Strona 1 z 5
Czy nie jest za póżno na pomoc?
: 13 cze 2014 08:38
autor: astrid
Jeśli ktoś stara się STALE udawadniać,że jest lepszy od innych..... to moim zdaniem ma poważny problem!!!Sądzę,że przeżył jakąś traumę.może jeszcze w dzieciństwie!Czy można takiej osobie jeszcze jakoś pomóc????Co o tym sądzicie????
Re: Czy nie jest za póżno na pomoc?
: 13 cze 2014 08:46
autor: medi
Tak .Dobry psychiatra da radę

Re: Czy nie jest za póżno na pomoc?
: 13 cze 2014 08:46
autor: nika7
Re: Czy nie jest za póżno na pomoc?
: 13 cze 2014 08:54
autor: ewasz
Lepiej Nikuś bym tego nie ujęła

Re: Czy nie jest za póżno na pomoc?
: 13 cze 2014 09:00
autor: medi
Re: Czy nie jest za póżno na pomoc?
: 13 cze 2014 09:20
autor: krecik
Re: Czy nie jest za póżno na pomoc?
: 13 cze 2014 09:28
autor: margot
Próbować zawsze warto , ale znam taki przypadek ( moja była szefowa ) - po takich zewnetrznych euforiach i zapatrzeniu w swój wizerunek przyszedł czas na głęboką depresję , która i tak była tylko w samotności i w mniejszym stopniu , a w chwili obecnej zeszła do poziomu mniej więcej kloszardki .
Można ją spotkać spacerującą po jednym z eleganckich warszawskich osiedli i twierdzącą , że ma tam dwa apartamenty co jest absolutną bzdurą

Re: Czy nie jest za póżno na pomoc?
: 13 cze 2014 09:48
autor: roxy
Czy pomoc jest potrzebna? Myslę, że nie. Z taką ekstraklasą to nic się nie da zrobić. Kompleksy, nowobogactwo? Pierwszy raz mam do czynienia z osobą, która w taki sposób deprecjonuje innych a także tak afiszuje z domniemana urodą, bogactwem i "klasą", którą widac na każdym kroku, w każdej wypowiedzi. Ktoś , ktopróbuje nie zauważać, że prawie każdy go ignoruje , dla mnie, jest jakiś dziwny.
Z drugiej strony jest to zabawne, zauważyłam, że czasem wchodzę tu z ciekawosci" co też ta osoba nowego napisała"

Re: Czy nie jest za póżno na pomoc?
: 13 cze 2014 09:51
autor: medi
Re: Czy nie jest za póżno na pomoc?
: 13 cze 2014 10:04
autor: Dzia_dek

- Anioły.jpg (14.16 KiB) Przejrzano 555 razy
Też myślę, że pomoc nie jest potrzebna. Chyba, że będziemy leczyć nogi

- bo na głowę niestety za późno.
