Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum na którym możemy wyrazić swoją opinię na temat ośrodka, w którym byliśmy. Podziel się z innymi wrażeniami o sanatorium, szpitalu uzdrowiskowym. Zapytaj kuracjuszy jak było podczas ich turnusu. Jakie mieli warunki zakwaterowania i zabiegi rehabilitacyjne.
We wrześniu 2010 roku moja Mama wraz z ok 30 osobową wycieczka gościła w tzw. "uzdrowisku"AMER-POL,wychodząc na spacer ,schodząc ze schodów bardzo poważnie złamała sobie nogę(3 śruby) Korytarz był nie oświetlony.(!!!!)jak tez cała reszta sanatorium wraz ze stołówką (!!!)na co są świadkowie.Została zabrana do szpitala( obsługa karetki zażądała zapalenia świateł) ,gdzie spędziła kilka dni.Ostrzegam przed tym sanatorium bo:
w trakcie mojej wizyty u pani dyrektor w sposób wyjątkowo arogancki i lekceważący(!) dowiedziałam się jak traktuję się poszkodowanych przez firmę AMER-POl kuracjuszy.
W towarzystwie jakiejś daleko w latach posuniętej pani ,dyrektor potraktowała mnie w sposób wyjątkowo nie kulturalny, sugerując naciąganie sprawy, mimo iż przyjechałam ,tylko po nr polisy.Miała tez duże opory by by mi ów nr wydać, zakazała również całemu personelowi ze mna rozmawiać, moimo iż jedna z Pań pielęgniarek miała sporządzić z całego wydarzenia notatkę- która znikneła lub została CELOWO przez dyrektor zatajona.
Może pani dyrektor nauczona została amerykańskich zwyczajów odszkodowaniowych,bo zachowanie tej pani było SKANDALICZNE !!!!,Dodam też że pan prezes
NIE RACZYŁ POŚWIĘCIĆ MI CZASU!
Brak szacunku,kultury,empatii oraz lekceważenie klientów-TO MOTTO tego "UZDROWISKA"
Zatem drodzy Państwo ,zanim zdecydujecie się na pobyt w tym wątpliwe dobrym tzw. "uzdrowisku " miejcie świadomość, co Was lub Waszych bliskich może ze strony AMER-POLU spotkać.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
z wyrazami szacunku:
Katarzyna z Poznania
nie polecam zupelnie tego obiektu. nie chodzi o okoloce ale o pania dyrektor-jej zachowanie jest skandaliczne. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! moja historia zaczela sie od proby zarezerwowania pobytu w amer-polu. wszystko szlo gladko do momentu az wtracila sie w to dyrektor-nie wiem kim ta pani jest ale "nawsadzala" mojej mamie ze nie ma prawa sie dopytywac o to gdzie i jaki pokoj ma rezerwowac bo takich informacji nie ma i nie bedzie i ze nie zyczy sobie by moja mama tam przyjezdzala. jak mozna tak traktowac starsza Pania!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nastepnie zostal mi wyslany mail z rezerwacja i kwota zaliczki-gdy wplacilam zaliczke i zadzwonilam potwierdzic ze wplynela, Pani DYREKTOR powiedziala mi ze zadnej rezerwacji nie ma i ze rzekomo ma moja telefoniczna dyspozycje anulowania rezerwacji. Ta pani zrobila ze mnie wariatke!!!!!!!!!!!!!! powiedziala ze nie zyczy mnie sobie w hotelu, ze zwroci mi zaliczke, malo tego, jak chcialam zarezerwowac pobyt w dedalu okazalo sie ze moje nazwizko jest z wykrzyknikiem i nie zarezerwuja mi pokoju. To absurt . Pani dyrektor jeszcze mnie straszyla ze nie mam prawa opisywac tej sytuacji w internecie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! kimze ta kobieta jest na Boga!!!!!!!!!!!!!! natomiast nie mam nic do zarzucenia Paniom pracujacym w recepcji, sa bardzo mile.
No a ja wlasnie mialem ochote wybrac sie (prywatnie) do Polanczyka do sanatorium DEDAL na 2-tygodniowy turnus rehabilitacyjny i tez przez dyrektora tego osrodka zostalem potraktowany delikatnie mowiac niegrzecznie. Pan dyrektor okazal sie bardzo gburowatym i nieprzyjemnym wiec postanowilem zrezygnowac z tego osrodka ale jak widze tu w wypowiedziach innych osob Polanczyk wogole jest dla swoich klientow nieprzyjemny - moze to jakas taka lokalna choroba dyrektorow tamtejszych sanatoriow.
Wybralem Iwonicz Zdroj gdzie bylo w rozmowie o niebo grzeczniej i bardzo milo wiec wlasciwie mialem odpowiedz na swoje pytanie gdzie jechac.
Miaam rowniez okazje rozmawiac z dyrektorem sanatorium Dedal w Polanczyku- rzeczywiscie dyrektor jest niezbyt milym czlowiekiem, a klienta traktuje jak wroga. Odechdzialo mi sie wogole jechac w tamte strony.
Witam
Ja właśnie wróciłam z Amer-Polu ooo ten ośrodek wola o pomstę do nieba.Nad tym ośrodkiem nikt nie panuje sodoma i gomora.każdy robi to co chce żadnej kontroli poczynają od tego że kuracjusze nie wracają na noc do ośrodka po wprowadzanie żon do pokoi na noc oraz nocne pokojowe libacje.Jedzenie no cóż makaron w zupie i na kolacje pod każdą postacią.Jeśli chodzi o okolice piękna,nie można się nudzić jeśli ktoś lubi długie spacery i rowerki wodne.Osobiście zalew przepłynęłam w wzdłuż i w szerz,było warto.Panie z recepcji bardzo mile i pani Kasia rehabilitantka fantastyczna.No i to by było na tyle z tych miłych rzeczy.
Potwierdzam zdanie poprzednika. Zdobycie pokoju jedno osobowego graniczy z cudem ( trzeba przyjechać dzień wcześniej ) .Jak przydzielą Ci pokój z osobą ,która zainteresowana jest jedynie ,, ćwiczeniem mięśnia piwnego " dzień zaczyna od kielicha lub browara a kończy na dyskotece możesz mieć przechlapane. Zabiegi ?? Jak nie chcesz iść kadra chętnie podpisuje kartę . Nikt nie panuje nad lejącym się szeroką strugą alkoholem.
Jedzenie jak dla mnie o.k. Dobre i wystarczająco dużo.
Jak masz szczęście zabiegi,, pan po medycynie " dopasuje do schorzenia ( oczywiście zabiegi można dokupić - ale czy to na tym ma polegać ? )
Wycieczki piesze organizowane w godzinach dostępnych dla kuracjuszy NFZ ,gdyż kolidują z zabiegami osób ze skierowaniem z ZUS-u.
Jedyna rozsądna alternatywa na wieczór to knajpka Zakapior i koncerciki w Poniedziałki , Środy i Piątki.
Są nadal organizowane wycieczki : objazdowe po Beskidzie , do Lwowa lub na Węgry - w zasadzie nie drogie , ale jak ktoś się liczy z kasą to nie pojedzie.
Za TV w pokoju płacimy 42 zł od osoby, internet bezprzewodowy dostępny w kafejce na parterze i bardzo słabiutki sygnał na każdym półpiętrze w miejscach wyznaczonych .
Liczę dni do odjazdu.
Może ktoś po przeczytaniu zrobi porządek z alkoholem ??
Do amelia.....Witam...ja byłam w Polańczyku w 2012 w maju tylko,że w Dedalu..ale biura są te same i łączą ośrodki w wyjazdach. Wzięłam Węgry.Goąco polecam tą wycieczkę...były wody termalne w Miskolc i Tokaj....a tam..wizyta i degustacja w prawdziwej winiarni znanych win.....Ja płaciłam tak przynajmniej pamiętam..chyba 120 zł......byłam już w Bieszczadach w 2010 roku i te wszystkie wycieczki co polecają byłam..więc wybrałam Węgry...Polecam...sam relaks....!!!! I wypoczynek! I grzanko w ciepłych wodach.....Już Tobie ''zazdroszczę''.Pozdrawiam
Jade do Amer -Pol 8 kwietnia z ZUS, po tych komentarzach już sie zczynam bać.Czy to prawda że najbliższa stacja kolejowa to Zagórz? Jade z Katowic .Czy z Zagórza daleko do Polańczyka? Czy są autobusy lub busy z Zagórza do Polańczyka? Prosze napiszcie coś pozytywnego o ośrodku bo sie załamie !!