wieczór był bardzo miły bo wnusio na nocowankę przyjechał ,
bardzo się cieszę bo mam świadomość , że to już długo nie potrwa ....
Tak , spotkania służbowe , jak pracowałam to niepisanym obowiązkiem była moja organizacja tego .
Przez wiele lat akceptowane było takie zwykłe spotkanie opłatkowe i życzenia ale do czasu,
ktoś "narzucił" wigilię (z jedzeniem) i zaczęło się kiepścić , poza tym atmosfera się lekko sfermentowała
i nie było miło , to był przykry obowiązek .
Najlepsze jest jak takie spotkanie wynika z wewnętrznej potrzeby , czasami najlepszym rozwiązaniem jest
jak szefostwo przejdzie się po działach i złoży życzenia , a pozostali wg uznania .
Jakie mają być życzenia jeśli kogoś nie lubimy
No dobra , miłego dzionka ,
na cmentarz wybieram się, a później tyle jest jakiś drobnych spraw


