Brawo, brawo ot tak z dnia na dzień przestać palić i to paląc do 30 dziennie nie jak dla mnie wielki wyczyn. Jeszcze większym jest to, że do nałogu nie powróciłeś. Masz bardzo silną wolę ale i też okoliczności pomogły.
Jeśli chodzi o Święto 1 Maja to ja bardzo lubiłam chodzić na pochody, był taki podniosły klimat, pogoda w większości dopisywała. Uczestniczyło się w przeróżnych atrakcjach




