Sanatorium Wital w Gołdapi
-
jozef11111
- Posty: 1
- Na forum od: 14 lip 2012 13:34
Re: Sanatorium Wital w Gołdapi
Re: Sanatorium Wital w Gołdapi
Bylam z ZUS-u na schorzenia Psychosomatyczne ..PS tak nazywaja .
Musze przyznac ze mialam obawy jadac tam na odludzie ale okazalo sie ze tam jest CUDOWNIE!!!, cudowne( sosnowe) powierze , cisza , spacery nad jezioro, po lesie !!
Duzo zabiegow , malo czasu na nude i mysleniu o chorobie .
Wszystko jest bardzo dobrze zorganizowane ,przemila obsluga na zabiegach i nawet pan na basenie nie jest taki zly jak tu pisali. Naprawde nie ma czasu na nude , a wieczorem tany ,tany na parkiecie .. Nie kontroluja wcale tak bardzo , ale nie ma co szalec wszytko w granicach zdrowego rozsadku .
Polecam wszytkim to miejsce .
Przyznaje ze z łezka w oku wyjezdzalam ,najbardziej bedzie mi brakowalo boskiego powitrza i pana PIOTRA JANKOWSKIEGO naszego psychologa na zajeciach .
Potrafil przekazac tyle dobrych rzeczy ,przekazał nam tyle pozytywnej energii w taki sposob ze naprawde czulismy sie tam zdrowi .Jesli jedziesz tam z psychosomatyczna choroba postaraj sie byc w grupie PANA PIOTRA!!
Jesli ktos jedzie z Gdanska lub okolic polecam jazde na OLsztyn i w Olsztynie podstawiaja autobus tzw,"" DUET"" (pytac na informacji) jedzie do samego sanatorium i jest tani ..Nie polecam jazdy na Gizycko ,slabe polaczenie ..
Pozdrawiam wsztkich kuracjuszy!!!!!
Panie PIOTRZE grupa 1-sza z turnusu 27 czerwca serdecznie dziekuje i bardzo POZDRAWIA!!!!
-
mateczka26
- Posty: 1
- Na forum od: 22 lip 2012 11:46
Re: Sanatorium Wital w Gołdapi
fajnie było ale juz sie skonczyło
Re: Sanatorium Wital w Gołdapi
-
Zosia
- Przyjaciel forum

- Posty: 2353
- Na forum od: 29 gru 2009 15:33
- Oddział NFZ: Podlaski
- Podziękował: 58 razy
- Podziękowano: 53 razy
Re: Sanatorium Wital w Gołdapi
-
KuracjuszkaVital2012
- Posty: 1
- Na forum od: 03 wrz 2012 12:36
Re: Sanatorium Wital w Gołdapi
Jeśli byłeś kiedyś harcerzem, to w porządku, czujesz się dobrze. Ja myślałam, że jestem na obozie harcerskim. Las, las, las... a warunki bytowe mają dużo do życzenia. O ile dostaniesz się do budynku A, no to jakoś przeżyjesz. W C i D (dla NFZ) - okropnie! Np. pokój dwuosobowy 2,20 x 3,10 m, bez balkonu, szafa to wnęka z deskami !? W łazience brak sznurków do suszenia, a przecieś żyjesz tam 3-4 tygodnie. Chcesz oglądać kilka programów TV, to zapłać 15 zł. A może chcesz jechać rowerem na wycieczkę? Płać 4 zł/godz., kijki do Nordicwalking - 6 zł/doba, a za turnus - ok. 40 zł.
A może chcesz wypić kawę w kawiarence, która znajduje się w budynku A? Nie, tu chyba nie będziesz miał ochoty. Głęboki PRL... To wszystkie atrakcje, z których możesz skorzystać (do centrum miasteczka - 4,200 km)
O, zapomniałam - jest jeszcze biblioteka. Nie, to tylko namiastka biblioteki, z obsługą...
Jedzenie - być może nasze oczekiwania były wygórowane, bo w placówkach opieki zdrowotnej nikt nas nie rozpieszcza. Ale nasza ciekawość była tak duża, że chcieliśmy się dowiedzieć, ile wynosi dzienna stawka żywieniowa. Okazało się, że to tabu. Jedyną informację, jaką otrzymaliśmy, to to, że zależy ona od właściciela i pory roku, w której tu jesteśmy
Boże, dzięki, że to było lato.
Teraz trochę plusów. Dobre zabiegi i miła obsługa przy nich. Cudowny klimat, piękne drzewa (ale jak wycinka będzie tak duża, to chyba zrobią pole golfowe). Czy ja się nie pomyliłam, czy to naprawdę jest XXI wiek?
Myślę, że NFZ mógłby zainteresować się tą placówką i czy pieniądze, które płaci za pobyt kuracjusza są adekwatne do warunków tu panujących. A może...
