NOCNE GADANIE
- Lewek
- Przyjaciel forum

- Posty: 8680
- Na forum od: 22 lip 2012 20:17
- Oddział NFZ: Świętokrzyski
- Staż sanatoryjny: 4
Re: NOCNE GADANIE
Darku doskonale Cię rozumiem. Brakuje odzieży ochronnej, uważają że wystarczy zwykły fartuch fiizelinowy i wielorazowa maseczka. Nasz oddział też "przygotowany " pod kątem przyjęć ewentualnego koronawirusa. Nie ma ślizy, gdzie będzie można się ubrać w kombinezon, zresztą nie ma kombinezonów, butów. Szkoda gadać.
Wszystkim życzę zdrowia, dużo cierpliwości i odporności. Pozdrawiam cieplutko.
- andrzej1955
- Przyjaciel forum

- Posty: 19503
- Na forum od: 27 sty 2011 16:52
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 10
- Podziękowano: 5 razy
Re: NOCNE GADANIE
- grazynamackowiak
- Przyjaciel forum

- Posty: 26490
- Na forum od: 11 maja 2014 19:33
- Oddział NFZ: Wielkopolski
- Staż sanatoryjny: 5
- Podziękował: 31 razy
- Podziękowano: 31 razy
-
Gość
Re: NOCNE GADANIE
Droga Atinko, Przyjaciółko nasza.
Przyjm proszę moje, a może i nasze, nas wszystkich, wyrazy współczucia. Strata ojca, rodzica jest zawsze bardzo bolesna. Łączymy się z Tobą w bólu.
Na odejście bliskich nie można się przygotować. Śmierć zawsze jest nie na miejscu i zawsze nie w porę – za szybko, za rano, za nagle. Dopada po pracy, przed kąpielą, po obiedzie. Przychodzi w czwartek, a przecież mogłaby w sobotę. Nie pyta, nie uprzedza, nie dyskutuje. Przychodzi i zostawia ból. Ból, który ukoić mogą tylko wspomnienia.

Myślę że reszta nie będzie mi miała za złe że ośmieliłem się napisać w imieniu nas wszystkich.
- andrzej1955
- Przyjaciel forum

- Posty: 19503
- Na forum od: 27 sty 2011 16:52
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 10
- Podziękowano: 5 razy
Re: NOCNE GADANIE
-
RudaAndzia
- Super Kuracjusz

- Posty: 5150
- Na forum od: 03 lis 2019 13:01
-
Gość
Re: NOCNE GADANIE
Witajcie w ten kolejny piękny i słoneczny dzień.
Zapraszam na kawę, herbatkę i co kto tam lubi

A na dobry początek dnia:
Na ławce w parku siedzi staruszek i strasznie płacze. Podchodzi do niego
przechodzień i zapytuje:
- Dlaczego płaczesz?
- Synu mam 88 lat, dwa tygodnie temu ożeniłem się z najseksowniejszą laską
w okolicy, ma 22 lata, 90/60/90, super gotuje, kochamy się kiedy chcę,
wieczorem mi czyta...
- No to o co chodzi?
- Nie pamiętam gdzie mieszkam!
Miłego, ciepłego i słonecznego dnia życzę Wam kochani.

