Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki
-
forumowicz
Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki
-
forumowicz
Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki
- Załączniki
-
- DSC_0035.JPG (14.88 KiB) Przejrzano 4340 razy
-
- DSC_0038.JPG (17.93 KiB) Przejrzano 4340 razy
-
ula509
- Super Kuracjusz

- Posty: 315
- Na forum od: 15 sty 2019 21:30
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 5
Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki
- BozenaMat
- Super Kuracjusz

- Posty: 6393
- Na forum od: 24 lip 2018 18:32
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 2
- Podziękował: 6 razy
- Podziękowano: 29 razy
Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki
I widzę, że udało Ci się zamieścić fotki..... no to będzie uczta, bo liczę, że uraczysz nas pięknem Polańczyka
Jak widzę szafę macie sporą, nie to co w Zimowicie. Tam była maleńka, ledwie dało się ciuchy upchnąć
Kuruj się dziewczyno... super rehabilitacji życzę, jak i cudownych wędrówek po okolicy
-
Gaba
- Super Kuracjusz

- Posty: 643
- Na forum od: 29 sty 2010 13:46
- Podziękował: 2 razy
- Podziękowano: 2 razy
Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki
- GIENIA
- Przyjaciel forum

- Posty: 22123
- Na forum od: 18 maja 2016 10:12
- Oddział NFZ: Małopolski
- Staż sanatoryjny: 16
- Podziękował: 252 razy
- Podziękowano: 137 razy
Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki
-
forumowicz
-
forumowicz
Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki
Ośrodek jest jak dla mnie cholernie przyjazny, piękny teren zielony...mam w głowie po paru godzinach łażenia tyle pięknych widoków, że brak.mi słów. Polańczyk kocham już po pierwszym dniu. Mam nadzieję, że będzie to uczucie odwzajemnione. I na wieczór parę zdjęć. Najbliższa okolica ośrodka ( Dedal ma własne dojście do zalewu, jutro jak dopisze pogoda wezmę kajak). Po południu ośrodek planuje spacer po Polańczyku. Wieczorem biesiada przy ognisku. Fajnie.
Zosiu w menu Zakapiora jest słynna zupa. Obok jest też Zakapiorek. Zupę spróbuję. Tudzież kwaśnicę, kołduny, placki po bieszczadzku. Na ulicy są pyszne oscypki.
Gieniu nie wiem jak dokładnie jest z pokojami trochę jedynej, przykład nasza Pani ze studia i babka przy stole na stołówce ale ona przyjechała wczoraj. Fakt jest taki, że o 7 rano było albo studio albo czwórka. Myślę, ze 2ki i 4ki królują. Małżeństw naprawdę dużo. Minus ośrodka i ciemne korytarze wyłożone okropną wykładziną, jest też w pokoju.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
