Idzie pijany facet przez cmentarz i
widzi żółtą zjawę:
– Uuuu! – krzyczy zjawa – jestem duchem, umarłem na żółtaczkę.
Idzie dalej i
widzi czerwoną zjawę:
– Uuuu! Jestem duchem, umarłem na czerwonkę.
Idzie dalej i
widzi białą zjawę:
– Uuuu! Jestem duchem, umarłem na białaczkę.
Idzie dalej,
widzi niebieską zjawę i mówi:
– Wiem, wiem, jesteś duchem, tylko nie wiem na co umarłeś.
– Dobrze, dobrze, dokumenciki proszę!
———
Amerykański multimilioner zastanawia się nad możliwością kupna starego zamku w Anglii. Rozmawia w tej prawie z sędziwym lokajem mieszkającym w zamku.
– Słyszałem, że jakiś duch nawiedza ten zamek.
– Ludzie plotą bzdury! Mieszkam tu od trzystu lat i nigdy go nie spotkałem.
