Cześć Aniołku

, to Ty z myszkami chodzisz spać ?

....... bo ja nawet nie z kurami

.
Dzionek chłodny i pochmurny, ale nie płaczący, przynajmniej na razie, to przejdę się na nóżkach po chlebuś z rzemieślniczej. A później śniadanko i pewnie pranko....... a jutro prasowanko

, tak że jak wczoraj nie dokończyłaś, to możemy razem poszusować

.
No i całkiem inaczej jak człowiek sam się obudzi

. Nawet fruwające w nocy samoloty mnie nie obudziły..... tylko co innego

, ale szybciutko się zasypiało.
To do obowiązków, a Tobie miłego i przyjemnego zbierania owoców natury

.