Cześć
Jedni Ich uwielbiają i kochają ...(przyznaję się ) ...dla innych jest to całkiem niezrozumiała muzyka .
Też się przyznaję do kochania .....Crimsonów oczywiście....nie raz się tu grało Ich utwory
Pamiętam jak mąż,jeszcze wtedy nie mąż,prawie na siłę próbował zarazić mnie Nimi,
a ja uparcie na Nie byłam,aż Karmazynowym królem mnie kupił,a po Epitaph,to już miałam miękkie kolana
To może sobie tego Karmazynowanego ...przypomnimy
Tekst w tłumaczeniu Tomasza Beksińskiego.....nikt takiego drygu do tłumaczeń nie miał jak Tomek
Dwór Karmazynowego Króla
Zardzewiałe łańcuchy więziennych księżyców
Leżą skruszone przez słońce
Idę drogą, przemierzam horyzonty
Turniej właśnie się zaczął
Purpurowy kobziarz gra swoją melodie
A chór łagodnie wtóruje
Trzy kołysanki w starożytnym języku
Dla dworu Karmazynowego Króla
Stróż miejski opuszcza
Żaluzję na sny
Czekam u drzwi pielgrzyma
Mając przy sobie niewystarczające plany
Czarna królowa zawodzi żałobny marsz
Przy wtórze pękniętych mosiężnych dzwonów
By na powrót przywołać ognistą wiedźmę
Na dwór Karmazynowego Króla
Ogrodnik sadzi coś na trawniku
I rozdeptuje przy tym kwiaty
A ja ścigam wiatr pryzmatycznym statkiem
By zakosztować słodyczy i goryczy
Mistrz kuglarzy wznosi dłoń
Orkiestra zaczyna grać
Podczas gdy żarna obracają się wolno
Na dworze Karmazynowego Króla
W łagodne, szare poranki płaczą wdowy
Mędrcy opowiadają sobie dowcipy
Biegnę by uchwycić wróżbiarskie znaki
I zadośćuczynić mistyfikacji
Błazen w żółtych szatach nie gra żadnej melodii
Tylko łagodnie szarpie struny
I uśmiecha się podczas gdy manekiny tańczą
Na dworze Karmazynowego Króla
https://youtu.be/gvCmtHDDuu0
A utwór,który zagrałeś Janusz,to mistrzostwo świata