Strona 1 z 1
Spóźnienie do sanatorium
: 16 kwie 2013 12:53
autor: wlod4000
Witam
Jako nowy w temacie sanatoryjnym mam małe pytanko. Skierowanie moje zaczyna się od soboty. Już wiem, że w sobotę raczej nie będę mógł przybyć (wychodzi na to że dopiero w poniedziałek lub jeszcze lepiej we wtorek).
Jak rozegrać problem? Załatwiać zwolnienie lekarskie np. czy pójść na szczerość i zadzwonić że nie mogę? Konsekwencje jakieś mi grożą?
Re: Spóźnienie do sanatorium
: 16 kwie 2013 14:18
autor: astrid
Witaj

Wszystko zależy od życzliwości ludzi,myślę,że najlepiej byłoby zadzwonić i szczerze powiedzieć w czym problem.Ja w takiej sytuacji nigdy nie byłam,ale na pewno zdarzają się.Może odezwie się ktoś,kto był w podobnej.Pozdrawiam

Re: Spóźnienie do sanatorium
: 16 kwie 2013 15:18
autor: darek
Witam
Zdarzyla mi sie podobna sytuacja jednakże wchwili obecnej ważne jest jaka forme i KTO Ci zalecil ?
NFZ
ZUS
KRUS
w przypadku ZUS czy KRUS
Leczenie sanatoryjne czy poszpitalne
Generalnie duzo mozliwości mało konkretów
ZUS
czyli Prewencja rentowa -chorobowa -tutaj moga byc PROBLEMY
( Zwolnienie i refundacje )
NFZ czy KRUS
w przypadku poszpitalnego podobnie -Zwolnienie L-4
najlepszy przypadek to Sanatorium wramach urlopu
Dzwonisz do Pielęgniarki oddzialowej wSanatorium przedstawiasz Sprawę Najlepiej PRAWDE i po 2-3 dniach Sprawdzasz co w Twojej sprawie
Generalnie wszystko zalezy od podejścia ....Tych z drugiej strony
Re: Spóźnienie do sanatorium
: 18 kwie 2013 08:17
autor: wlod4000
Dzięki za podpowiedzi

Oooops, nawet nie wiedziałem, że tyle wariantów i możliwości jest. Tak z pamięci: skierowanie z NFZ, szpitalno-sanatoryjne i coś o L4 jest wspomniane (którego nie będę potrzebował i tak mam wakacje w tym czasie).
Ja wiem, że prawda cie wyzwoli ale jak powiedzą stanowcze NIE (pani z NFZ'etu wspominała coś o obciążeniu kosztami) to jak się zjawie później ze zwolnieniem to będzie to głupio wyglądać. Jeszcze trochę czasu mam, może coś się wyklaruje.
Re: Spóźnienie do sanatorium
: 21 kwie 2013 15:09
autor: sarna34
Spotkałam się z sytuacją, ze kuracjusze przyjechali później. Za każdy dzień spóźnienia musieli zapłacić "karę" ok. 100 zł.