Dzień dobry kochane Szalone Panie
Szaroburo ale bez deszczu i 14 kresek
Gienia

złapała lenia i w melancholię popadła
Atinka

nie dość że przedszkole ma w domu to jeszcze pędzi z kawą przyjaciółce na pomoc
BRAWO

To się nazywa mieć oparcie
To i ja się kawą poczęstuję i humor też postaram się Wam poprawić
Na statku, podczas śniadania, kapitan statku wrzeszczy. Co więcej, jego głos rozbrzmiewa w całym pomieszczeniu:
– Kucharz! Co to za zupa?
– Rybna, panie kapitanie. Co więcej, naprawdę jest intensywnie wyczuwalna
– Rybna? Co więcej, czuć ją skarpetą!
– O cholera! W związku z tym, kucharz znów pomylił kotły w czasie prania!
Kapitan, stojąc na mostku kapitańskim, dostrzega nieprzyjacielską torpedę zmierzającą w kierunku statku; w związku z tym przywołuje bosmana.
– Idź do marynarzy i powiedz im, że za chwilę statek wyleci w powietrze. Ale zrób to tak, żeby nie wywołać paniki.
Bosman schodzi pod pokład statku i woła do marynarzy grających akurat w karty:
– Chłopaki! Wkrótce uderzę pięścią w stół, a wtedy nasz statek rozpryśnie się w drzazgi.
Marynarze wybuchają śmiechem. Następnie, bosman podwija rękaw i z całej siły wali pięścią w stół. W tej samej chwili, statek rozlatuje się na dwie części i zaczyna tonąć.
Po kilku minutach, wśród morskich fal, spotykają się płynący na kołach ratunkowych: kapitan i bosman. Następnie, kapitan zdziwiony pyta:
– Nic nie rozumiem. Zatem, przecież torpeda przeszła obok.
Serdeczne ślę Wam kochani pozdrowienia i życzę miłego i pięknego dnia.
