Sanatorium Leśnik znajduje się w górnej części Sopotu. Miejsce jest piękne, cicho, spokojnie, las dookoła, ławeczki do siedzenia, ścieżki spacerowe.
Relacja dotyczy mojego pobytu sprzed czterech lat.
Parking niestrzeżony i niepłatny. Wejście do budynku po schodach, jest podjazd. Przedziwna sprawa z windami. Wsiadasz na dole wysiadasz na 1 piętrze, musisz przemierzyć cały korytarz, żeby wsiąść do drugiej windy, aby udać się na wyższe piętra. Ten podwyższony parter i 2 piętra to nic ale dla kogoś, kto ma problemy z poruszaniem to trudne.
Recepcja grzeczna i rzeczowa ale chłodna. Pani Dyrektor, która była moim lekarzem prowadzącym nie znosiła pijących i palących. Podczas wizyty okazała się subtelną osobą, doświadczonym lekarzem, zabiegi dobrała starannie, uwzględniła sugestie. Personel medyczny to byli głównie młodzi ludzie, chętni do pracy, życzliwi. Zdarzały się jakieś kolizje godzinowe ale wszystko dało się rozwiązać.
Pokoje 1, 2, 3 osobowe. Od południa słoneczne z balkonami to te większe. Jedynki od północy, balkony w co drugim pokoju. W przedpokoju szafa, lustro, w pokojach łóżko, półka, stolik, 2 fotele lub krzesła, czajnik, talerzyki, sztućce, telewizor (płatny - pilota dostaniesz w recepcji) Łazienka, niby remontowana ale tanie rozwiązanie w postaci foliowej zasłony pod prysznicem skutkuje wilgocią, pleśnią. Sprzątanie marne, tak środek podłogi.
Można się śmiać, że zabieram własną pościel ale tam były jeszcze poduszki z pierzem

Każdy alergik wie o co chodzi
Małżeństwa zakwaterowane w małym pawilonie bardzo narzekały na warunki.
Wyżywienie schludnie podane i smaczne ale to typowa stołówka w wystroju, obsłudze i jadłospisie. Diety dwie: lekkostrawna i cukrzycowa oprócz tzw normalnej.
Baza zabiegowa: w hali, która miała chyba być basenem urządzono tężnie solankową, tam są ćwiczenia grupowe. Kąpiele wszystkich typów, cała fizykoterapia, masaże suche, podwodne. Nie było krioterapii no i basenu. ZUS-owcy mają dodatkowo zajęcia w grupach, jakieś prelekcje.
Kawiarenka czynna od 17.00 organizuje wieczorki taneczne, biesiady przy ognisku z pieczeniem kiełbasek.
Sklepik ze wszystkim na parterze, po większe zakupy trzeba zejść niżej do osiedlowego sklepu.
Do centrum 30 min spacerkiem albo autobus 143 co godzinę spod Leśnika, jak pojedziesz dalej, potem tramwaj i wysiadasz przy Gdańskiej Starówce.
Mimo wszystko mój pobyt wspominam przyjemnie, to było słoneczne lato i nikt nie siedział w pokoju aż do późnego wieczora.
Całe Trójmiasto i okolice do zwiedzania, dużo się dzieje, zwłaszcza latem więc popołudnia i weekendy można spędzać ciekawie.
A początek września ... nagle robi się w Sopocie spokój, jesień tego roku też była piękna.

Jak mogę jeszcze pomóc to odpiszę. Wtedy nie było Wi-Fi, ręczniki były.
Życzę udanej kuracji, wyborowego towarzystwa i miłych wspomnień.