenia Marka gdy mógl rękami dotknąc marmurowej kuli ziemskiej gdy rękami obeszlismy calą katedrę ( Nawet ksiądz Nic niemial przeciw !!)
Cieszyłem się ,że mogłem odciązyc Matkę schorowanego Człowieka.
Okazało się ,że Marek do czasów całkowitego problemu ze Wzrokiem był ..kiperem w okolicach końcówki turnusu miał boddajże ..urodziny zaprosił Nasza 5 na kawe i butelkę wina , dla Nas było to wino ,jednakże po lampce zrobil wywod żądajac wina ,które ..Zamawiał -Straszna Scysja poprostu Nas OSZUKANO!!
Dziś mineło 11 lat 6 lat temu Marek jako JEDYNY w Polsce przeszedł przeszczep jednoczesnie Nerki i Trzustki wtedy po ponad 40 latach przestał byc ..Cukrzykiem odstawił Insulinę !!
ale i od 11 lat utrzymuję kontakt tak z Markiem jak i pozostałymi z naszej Grupy z naszego stolika czyli 2 Pań i kolegi
Zdarzyło się w ciągu tych lat ,że spotkalilismy się z osobami z grupy w Kołobrzegu bo tam generalnie jeżdzi Nasza 4
Przyjażń może nie ,ale serdeczne koleżeństo o konwenasach typu święta ,urodziny imieniny nie zapominamy,SPOTKANIACH .
To Czlonkowie Naszej 5 w pażdziernikowy poranek zawsze do 8 najpoźniej skladają piszaemu życzenia Urodzinowe nieraz nawet i w niedzielę nie dając pospac
