"Górnik " Iwonicz Zdrój w dobie pandemii

Forum na którym możemy wyrazić swoją opinię na temat ośrodka, w którym byliśmy. Podziel się z innymi wrażeniami o sanatorium, szpitalu uzdrowiskowym. Zapytaj kuracjuszy jak było podczas ich turnusu. Jakie mieli warunki zakwaterowania i zabiegi rehabilitacyjne.
Awatar użytkownika
Nutka
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 32450
Na forum od: 20 lut 2015 19:53
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 29 razy
Podziękowano: 6 razy

"Górnik " Iwonicz Zdrój w dobie pandemii

Post autor: Nutka »

...I ja tam gościem byłam, miód bez wina piłam,
A com widziała i słyszała, poniżej umieściłam.
:)


Dużo się tu pisało o Iwoniczu, były ciepłe słowa, ale nie brakowało krytyki tego miejsca.....że dziura, że wieje nudą,
że nie ma gdzie chodzić itp., itd. Nic bardziej mylnego, Iwonicz ,to bardzo urokliwa miejscowość, a w czasie gdy Covid szaleje,
miejsce akuratne na spędzenie bezpiecznie turnusu. Nikt mnie tam na zsyłkę nie skierował, świadomie wyselekcjonowałam
to uzdrowisko. Dziś wiem, że dokonałam właściwego wyboru...... ale oczywiście jest to mój pogląd, moje zdanie.

Ośrodek działa od 1971r., dysponując dobrą bazą zabiegową. Kompleks sanatoryjny składa się z 3 budynków; czterokondygnacyjnego
hotelu, zakładu przyrodoleczniczego i stołówki. Łatwość komunikacji między budynkami, nawet dla osób poruszających się na wózkach
inwalidzkich, zapewniają korytarze przewiązki/łączniki oraz zainstalowane przestronne windy. Połączenie hotelu ze stołówką oraz
budynkiem zabiegowym dzięki przewiązkom / łącznikom, stwarza wygodne przemieszczanie o każdej porze roku.
Tak wygląda zakład przyrodoleczniczy....
20201017_104914.jpg

To budynek hotelowy
20201017_105012.jpg
Jadalnia
20201017_105107.jpg
A to wszystko połączone takimi łącznikami
20201017_105118.jpg




A to już recepcja
20201017_065619.jpg
Awatar użytkownika
Nutka
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 32450
Na forum od: 20 lut 2015 19:53
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 29 razy
Podziękowano: 6 razy

Re: "Górnik " Iwonicz Zdrój w dobie pandemii

Post autor: Nutka »

I kiosk ruchu obok (nawet dobrze zaopatrzony)
20201017_065541.jpg

Na korytarzu każdego piętra, zajdował się kącik relaksacyjno - telewizyjny

20201017_163946.jpg
20201017_164024.jpg


Ośrodek specjalizuje się w leczeniu chorób narządu ruchu; ortopedycznych, neurologicznych, reumatologicznych oraz chorób
układu oddechowego.
Ośrodek dysponuje pokojami 1, 2 i 3 osobowymi z pełnym węzłem sanitarnym, łącznie 240 miejsc. Na jedynki ,trzeba dużo wcześniej
robić rezerwację, często z 3miesięcznym wyprzedzeniem, dwójki, tylko i wyłącznie dla małżeństw, a reszta kwaterowana jest w 3-kach.
Większość pokoi posiada balkony, wszystkie posiadają TV, czajnik, radio, wi-fi ( Tv i czajnik płatny,radio i wi-fi darmowe)
Na wyposażeniu ..... filiżanka, talerz, sztućce, duża szafa, szafka z nocną lamką przy łóżku, stolik, krzesła.....
Kto lubi jaśka warto zabrać, bo brak na wyposażeniu, jeden duży ręcznik.Ręcznik jak i pościel niewymieniane w ciągu turnusu.
Duży plus za brak wykładzin, na podłodze panele.
Panie sprzątające " obrotne " na maksa ... jak szybko wpadają ,tak szybko wypadają. Zresztą nie ma się co dziwić, bo pokoi trochę
jest, a ilość obsługi sprzątającej ubogawa.Sprzątanie co 3 dni.Na terenie ośrodka jest pralnia i wydzielony pokój do prasowania .

Organizacja przyjęcia odbyła się w ekspresowym tempie.... wydzielone było wejście dla nowoprzybyłych pensjonariuszy.
Mierzenie temperatury i wydzielonym korytarzem do recepcji ,gdzie od ręki zostałam zameldowana i dostałam klucz do ręki
(następnego dnia, dokonywane były wpłaty za pobyt)
W niektórych sanatoriach spotkałam się z tym, iż ośrodki trzymają się zasady, że turnus zaczyna się np. o 14-tej,to kto
przyjedzie wcześniej płaci połowę doby hotelowej, chcąc wcześniej dostać klucz. Tu tego nie było..... przyjechałam bladym świtem
i bez dodatkowych dopłat zostałam zakwaterowana.
Od razu wizyta u pielęgniarki, a popołudniu u lekarza, umówiona na konkretną godzinę. Pani doktor miła, elastyczna co do zabiegów,
można sobie było wybrać co się chce. Na drugi dzień odbiór karty zabiegowej i z marszu na zabiegi.
Baza zabiegowa bardzo dobrze rozwinięta....np. borowina, to prawdziwe błotko,a nie okłady i to samo z krio.
Rehabilitanci mili, kompetentni. Korytarze przed salami zabiegowymi świeciły pustkami, wystarczyło przyjść na czas o od ręki
wchodziło się na zabieg..... nie lubili spóżnielskich.

A to wykaz zabiegów jaki Górnik na w swojej ofercie
20201017_065800.jpg
Na terenie sanatorium znajduje się komora kriogeniczna do zabiegów krioterapii ogólnoustrojowej.
Niestety,przy skierowaniu na leczenie sanatoryjne NFZ nie pokrywa kosztów,.... jeżeli ktos ma skierowanie
z specjalistycznej poradni rehabilitacyjnej, może korzystać nieodpłatnie.Koszt jednego zabiegu to 37zł.
Wykupując pakiet 10 zabiegów,zapłaciłam po 32zł....bonus 50 zł na lody.
Ośrodkowi brakuje tylko basenu.Kiedyś można było korzystać z basenu z pobliskich sanatoriów, oczywiście odpłatnie,
teraz był zakaz,tylko dla kuracjuszy rehabilitujących się w danym obiekcie.
Dziwne to,bo np. z komory korzystali ludzie z zewnątrz.... ale to pewnie wewnętrzne rozporządzenia.

Ośrodek posiada 2 jadalnie....jedna dla gości z NFZtu,druga dla komercyjnych.Posiłki ze względu na pandemię
wydawane były w trzech turach.Przy stolikach 6-cio osobowych siedziało po dwoje osoby.
Diety różnorodne,nawet odchudzające,uzgadniane z dietetyczką.
Jakość posiłków, jak to zawsze bywa, miała swoich zwolenników i oponentów. Obiektywnie patrząc, kto lubi zjeść
mógł czuć niedosyt na żołądku.Mnie wystarczało,to że miałam niedosolone czy niedopieprzone, to na własne życzenie,
bo zaserwowałam sobie dietę. Bonusów w postaci owoców i czy innych przekąsek brak.
Panie z obsługi sprytne.... wchodząc na salę gorąca zupa czekała,a w trakcie podawano drugie danie.
Co do jakości i ilości posiłków dla gości komercyjnych,wiedzy nie posiadam.....zaglądnęłam tam raz,stoły były
kolorowe od dań + desery..... ale to już jest inna bajka,płatna bajka.

Jadalnia dla gości NFZtu
00000.jpg
Awatar użytkownika
Nutka
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 32450
Na forum od: 20 lut 2015 19:53
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 29 razy
Podziękowano: 6 razy

Re: "Górnik " Iwonicz Zdrój w dobie pandemii

Post autor: Nutka »

A tak wygląda dla gości komercyjnych
20201017_125749.jpg

Podczas pobytu obowiązywała zasada zakrywania ust i nosa. Na terenie obiektu,co rusz były zainstalowane dozowniki
do dezynfekcji rąk. Rygorów,zakazów czy nakazów jakoś się nie odczuwało. Proszono tylko o rozwagę....najpierw pomyśl
potem zrób. Poza tym jedynie czego nie wolno było,to przeziębić się.Od razu ludzie odseparowani byli w izolatkach.
Póżniej pogotowie....wymaz i zakaz opuszczania pokoi nawet na korytarz.Automatycznie przepadały zabiegi.
Posiłki dostarczane były do pokoi przez obsługę. Izolacja w okresie pandemii,była dobrym rozwiązaniem,tym bardziej,że mamy
jesień,udało się nierozprzestrzeniać wirusów i bakterii.

No i doszliśmy do życia kulturalno - rozrywkowego.A było takowe,a jakże :D ,wszystko to, zależy tylko, jak i kto
rozumie to pojęcie.
Kawiarnia,która znajduje się na terenie obiektu,niestety,w okresie pandemii nieczynna.W sąsiednim "Sanvicie"
funkcjonowała ku radości gości owego sanatorium.
Dla aktywnych był do dyspozycji tenis stołowy - ping-pong, kijki do Nordic Walking,można było wypożyczyć rower.
Nieopodal budynku,na splantowanym pagórku,obok boiska do siatkówki,znajduje się okolony ławeczkami kamienny krąg,
przeznaczony na tak zwane ogniska z pieczonymi kiełbaskami.Parę razy robione były kiełbasiane wieczorki przy ognisku.
O kulturę też zadbano,w obiekcie jest biblioteka,skromna,ale jest.Pani z biblioteki organizowała wycieczki z biura podróży
"Mateusz".Zagranicznych,z wiadomych przyczyn nie było,ale pobliskie, ciekawe miejsca można było zwiedzić.
Dużo wycieczek nie odbyło się z braku chętnych....może dlatego,że nie były łączone wycieczki z innymi sanatoriami,tylko osoby
z danego ośrodka.Działało jeszcze biuro turystyczne"Omnibus",tam nie segregowali ludzi.... jak to działało,nie wiem,nie korzystałam
z ich usług.Odbywały się koncerty w kinie i kościele.... czy była frekwencja,nie wiem,nie byłam.
W centrum,życie taneczne na wymarciu,żadna restauracja nie odważyła się ,żeby je ożywić.Restauracje i kawiarnie czynne były
do 22h.Od czasu ogłoszenia obostrzeń,mimo,że Iwonicz znajdował się w żółtej strefie,skrócono czas otwarcia lokali.
Zatwardziałym tancerzom nie przeszkadzało "hulanie" w ciepłe wieczory,na świeżym powietrzu przy fontannie....panie nawet
w wieczorowych kreacjach.
Wyczytałam na forum o imprezowaniu w Barze na Górce...... nie wiem jak się do tego odnieść,bo świadkiem tego nie byłam.
Parę razy,wracając z wieczornego spaceru/a spacerowałam codziennie,nawet w deszczu/słychać było muzykę i gwar.
Nie przyszło mi do głowy,żeby tam zaglądać,tym bardziej sprawdzać,czy przy stolikach jest komplet czy ludzie w maseczkach....itp.
Nawet jakbym chciała podgląd zrobić,to musiałabym tam być ,żeby widzieć,bo z ulicy trudno dostrzec co się za budynkiem dzieje.
Byłam tam gościem,ale wewnątrz,na polecanym pstrągu.... podają go na różne sposoby,ale wędzony,to niebo w gębie.
Jak już weszłam w gastronomię,to powiem,że Iwonicz nie jest pod tym względem drogim uzdrowiskiem,śmiało można sobie
podjadać w knajpkach.Ceny nie są z kosmosu,a do tego wszystko smaczne i chęć jest na powtórkę następnego dnia.
Gadu gadu o papu,a zapomniałam jeszcze o jednym wspaniałym miejscu w "Górniku".Jest to podobno,najlepsze na Podkarpaciu
SPA....sauny,jacuzzi ,bicze i te inne cuda wianki......masaże ,kosmetyka ciała....a czego tam nie ma :roll: Grota solna również jest.
Z braku czasu,niestety nie korzystałam tym razem z tego dobrodziejstwa..Sami widzicie,deszcz nie deszcz, nawet nie trzeba
wychodzić z budynku,żeby miło spędzić czas.
Reasumując..... pobyt uważam za udany.Wypoczęłam,wyspałam się do bólu,snem naturalnym bez żadnych wspomagaczy,
co u mnie rzadko się zdarza....zrelaksowałam się,wyspacerowałam.... jeszcze nigdy tyle kilometrów nie zrobiłam w ciągu trzech
tygodni.... i przy tak aktywnym pobycie jest mnie więcej o dwa kg.Jak to się stało,nie wiem,podejrzewam,że to wina pewnej
cukierni zaopatrzonej w pyszne "ciostka"

Dziękuję za uwagę

Aha.... picie wody nie wchodziło w ilość zabiegów....w ogóle nie serwowano wody.Kto miał ochotę korzystać z kuracji pitnej,
odwiedzał pijalnię .
Gość

Re: "Górnik " Iwonicz Zdrój w dobie pandemii

Post autor: Gość »

Poprzeczka została zawieszona wysoko, ale... Gdyby każdy choć spróbował podobny opis zamieścić po powrocie, byłaby piękna baza wiedzy o każdym obiekcie. Brawo. Pozdrawiam.
P. S. To jakiś zwrocik był?
Awatar użytkownika
lawenda
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 1843
Na forum od: 29 cze 2014 15:01
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 42 razy
Podziękowano: 59 razy

Re: "Górnik " Iwonicz Zdrój w dobie pandemii

Post autor: lawenda »

Nutko piękne dzięki za świetny opis. :kwiat: Wszystko jest jak dawniej za wyjątkiem jadalni, która kiedyś była wspólna dla kuracjuszy i gości komercyjnych. Twoja relacja zachęca, aby ponownie odwiedzić Iwonicz i san. Górnik. :)
Pozdrawiam. :kwiat:
Awatar użytkownika
Nutka
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 32450
Na forum od: 20 lut 2015 19:53
Oddział NFZ: Świętokrzyski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 29 razy
Podziękowano: 6 razy

Re: "Górnik " Iwonicz Zdrój w dobie pandemii

Post autor: Nutka »

Dziękuję Kazek :) .... tak ,to był wyjazd ze zwrotów.Jak już zdecydowałam się na wyjazd,
zrobiłam sobie listę nie"szumnych" uzdrowisk, do których miałabym bezpośrednie połączenie
i w miarę dobrą bazę zabiegową. Telefon w rękę i..... zwroty były do paru uzdrowisk,a jak pani
zaproponowała Iwonicz, gdzie "Górnika" miałam pierwszym miejscu,to nie było się nad czym zastanawiać :)
Będąc w ub. na Dolnym Śląsku, obiecałam sobie,że jak już będę miała możliwość wydzwania o zwrot,będę tak
długo dzwoniła, aż ten Śląsk wydzwonię..... niestety rzeczywistość pokrzyżowała plany i ta piękna kraina musi
poczekać do....kiedyś tam ;)

Dziękuję Lawendo :)...również pozdrawiam :kwiat:
Awatar użytkownika
grazynamackowiak
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 26484
Na forum od: 11 maja 2014 19:33
Oddział NFZ: Wielkopolski
Staż sanatoryjny: 5
Podziękował: 31 razy
Podziękowano: 31 razy

Re: "Górnik " Iwonicz Zdrój w dobie pandemii

Post autor: grazynamackowiak »

Dziękujemy Nutka , za podzielenie się wrażeniami ,przedstawienie opisu fotki
warunków pobyty w sanatorium 8-) :o :D :kwiat:
Pozdrawiam :kwiat:
Awatar użytkownika
Dzia_dek
Przyjaciel forum
Przyjaciel forum
Posty: 3613
Na forum od: 26 cze 2013 07:55
Podziękował: 52 razy
Podziękowano: 91 razy

Re: "Górnik " Iwonicz Zdrój w dobie pandemii

Post autor: Dzia_dek »

Chapeau bas, Obrazek Nutko :kwiat: ... chapeau bas. Obrazek
Awatar użytkownika
ewaryz
Pomocny Kuracjusz
Pomocny Kuracjusz
Posty: 81
Na forum od: 10 mar 2019 11:51
Oddział NFZ: Śląski
Staż sanatoryjny: 3

Re: "Górnik " Iwonicz Zdrój w dobie pandemii

Post autor: ewaryz »

Bardzo pięknie to Nutko opisałaś i zilustrowałaś.Dziękuję również i pozdrawiam. :kwiat:
Awatar użytkownika
ANDY12345
Super Kuracjusz
Super Kuracjusz
Posty: 19757
Na forum od: 26 maja 2018 11:42
Oddział NFZ: Małopolski
Staż sanatoryjny: 3
Podziękował: 4 razy

Re: "Górnik " Iwonicz Zdrój w dobie pandemii

Post autor: ANDY12345 »

Noooo Nuteczko postarałaś się... z tymi ciastkami :lol: . Dzięki za bardzo obszerny opis - nawet ja tak nie rozwinąłem skrzydeł :oops: .
ODPOWIEDZ