Aktualnie przebywam w sanatorium Wilga. Wraz z mężem mieszkamy na II piętrze w pokoju bez lodówki, szafa posiada tylko część do wieszania ubrań, a więc bluzki, bielizna, itp. w walizce i codzienne przekładanie. Jedzenie to totalna porażka, część potraw zupełnie niejadalna, choć nie jestem wybredna ...