Witajcie. Energii i lekko podniesionego ciśnienia z rana nie brakuje, pora przekuć to w coś pożytecznego czyli obiadek.
Borkowo znam, mignęlo kiedyś na trasie kaszubskiej, sa lepsze miejscówki

Tak to jest, jak codziennie pracujesz w otoczeniu kilkudziesięciu osób, w ciągłym młynie, hałasie i stresie to taki azyl jedynie da Ci konkretny reset, a bez tego ani rusz

kto ma, ten rozumie. I nie ma to nic wspólnego z niechęcią do ludzi czy byciem dziwakiem na co dzień.

Życzę Wam super niedzieli.