+3, nie pada ale jest mokro więc musiało padać. Zapowiadają +5 - zobaczymy.
Dziś ostatni dzień jesieni a od jutra zima, co prawda kalendarzowa ale jednak, a za razem najkrótszy dzień, a od wigilii zaczną się dni wydłużać
Dziś i jutro mam wolne od kuchni za to żona będzie robiła swój pasztet. Ja dalsze działania podejmuję w poniedziałek, czyli gęś, roladki z karkówki z jabłkiem, mielone z grzybami faszerowane dwoma serami - żółtym i kozim wędzonym oraz rosół i to będzie na tyle.
Zdjęcia boczku gotowanego w łupinach cebuli i czosnku oraz szynki parzonej w herbacie zamieszczę w poście poniżej.
A teraz zapraszam Was na kawę z humorem

Facet kupił fajny, duży telewizor, przyniósł do domu, żona patrzy, na pudle sporo jakichś znaczków informacyjnych. Zaciekawiona pyta:
- Kochanie, co oznacza ta szklanka na opakowaniu?
- To znaczy, że zakup trzeba opić.
Wraca Zenek po szóstej rano do domu. Otwiera drzwi.
Wchodzi - i na wejściu dostaje cios wałkiem od żony Zofii.
Pada i leży...
Zofia tak na niego patrzy... patrzy.
Nagle doznaje olśnienia. Pada na kolana.
Zaczyna go tulić i płakać:
- Zenuś... Zenuś żyjesz? Przepraszam! Zapomniałam, że miałeś nocną zmianę!!!

Miłego ostatniego dnia jesieni życzę Wam kochani





