Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

Opis miejscowości uzdrowiskowych. Fotografie. Otoczka pobytów w sanatoriach. Nieco rozrywkowo, nieco turystycznie. Co warto zobaczyć, gdzie się rozerwać.
forumowicz

Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

Post autor: forumowicz »

Jestem. Klapłam na chwilę w pokoju, o 15.15 lekarz. Droga znośna nowoczesny Neobus z Wrocławia. Przesiadka na ich bazie przed Sanokiem, 2 godzinki i Polańczyk. Z przystanku do ośrodka ok. 200 metrów. Przyjęcie mega sprawnie. Jedynek brak. Dwójkę też..małżeństw trochę się na turnusie namnożyło. Panią wspołspaczkę poznałam w kolejce, sama zaproponowała pokój. Przed 70. 😉 Finalnie mamy studio ale do zniesienia. Opcją nr 2 była czwórka. Przedpokój w nim łazienka. Jedynka i drugie drzwi nasza dwójka. Piętro niby pierwsze ale jak parter. W pokoju standardowo wykładzina, na korytarzach też. Spora szafa. Mały tv. Czajnik,szklanki, talerzyki. Lodówkę można wynająć za 63 zł. Tv 63 złote. Na balkonie suszarka. W ośrodku prasowania i pralnia z pralką i suszarką. Płatna. Acha pomijając mile Panie w recepcji bardzo ujęła nas Pani proponując stolik kawowy i herbatkę bo " wiem, że jesteście Państwo zmęczeni po podróży". Pozytywny szok. Acha a za stolikiem kawowym mamy własne źródełko wody leczniczej! Tereny pozwiedzam później, na razie zbiera się na deszcz. Ale to co widziałam z autobusu zapiera dech w piersiach. Moje klimaty.
forumowicz

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

Post autor: forumowicz »

I parę zdjęć... Pokój widok z balkonu, wejście do ośrodka.
Załączniki
DSC_0035.JPG
DSC_0036.JPG
DSC_0037.JPG
DSC_0038.JPG
Awatar użytkownika
GIENIA
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 10702
Na forum od: 18 maja 2016 10:12
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 13

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

Post autor: GIENIA »

Super Florka , ze jesteś zadowolona :) relacjonuj dalej :)
I oby nie padało :)
ula509
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 315
Na forum od: 15 sty 2019 21:30
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 5

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

Post autor: ula509 »

Florka super! :serce: Przeczytałam, czekam z ciekawością na dalsze relacje.:) Nigdy tam nie byłam.
Awatar użytkownika
BozenaMat
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 5843
Na forum od: 24 lip 2018 18:32
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 1

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

Post autor: BozenaMat »

Super Florciu, że już jesteś na miejscu i pierwsze wrażenie pozytywne. 1 + 2 nie jest złym układem... zdecydowanie lepszy niż czwórka.
I widzę, że udało Ci się zamieścić fotki..... no to będzie uczta, bo liczę, że uraczysz nas pięknem Polańczyka :)
Jak widzę szafę macie sporą, nie to co w Zimowicie. Tam była maleńka, ledwie dało się ciuchy upchnąć :)
Kuruj się dziewczyno... super rehabilitacji życzę, jak i cudownych wędrówek po okolicy :kwiat: :serce: :)
Gaba
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 463
Na forum od: 29 sty 2010 13:46

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

Post autor: Gaba »

...Florka jak ja byłam to jedynek już nie było o 14 dzień przed...życzę Ci miłego pobytu ja byłam bardzo zadowolona ,co opisałam już . Zazdroszczę ,chętnie bym zobaczyła Polańczyk o tej porze roku ,ja byłam w listopadzie....Ale i tak było Super!!!!!
Awatar użytkownika
GIENIA
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 10702
Na forum od: 18 maja 2016 10:12
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 13

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

Post autor: GIENIA »

Florciu , Gaba ... a dużo jest tych czwórek :?: :? czy jednak większość to dwójki i studia :?:
Awatar użytkownika
Felice
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 17527
Na forum od: 09 sty 2011 10:42
Oddział NFZ: Mazowiecki
Staż sanatoryjny: 0

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

Post autor: Felice »

Florcia oby pogoda była to dasz radę ,buziolam i serdeczności ślę.
forumowicz

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

Post autor: forumowicz »

Florko, czekam na ciąg dalszy :)

pięknego czasu :D
forumowicz

Re: Florka odkrywa Polańczyk - dziennik kuracjuszki

Post autor: forumowicz »

Dobry wieczór. Zanim padnę po nieprzespanej nocy i dniu pełnym wrażeń skrobnę co nieco. Wizyta u pielęgniarki, ok 15.00 do lekarza. Trafiła mi się Pani neurolog, bardzo sympatyczna i kontaktowa. Na razie zabiegi rozpisanie do 9.06. Potem wizyta i albo kontynuacja albo zmiana. Mam bicze szkockie i na nich mi zależało, kąpiel mineralną (nie licho?), masaż wirowy kończyn górnych ( coraz częściej drętwienie nie daje żyć), ćwiczenia na sali gimnastycznej i standardowo borowina plastry. Zabiegi rozplanowane od 7 do 10 w tym sobota. Fajny teren na zabiegi na poziomie piwnicy. Jeden z 8 ośrodków, które mają kriokomorę i po wykładzie lekarza ,( Litwin, jest codziennie od 9 do 14) poważnie się zastanawiam nad kupnem 10 zabiegów. Co radzicie? Dla kuracjuszy Dedala koszt 220 zł. Co do jedzenia wypowiem się za parę dni muszę przestawić się na żywienie NFZ 😉 To co jest niewiarygodne to fakt, że jak ktoś ma urodziny jak dzisiaj jedna z Pań Pani Dyrektor ogłasza to przez megafon, pani z obsługi wchodzi z tortem ( niemałym dodam), potem leci piosenka z dedykacją. Miłe, naprawdę. Ja torcika zjem za tydzień, moja współspaczka ma Urodzinki. Lat 70. 😁 mamy w planach wieczór w knajpie. Różnica wieku prawie 30 lat przy podobnym podejściu do życia nie istnieje.
Ośrodek jest jak dla mnie cholernie przyjazny, piękny teren zielony...mam w głowie po paru godzinach łażenia tyle pięknych widoków, że brak.mi słów. Polańczyk kocham już po pierwszym dniu. Mam nadzieję, że będzie to uczucie odwzajemnione. I na wieczór parę zdjęć. Najbliższa okolica ośrodka ( Dedal ma własne dojście do zalewu, jutro jak dopisze pogoda wezmę kajak). Po południu ośrodek planuje spacer po Polańczyku. Wieczorem biesiada przy ognisku. Fajnie.
Zosiu w menu Zakapiora jest słynna zupa. Obok jest też Zakapiorek. Zupę spróbuję. Tudzież kwaśnicę, kołduny, placki po bieszczadzku. Na ulicy są pyszne oscypki.
Gieniu nie wiem jak dokładnie jest z pokojami trochę jedynej, przykład nasza Pani ze studia i babka przy stole na stołówce ale ona przyjechała wczoraj. Fakt jest taki, że o 7 rano było albo studio albo czwórka. Myślę, ze 2ki i 4ki królują. Małżeństw naprawdę dużo. Minus ośrodka i ciemne korytarze wyłożone okropną wykładziną, jest też w pokoju.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
Załączniki
P_20190528_160729.jpg
P_20190528_154116.jpg
P_20190528_154214.jpg
P_20190528_162226.jpg
P_20190528_171932.jpg
ODPOWIEDZ