ZATOKI

Sanatoryjne leczenie dróg oddechowych. Leczenie takich chorób jak astma, alergia oddechowa, nawracające zapalenie zatok, oskrzeli, płuc...
mariolaa
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 393
Na forum od: 16 mar 2011 20:33

ZATOKI

Post autor: mariolaa » 18 mar 2013 19:41

Chciałabym zapytać o leczenie przewlekłego zapalenia zatok. Czy może ktoś miał operację endoskopową zatok i może mi przybliżyć ten temat. A może są jakieś inne sposoby pozbycia się tej choroby?

Grzegorz
Pomocny Kuracjusz
Pomocny Kuracjusz
Posty: 67
Na forum od: 20 gru 2008 16:15

Re: ZATOKI

Post autor: Grzegorz » 18 mar 2013 22:35

Witaj, również mam problem z zatokami ale w kwestii operacji nie pomogę. Mi tylko punkcja i płukanie przychodzi do głowy, ale... kiedyś miałem w ramach fizjoterapii naświetlanie jakimiś lampami. Pamiętam, że pomogło mi to na dłuższy czas. Teraz czekam na wizytę do laryngologa ale to dopiero po świętach, tymczasem wymyśliłem sobie, że skoro lampy pomagały, to spróbuję również lamp... solarnych. Dziś byłem na pierwszej sesji, zwykłe solarium, zobaczę czy będą jakieś efekty po tygodniu chodzenia, bo zatoka mi po prostu boli, a antybiotyk średnio pomaga :(

forumowicz

Re: ZATOKI

Post autor: forumowicz » 18 mar 2013 22:49

polecam saunę infraed, a lampy owszem plus inhalacje na bazie soli lub wody leczniczej np. z Krynicy. Efekt murowany na jakiś czas. Polecam też krople sinupret - 50 kropli dziennie doustnie. Zdrowia życzę

manka
Aktywny Kuracjusz
Aktywny Kuracjusz
Posty: 35
Na forum od: 29 gru 2011 17:01

Re: ZATOKI

Post autor: manka » 19 mar 2013 08:57

Witaj, witajcie. Miałam operację endoskopową zatok w 2005 roku (w Lublinie w Szpitalu Kolejowym) Tylko przez ok. półtora roku czułam się dobrze... Potem tomografia zatok i okazało się, że "na szwach zrobiły się zrosty, które znowu zablokowały ujście zatok"... I że konieczna jest następna operacja. Nigdy więcej po tym co przeżyłam! Więc męczę się okrutnie, uważam na siebie jak na niemowlę i nawet czasami udaje mi się przeżyć rok bez bez chorowania i nawracającego co 2 miesiące zapalenia oskrzeli... Co dwa lata jeżdżę do sanatoriów, które mi łaskawie przyznaje NFZ. A w sanatoriach? Często lekarze pytają "a dlaczego właśnie do nas panią skierowali?" lub "a jakie zabiegi miała pani poprzednio?" Ostatnio dostałam Ciechocinek, ze względu na tężnie, ale jako że była zima to tężnie były nieczynne... Zabiegi jakie dostaję to inhalacje i lampy bioptron; no i gimnastykę. A jak lekarze "walczą" z Waszymi zatokami?

mariolaa
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 393
Na forum od: 16 mar 2011 20:33

Re: ZATOKI

Post autor: mariolaa » 19 mar 2013 21:24

Dziękuję za odpowiedzi i dobre rady. W Ciechocinku miałam inhalacje, terapuls i solux i trochę się na początku polepszyło ale po miesiącu powrót. Lekarz mówi że jest niedrożność zatoki i TK potwierdziło. Antybiotyki mam odrzucone.
Manka jestem przerażona tym co napisałaś. Zapytam jak długo trwa taka operacja i jak długo trwa gojenie przybliż mi troszeczkę. Ale pewno tak nie będę się śpieszyć do niej. Spróbuje innych sposobów. Może właśnie te różne nagrzewania, o których wspominacie, może to coś zmieni.
Basiu te krople sinupret, o których piszesz to na receptę?
Pozdrawiam wszystkich.

manka
Aktywny Kuracjusz
Aktywny Kuracjusz
Posty: 35
Na forum od: 29 gru 2011 17:01

Re: ZATOKI

Post autor: manka » 20 mar 2013 14:20

Moja operacja trwała "stosunkowo krótko" ok. 1 godz i 15 min. W tym czasie udrożniano mi prawą zatokę, usuwano polipy (to endoskopowo) oraz usuwano torbiel (cięcie nad lewą szczęką). Oczywiście operacja pod narkozą. Podobno miałam też mieć "robioną" przegrodę ale lekarz potem powiedział, że skrzywienie nie było zbyt duże a mógłby mnie oszpecić - tj zostałby mi haczykowaty nos. Najgorsze było "po" - wyciągnięcie opatrunku pooperacyjnego i codzienne czyszczenie zatok pod ciśnieniem (iluś tam atmosfer) Mimo jakiegoś znieczulenia bolesne jak diabli. Myślę, że powinnaś zasięgnąć porady kilku lekarzy i jeżeli wszyscy orzekliby konieczność operacji dopytaj jak to wygląda. Ja miałam ją w 2005 roku i może teraz wygląda to bardziej cywilizowanie i "po ludzku" zdrowia życzę i oby jednak bez operacji się obyło...

mariolaa
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 393
Na forum od: 16 mar 2011 20:33

Re: ZATOKI

Post autor: mariolaa » 25 mar 2013 21:31

Dziękuje manka - będę się bronić chociaż kolejny lekarz mówi tylko o operacji. Szukam wszelkich możliwości. Wyczytałam w necie o zabiegu - nebulizacja zatok. Czy może ktoś z forumowiczów korzystał z takich zabiegów i na ile są one skuteczne. Oby jak najszybciej wiosna przyszła i słoneczko! Pozdrawiam.

anezobk
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Bardzo Pomocny Kuracjusz
Posty: 132
Na forum od: 22 sie 2010 20:48

Re: ZATOKI

Post autor: anezobk » 05 kwie 2013 20:38

mariolaa pisze:Chciałabym zapytać o leczenie przewlekłego zapalenia zatok. Czy może ktoś miał operację endoskopową zatok i może mi przybliżyć ten temat. A może są jakieś inne sposoby pozbycia się tej choroby?
Brzmi groźnie ale tak nie jest.Zostaniesz uśpiona ,wszystko zrobią w tajemnicy i już gotowe.Krótko trzymają w szpitalu,pobiorą wycinek do badania histopatologicznego wynik za dwa tygodnie,ja czułam się bardzo dobrze ale od operacji z czapką się nie roztaję.Dwa razy byłam na kontroli u laryngologa takie były zalecenia ,przepisano mi jakieś krople do nosa.Powodzenia.

lucyk
Posty: 1
Na forum od: 11 paź 2014 18:35

Re: ZATOKI

Post autor: lucyk » 11 paź 2014 18:42

Ja średnio raz na 2 miesiące umieram z powodu zatok. Zazwyczaj pomagają jakieś inhalacje, krople, sauna, ale ostatnio trzymało mnie prawie 2 tygodnie i byłem do niczego. Waham się nad tym zabiegiem, operacją endoskopową, ponieważ gdy mam chociażby iść na wizytę kontrolną to już włosy stają mi dęba.

Awatar użytkownika
ewasz
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 14477
Na forum od: 10 mar 2014 20:44
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 2

Re: ZATOKI

Post autor: ewasz » 14 paź 2014 18:05

Też mam problem z zatokami. Zaproponowano mi zabieg operacyjny. Nie zgodziłam się bo to spadło na mnie jak grom z jasnego nieba. Ustaliłyśmy z panią doktor, że spróbujemy najpierw przeleczyć farmakologicznie.
Zobaczymy jakie będą tego efekty. Też się wzdragam przed zabiegiem ale jak nie będzie innego wyjścia to się poddam bo jest to tak obciążające, że nie wiem jak długo z tym wytrzymam. Z tego co mi wytłumaczono to odbędzie się to nos i udrożni się zatoki. Na zewnątrz nie będzie żadnych oznak. Poczekamy, zobaczymy ;)
Pozdrawiam :kwiat: :kwiat:

ODPOWIEDZ